Czy można dowcipkować na temat Rewolucji francuskiej ? Okazuje się że tak. Wszystkim miłośnikom czarnego humoru polecam grę karcianą Guillotine. Tytuł tłumaczy wszystko. Gracze wcielają się w katów i mają za zadanie ściąć, ku uciesze gawiedzi, jak najwięcej arystokratycznych głów.
Praca kata nie jest łatwa. Konkurenci będą próbowali podstawić Ci do ścięcia niewinną dziewicę a publika może obrzucić Cię pomidorami za niezbyt widowiskową egzekucję. To jednak nic w porównaniu z satysfakcją, którą możesz mieć po dniu dobrze wykonanej roboty.
Guillotine należy do prostych gier karcianych. Czas rozgrywki to mniej więcej 30 minut. Gra przeznaczona jest dla 2 do 5 graczy. Zasady są banalnie proste i ich wytłumaczenie zajmuje jakąś minutę, co też w przyjemnością czynię:
Przygotowanie
Z potasowanej talii postaci losujemy 12 kart i układamy je odkryte jedna za drugą. Karty te tworzą kolejkę na szafot. Następnie każdy z graczy otrzymuje po 5 kart akcji. Pozostałe karty akcji odkładamy na bok, z tej talii gracze będą dobierali karty akcji. To wszystko co trzeba zrobić aby rozpocząć partię Guillotine !
Przebieg rozgrywki
Każdy gracz może w swojej turze zagrać kartę akcji. Następnie musi zdekapitować pierwszą postać w kolejce i na koniec losuje dodatkową kartę akcji. Brzmi banalnie, więc gdzie frajda z gry ? W kartach akcji oczywiście. Za ich pomocą można zmienić kolejność postaci w kolejce lub usunąć ją z kolejki, można ciągnąć dodatkowe karty akcji, zdobywać dodatkowe punkty itp. Cała zabawa polega na takim manipulowaniu kolejnością postaci aby samemu zgarniać najbardziej wartościowe karty a przeciwnikom podrzucać najgorsze.
Rozgrywka trwa trzy dni (tury gry). Dzień kończy się w momencie ścięcia ostatniej postaci z kolejki. Następnie układa się następną kolejkę i gra toczy się dalej. Wygrywa gracz, który na koniec trzeciego dnia uzbiera najwięcej punktów.
Grałem w Guillotine wielokrotnie z różną ilością graczy. Przy większej ilości osób może zapanować trochę chaosu i ciężko coś zaplanować ale to nie pomniejsza frajdy z rozgrywki. Dodatkowych atutem są dowcipne ilustracje na kartach, które łagodzą nieco makabryczny temat.
Z tego co wiem nie jest ona niestety dostępna w żadnym z polskich sklepów. Pozostaje mieć nadzieję, że to się niedługo zmieni i polscy miłośnicy gier będą mogli „ściąć sobie” Marię Antoninę :).
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gry-Planszowe.pl.