Granie w malowanie [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

granie w malowanie 1Dzieci lubią bawić się w artystów. Od najmłodszych lat radość sprawia im bazgranie, rysowanie, malowanie. Zdarza się, że swoje uzdolnienia zaczynają ćwiczyć na świeżo wymalowanej ścianie, albo suficie samochodu zamiast na kartce. Dzieci malują w domu, w szkole, na chodnikach, murach i nawet na zajęciach z grami planszowymi. Na tych ostatnich, mogą malować też w inny sposób. Na niby.

Kolejny tytuł z serii „dobra gra w dobrej cenie” wydawnictwa Egmont to Granie w malowanie Filipa Miłuńskiego. Jest to gra dla dzieci, już od 4 roku życia, w którą bez marudzenia zagrają nawet rodzice. Nie trzeba do niej mieć żadnych zdolności plastycznych. W grze wykonuje się 3 czynności:

  • zapamiętywanie –  ze stosu obrazków dobiera się kilka, a gracze starają się zapamiętać użyte kolory w ciągu bardzo krótkiego czasu. Następnie obrazki zakrywa się. Liczba używanych w danej rozgrywce obrazków zależy od umiejętności graczy, jednak dla utrzymania dynamiki rozgrywki lepiej pozostać przy 5.
Pamięć mam dobrą, ale krótką

Pamięć mam dobrą, ale krótką

  • zdobywanie – kolejnym etapem jest dobieranie żetonów z podstawowymi kolorami: żółtym, niebieskim i czerwonym. W większości gier dobór byłby całkowicie losowy, w tej grze losowość została ograniczona zastosowaniem „banku żetonów” – widoczne są dokładnie 3 i to gracz decyduje czy dociąga z banku, czy ze stosu. Mając już odpowiedni zestaw malarski, tj. maksymalnie 4 żetony, gracz musi wysilić swoją pamięć i przejść do etapu malowania.
Kolory mi się mieszają

Kolory mi się mieszają, znaczy mylą

  • malowanie –  polega na odkryciu dowolnego obrazka i sprawdzeniu, czy posiadany zestaw farb pozwala na malowanie. Wybór obrazków musi być świadomy, by nie tracić kolejki i uprzedzić innych współgraczy. W końcu walczy się o cenne punkty (1-3 w zależności od liczby użytych kolorów). Warto więc podpowiedzieć dzieciom, że im coś bardziej kolorowe, tym daje więcej punktów.
Te chyba będą dobre

Wreszcie się udało. Artystką jestem!

Trudność polega nie tylko na zapamiętaniu barw obrazków, ale również na umiejętności komponowania innych kolorów. Jeśli nie pamiętacie jak się uzyskuje zielony lub fioletowy, to pomocą służy wielka paleta malarska.

Granie w malowanie to prosta gra, ale o wciągającej mechanice. Do niewątpliwych walorów należy mechanika związana z doborem żetonów kolorów, możliwość decydowania o tym: kiedy się maluje, jakie kolory zbiera a jakie odrzuca po namalowaniu, oraz za ile punktów będzie się zdobywało obrazek. Cieszę się również, że konieczność zapamiętywania nie jest tematem przewodnim gry. Jako dorosły, nie nudziłam się przy niej ani przez chwilę, a dzieci były zadowolone. To po prostu dobra gra w dobrej cenie.

 



Dziękujemy firmie Egmont za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (5/5):

Złożoność gry (1/5):

Oprawa wizualna (5/5):

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*