Wiemy już, co planuje Bruno Faidutti, czas zajrzeć do jego o cztery lata starszego kolegi z Niemiec. Reiner Knizia zapowiedział na ten rok (jak na razie?) cztery tytuły, w tym dwie przeróbki swoich wcześniejszych tytułów (rok bez odgrzania kotleta rokiem straconym), jedną kontynuację serii oraz jedną nową grę. Patrząc na to, co proponuje miszczu Reiner można stwierdzić, że 2013 to dla Knizii rok spod znaku brzydoty. Nie wiem, może się z kimś założył, a może spaczył mu się gust, ale takich brzydactw to ja już dawno nie oglądałam…
Big Bad Wolf vs. Cinderella to czwarta gra z serii Scary Tales (idzie najwyraźniej tropem Scary Movie), w której dwaj gracze stają naprzeciwko siebie w walce o relikty. Tym razem jeden wciela się w przebiegłego Złego Wilka, który potrafi namówić do współpracy nawet trzy małe świnki, a drugi w przepracowanego i zestresowanego Kopciuszka z dobrą Wróżką u boku.
Seria Scary Tales to dwuosobowe gry karciano-kościane rozgrywające się w królestwie baśni, w którym bezpotomnie zmarł król. Na tę wieść, jak to zwykle bywa, obudziła się w mieszkańcach bajkowej krainy niezdrowo pojęta ambicja i wszyscy ruszają po koronę. Postaci dysponują specjalnymi mocami, osobistymi kośćmi, kartami władzy, szczęścia i opowieści. W walce ponadto liczą się: siła, mądrość, magia oraz szczęście.
Jak już przy różnorakich stworkach jesteśmy, zajrzyjmy do ogrodowych krasnali. W Invasion of the Garden Gnomes rozgorzała między nimi walka o dominację i uznanie wyższości krasnali z ogrodów z równo przystrzyżonym trwanikiem nad resztą ferajny, chociażby z ogrodów kwiatowych czy zielnych. Ceramiczne imerium kontratakuje!
Bardzo ogólnie, gracze tworzą kolumy kart reprezentujące uzbrojone po zęby krasnale z jednego podwórka. Najkrótsza kolumna nigdy nie zarobi punktów, najdłuższe zarobią ich wiele. Dodatkowo w grę wchodzą efekty specjalne, ostatecznie krasnale wcale takie puste nie są, losowo przydzielane pomiędzy walczące grupy.
Cała gra opiera sie na wczesniejszej grze Knizii, Vampire. Koncept jednak wzbogacono, dzięki czemu potyczka nabrała jeszcze więcej zaciętości i wymiaru taktyczno-strategicznego. Tytuł oferuje rozgrywkę uproszczoną (bardziej przypominającą pierwowzór) oraz zasady pełne. Na chwałę krasnali!
A może reflektujecie na Silver Screen? W tym karcianym odpowiedniku gry Dream Factory / Hollywood Blockbuster /Traumfabrik gracze rywalizują o jak największą liczbę ukończonych filmów z lat 20tych ubiegłego wieku. Główny ciężar mechaniki oparty jest na licytacji, a punkty zdobywa się zarówno za ukończenie filmów, za odpowiednie ich składowe oraz za nagrody, jakie, daj Boże, zdobędą.
W porównaniu z wersją planszową autorzy poszukali większego balansu między źródłami punktów oraz ukryli część informacji. Nie zdradzili jednak, jakich.
Na koniec porywająca zagadka kryminalna w grze Die drei ??? und der Feuerdiamant (po mojemu „Trzy niewiadome i diament ognia”). Dobrych gier detektywistycznych nie jest za dużo, więc może Reiner Knizia ożywi nieco temat, ale po skąpym opisie trudno wyrokować. Gracze – detektywi współpracują w celu rozwiązania czterech spraw przy użyciu kart podejrzanych, wskazówek, kart ryzyka, kart alibi oraz żetonów władzy. A wszystko ze świadomością upływającego czasu. Tyle z detali, jak na zagadkę przystało ;)
Gra będzie także dostępna w postaci APP.
cenię wiele gier Knizi (Amun Re jest w TOP 3), ale teraz wygląda, że zaoszczędzę kaskę :)