Projektant: Luigi Ferrini, Daniele Ursini
Liczba graczy: 2-10
Czas gry: 30 min.
Wiek: 8+
Ranking BGG: 6.9/10
Wydawca PL: Trefl
Instrukcja: PDF
Cena: ok. 70 zł
Nie wiedząc nic wcześniej o tej pozycji spodziewałam się gry muzycznej….
ZgrajMy się się to kooperacyjna gra towarzyska, w której gracze wcielają się w członków perfekcyjnie nastrojonej orkiestry i będą musieli zgrać swoje odpowiedzi, by jednym głosem osiągnąć zwycięstwo! Rzecz w tym, że uczestnicy zabawy, niczym prawdziwi instrumentaliści, nie mogą się ze sobą komunikować podczas dawania koncertu! Swoje wybory będą mogli przedyskutować jedynie w trakcie przerw pomiędzy sonatami (rundami), aby utworzyć jeszcze bardziej zgrany zespół i w efekcie wspólnie dać zwycięski koncert.
Po takim wstępie lekko się zachwiałam w oczekiwaniach, ale dalej nic nie zapowiadało…. Dixita ;)

Ciekawe na co byście tu zagłosowali? Ja wybrałam parasolkę na wodzie (glównie przez owal obrazka, choć fruwanie i pływanie zwłaszcza wtedy gdy jest duży wiatr mocno mi się ze sobą kojarzy). Ale oczywiście wybór większości to był lunapark. I chyba słusznie.
Na stole kładziemy pięciolinię. Pod nią umieszczona jest jedna karta – to karta tematu, nad nią – kilka zagranych kart (im dalsza runda tym więcej ich tam będzie). W każdej kolejnej rundzie zadaniem graczy jest wskazanie jednej karty, spośród tych zagranych, która najlepiej komponuje się z kartą tematu. Wszyscy musicie dokonać tego samego wyboru!
Kiedy więc już poznałam zasady wydawało mi się, że gra będzie nudna. Jakież jednak było moje zdziwienie, kiedy rozgrywka w tego kooperacyjnego quasi Dixita naprawdę zaczęła mnie kręcić!
To szybka i pełna emocji gra – bo choć nie możemy się komunikować w trakcie głosowania, to już po nim – jak najbardziej tak. Robi się ciekawie, zwlaszcza wtedy, gdy nie uda nam się trafić w tę samą kartę. Dlaczego głosowałeś na tę, a nie tę obok? Dziecko z parasolem skojarzyło się z wodą? Ale przecież dzieci uwielbiają lody, a już zwłaszcza w lunaparku! I tak dalej, i w ten deseń – dyskusjom nie ma końca.
W Zgrajmy się można zagrać już od dwóch osób i choć działa wtedy poprawnie to jednak skrzydła rozwija przy większej liczbie graczy. Ma tryb podstawowy, dla początkujących oraz trzy scenariusze dla wytrawnych graczy, więc można ją dostosować do umiejętności aktualnych uczestników zabawy. Wciągająca gra imprezowa. Z powodzeniem można też w nią grać po rodzinnym, niedzielnym obiedzie. Jest moim osobistym odkryciem przy okazji ogrywania gier do Planszowej Gry Roku.

Podobnie jak autorka tekstu, sięgając po ZgrajMy się wydawnictwa Trefl sądziłam, że będzie to wariacja na temat muzyki. I jest. Chociaż wcale nie. Temat i mechanika ładnie ze sobą współgrają, co niezwykle cenię w grach planszowych. Ale to nie ten element zachwycił mnie w najwyższym stopniu w przypadku tego właśnie tytułu. Jeśli chodzi o jego zalety i wady (dynamiczny, szybki, ale i nabiera prawdziwego charakteru dopiero przy większej liczbie osób) zgadzam się z przedmówczynią. Co jednak sprawiło, że z moich ust wyrwało się sporo „ochów” i „achów”? Oprawa graficzna! Choć nie wszystkie ilustracje zapierają dech w piersiach, to wiele z nich taki właśnie efekt u mnie wywołało. Inne zaś także są na swój sposób interesujące, ładne i niezwykle barwne, przez co zdecydowanie cieszą oko. Lubię takie gry, a ZgrajMy się, które miałam okazję ogrywać przy okazji testowania gier zgłoszonych do Planszowej Gry Roku 2023 uznaję za jedno z pozytywniejszych zaskoczeń ostatnich tygodni.
Złożoność gry
(3/10):
Oprawa wizualna
(6/10):
Ogólna ocena
(8/10):
Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.