Czarny Piątek już za nami, ale szał przedświątecznych zakupów nadal trwa, a dla niektórych spóźnialskich dopiero się zacznie. Wydawnictwo Trefl poszło tym tropem i wydało grę Black Friday, w której będziemy biegać po sklepie z wózkami i realizować listy zakupów.
W średniej wielkości pudełku mieści się plansza, dwie talie kart, żetony sprzętów i kuponów, banknoty, a także planszetki i wózki graczy. W instrukcji znajdziemy standardowo zasady spisane w kilku językach, a sama gra jest niezależna językowo, więc nada się zarówno dla dzieci nieumiejących czytać jak i zagranicznych graczy.
Przygotowanie zajmuje tylko chwilę. Na planszy układamy przedmioty zgodnie z rysunkami, a na polu startowym kładziemy swoje wózki. Otrzymujemy planszetkę, 20 $ i trzy listy zakupów – dwie małe i jedną dużą. Obok planszy umieszczamy pozostałe banknoty i zakryte talie list zakupów, a następnie wykładamy pięć małych.
W swojej turze można się poruszyć do trzech pól, wziąć coś z półki lub skorzystać z pola akcji, na którym stoimy, czyli pobrać 10 $, odłożyć dowolne przedmioty z wózka lub zrealizować listę zakupów. Za wskazane na kartach przedmioty trzeba oczywiście zapłacić, ale zyskujemy kupony pokazane u dołu, które pomogą nam zrealizować kolejne listy. Możemy zbierać przedmioty z kart, które mamy na ręce, lub skorzystać z ogólnodostępnej puli małych list.
Gracz, który spełni warunki siedmiu kart, uruchamia koniec gry. Wygrywa osoba, która po zsumowaniu punktów w prawym górnym rogu kart, ma ich najwięcej.
Zacznę od plusów, do których można zaliczyć wykonanie. Grafiki są po prostu odzwierciedleniem istniejących produktów, takich jak telefon, myszka czy suszarka. Za to żetony są porządne, banknoty jak zawsze cienkie. Najlepsze wrażenie sprawiają wózki, które są naprawdę dobrze wyglądają.
Mechanicznie nie ma tu niestety niczego odkrywczego. Przemieszczanie się po planszy w celu zbierania odpowiednich żetonów wskazanych na kartach jest zbyt proste i nudne, aby grą zainteresowały się osoby mające jakiekolwiek rozeznanie w planszówkach. Black Friday może się jednak przydać przy utrwaleniu prostego dodawania i odejmowania przy podliczaniu zawartości wózka i uwzględnianiu darmowych kuponów i wprowadzić początkujących w mechanikę set collection.
Gracze muszą również podejmować decyzje czy lepiej realizować małe listy czy trochę wolniej zmierzać do kasy z większymi zakupami. Nasz wózek ma ograniczoną pojemność, więc nie spakujemy wszystkiego na raz. Duże listy są warte więcej punktów, ale w tym czasie ktoś inny może zrealizować trzy małe, więc musimy przeliczyć opłacalność poszczególnych kart.
Black Friday niestety nie wniósł niczego nowego na mój stół, ale uważam, że każda planszówka znajdzie graczy, którzy ją polubią. Grupą docelową tytułu na pewno nie są zaawansowani gracze, a raczej rodziny i dzieci, które nie mają dużego doświadczenia i proste zasady nie odstraszą ich od kolejnych rozgrywek.
Złożoność gry
(3/10):
Oprawa wizualna
(6/10):
Ogólna ocena
(5/10):
Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Ot, nie mogę powiedzieć, że gra jest zła, ale też nie znajduje w niej niczego takiego, co skłoniłoby mnie, żeby ją polecać, czyli totalny przeciętniak. Sporo istotnych wad wpływających na grywalność. Odczuwalne zalety powodują jednak, że osoby będące fanami gatunku – mogą znaleźć w niej coś dla siebie.