Aga Satława: Palec Boży: Kataklizm – Kamil Jarząbek, Paweł Stobiecki, Jan Truchanowicz, Łukasz Włodarczyk (FoxGames)
Palec Boży to szalona pstrykanka od FoxGames, która zyskała sporo fanów. Nie ma się co dziwić, w końcu zapewnia ona mnóstwo wrażeń, a kompletnie nieprzewidywalnej rozgrywce w ten tytuł zawsze towarzyszy znakomita zabawa i mówiąc kolokwialnie “kupa” śmiechu. W zeszłym roku na rozpstrykanych miłośników tego tytułu spadł nie lada Kataklizm. Nie, nie mam na myśli krzywych mat, które mam nadzieję, że jeśli otrzymaliście, zdążyliście już wymienić na nowe, aby móc tamte zapstrykać do granic możliwości :P Kataklizm, o którym mówię to dodatek, wprowadzający sporo chaosu wokół rzeczonej maty. Ci z Was, którzy odważyli się odtworzyć tę istną puszkę Pandory, musieli zmierzyć się m.in. z suszą, erupcją wulkanu, czy też wybuchem supernowej… Mam nadzieję, że udało Wam się je przetrwać, aby wraz ze mną zaświadczyć, że Kataklizm to rewelacyjny dodatek, który zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie w Planszowym Gram Prix 2021 :)
Propi: Viticulture: Goście z Wrzosowisk i Goście z Doliny Renu – Jamey Stegmaier, Tido Lorenz, Alan Stone, Uwe Rosenberg (Phalanx)
Miłośnikom Viticulture nie trzeba tłumaczyć, jak ważne w tej grze są karty gości – to one potrafią zupełnie odwrócić losy gry w przeciągu jednego roku, a często nawet jednego ruchu. Dwa nowe zestawy kart – część do stosowania razem z podstawowymi, część do podmiany za podstawowe – wydają się więc idealnym rozwiązaniem na zwiększenie regrywalności tego popularnego tytułu. Czy to dodatki rewolucyjne? Raczej nie, choć graczom mocno już w Viticulture ogranych mogą dostarczyć powiewu świeżości w oczekiwaniu na drugi (po Toskanii) pełnoprawny dodatek do gry. Jeśli jeszcze nie znasz na pamięć wszystkich talii podstawowej gry i dużego dodatku – lepiej spędzić czas na dalszej grze i czekać na newsy od Stonemaier Games.
Pingwin: Tuareg: Rozszerzenie -Andreas Steiger (Galakta)
Targi, jedna z moich ulubionych dwuosobówek, która towarzyszy mi od wielu lat. Nie da się jednak ukryć, że niemal w każdej rundzie drugi gracz ma bardzo ograniczoną decyzję swojego ostatniego ruchu. I właśnie naprzeciw temu wychodzi Rozszerzenie dokładając wydmy, na które można się w swojej turze wybrać zamiast stawiać pionek tuarega na kartach brzegowych. Koniec z utyskiwaniem, że nie mam wyboru :). Ale to nie jedyne usprawnienie. Dochodzi też woda, która jest (ale też nie jest) czymś w rodzaju jokera. Ale nie jest, bo za wodę też można otrzymać jakieś dobro. I pudełkowa Tuareżka, która pobłogosławi gracza stającego na jej polu kolejnymi dobrami. Jest na bogato. Strategicznie jest w czym wybierać. To najlepszy dodatek z jakim miałam do czynienia – nie tylko w ostatnim roku. Genialnie zmienia (i przy okazji poprawia) rozgrywkę nie komplikując jej zanadto. Musisz go mieć!
Ciuniek: Res Arcana: Perlae Imperii – Thomas Lehmann (Rebel)
Jestem prostym człowiekiem. Jeśli do mojej osobistej Najlepszej Gry Roku 2019 wychodzi dodatek, to go kupuję. Rok temu przy okazji pierwszego rozszerzenia to była miła formalność bez szczególnych emocji. Trochę więcej kart i drobna zmiana, która jest istotna jak trzecie miejsce po przecinku. W tym roku na pierwszy rzut oka jest tak samo, bo nowe karty i kafelki nie przewracają niczego do góry nogami. Ale są też perełki, a perełki robią z Res Arcana to, co Preludium robiło z Terraformacją Marsa. Rzeczy zaczynają dziać się szybciej, a silniczki kręcić wcześniej. Jest dynamicznie, jest mięsiście, jest po prostu więcej. I to bez wyraźnych komplikacji zasad.