Od 30 listopada 2019 r. kiedy to miały miejsce Planszówki na Narodowym, nie byłem na żadnej planszówkowej imprezie. Na Pyrkonowe Targi Letnie czekałem więc z jednej strony z wielkimi nadziejami, z drugiej jednak też z niemałą obawą. PTL miały być bowiem jedynie namiastką corocznego Festiwalu Fantastyki. Cóż, z pewnością rozmach tego wydarzenia był dużo mniejszy, ale ci co byli (w tym ja) na pewno nie mieli czego żałować. Dlaczego? Zobaczcie sami.
W końcu można było spotkać dawno niewidzianych znajomych, np.
Mogliśmy też pooglądać prezentowane przez wydawców nowości, jak chociażby objęte przez Games Fanatic patronatem medialnym Miasto w Chmurach
Na stoisku Lucrum Games można było również zagrać m.in. w
Z kolei u ekipy Iuvi Games warto było pobawić się świetnymi grami z serii Smart Games
Z Targów trudno było wyjść z pustymi rękami, bo wydawcy kusili nas nie tylko bogatym wyborem produktów, ale często też bardzo dobrymi cenami.
Można było się też zaopatrzyć m.in. w
Sporym zainteresowaniem cieszył się również (nieco jednak mniejszy niż zwykle) gamesroom, co widać było po …
Oczywiście Pyrkon to nie tylko planszówki.
A nad wszystkim czuwał On ……