Paris
Autorzy: Michael Kiesling, Wolfgang Kramer
Czas gry: 90 min.
Liczba graczy: 2-4
Rok wydania: 2020
Wydawnictwo PL: Czacha Games
Ranking BGG: 7.5 / 10
W Paris grać nie planowałam – udało mi się to zrobić przez przypadek, choć dla tego przypadku musiałam przejechać na drugi koniec miasta (a Warszawa małą mieściną nie jest ;)). Opłaciło się. Po pierwsze jest ślicznie wydana. To widać na pierwszy rzut oka. Po drugie – mechanicznie nic jej nie brakuje. Po trzecie – nie tylko nic nie brakuje, ale daje też całkiem sporo frajdy.
Plansza przedstawia sześć dzielnic Paryża, w których będziemy układać kafelki z budynkami. Samo układanie jest dość losowe, choć dociągając je przynajmniej wiemy w jakiej dzielnicy je postawimy. Nie wybieramy miejsca – kładziemy ot tam, gdzie należy. Po prostu przez pierwszą część budujemy sobie planszę. Natomiast to na co mamy realny wpływ to część druga tury gracza tj. wstawienie swojego klucza do dzielnicy lub przesunięcie go z kafelka na kafelek (w obrębie dzielnicy). Kluczy cofać nie możemy. Możemy przesuwać tylko z tańszych budynków na droższe. I w tym jest cala zabawa, bo stawiając na kafelku, gdzie jeszcze nikt nie stanął zdobywamy zasoby – żetony prestiżu i surowce, które będziemy przerabiać na punkty zwycięstwa – np. dokładając krajobrazy. Więc z jednej strony opłaca się iść po kolei, od najtańszego do najdroższego kafelka (koszt wymagany to różnica, więc czy od razu staniemy na ósemce, czy też przejdziemy do niej od jedynki począwszy – i tak zapłacimy w końcu osiem franków – ale tylko ta druga opcja pozwoli na pozyskanie większej ilości zasobów. Z drugiej strony na jednym kafelku może stać tylko jeden klucz (z nielicznymi wyjątkami) wiec kto pierwszy ten lepszy.
Najwięcej punktów zdobywa się za bonusy pod które należy sobie obrać strategię (dzięki niskobudżetowym budynkom przesuwamy się na torze z bonusami) oraz za – co jest właściwym celem gry – punktowanie w dzielnicach. Nagradzane jest I, II i III miejsce pod względem zamożności posiadanych budynków – o ile taka dzielnica w ogóle zapunktuje. A żeby zapunktowała, to musi się w niej znaleźć co najmniej 4 klucze – wniosek stąd taki, że co prawda fajnie byłoby być samemu, bo nie ma konkurencji, ale trzeba byłoby przeznaczyć na to aż 4 klucze (których nie ma w grze za wiele) więc jednak konkurencja jest pożądana. Złoty środek. Na każdym kroku współzawodnictwo :)

Położenie klucza na Łuku Trymfalnym pozwala na przelożenie go potem do dowolnej dzielicy (dzięki temu możemy komuś zająć strategiczny budynek) ale nie przynosi żadnej kasy.
Tile placement (o którym przeczytacie jako głównej mechanice na BGG) to tylko pierwsza faza gry, w której ukladacie budynki na planszy i tak naprawdę nie ma ono większego znaczenia, poza takim, że plansza przyrasta stopniowo i nie da się ot tak po prostu chodzić od jedynki do dwójki…. bo zwyczajnie może ich jeszcze nie być. Główną osią gry jest kombinowanie gdzie postawić klucz – do banku (zdobywamy pieniądze), w jaką dzielnicę (jak już tam wejdzie, to z niej nie wyjdzie) i jak optymalnie je przemieszczać pomiędzy budynkami. Do tego wszystkiego kołderka finansowa (pieniędzy nie jest za wiele) i surowcowa jest dość krótka i czasem stópki marzną.
Naprawdę dobra gra, polecam!
Grę Paris kupisz w sklepie
Dzięki za 'rzut okiem’.
Masz jakieś odczucia jak gra działa na 2-osoby?
Innego składu nie zbiere :(
Nie, grałyśmy we trójkę. Niestety nie wiem, czy jest jakiś specjalny tryb dla dwóch graczy, bo byłam gościem na tej sesji, a jeszcze nie zdążyłam się wprosić na następną ;) ale wydaje się, że powinna działać w miarę dobrze również na dwójkę. Na więcej na pewno jest lepiej, bo istotne jest to, że aby dzielnica zapunktowała wymagane są 4 klucze. Przy dwóch graczach to średnio wychodzi 2+2. Ale też będzie bardziej taktycznie. Sama jestem ciekawa jak to zadziała na dwie osoby. Ja bym zaryzykowała….