Grę Zimna Wojna poznałem w miarę niedawno, bo dopiero przy okazji recenzowania wersji od wydawnictwa Phalanx. Tytuł mnie jednak z miejsca zachwycił, a teraz z perspektywy całego 2019 r. mogę śmiało powiedzieć, że była to najlepsza zaawansowana gra, jaką poznałem w ubiegłym roku. Niemal równo po roku od premiery podstawowej wersji, wydawca uraczył nas natomiast polską wersją dodatku o podtytule Zimna Wojna: Godzina Zero.
Dodatek przychodzi do nas w nieco mniejszym od podstawki pudełku (gabarytowo podobnym do Welcome to lub 7 CŚ: Pojedynek). W środku nie ma wielu elementów, więc bez problemu zmieścimy je w pudle od podstawki. Samo rozszerzenie zawiera jedną nową mechanikę i kilka elementów urozmaicających grę podstawową.
Rdzeń dodatku to oczywiście tytułowa Godzina Zero. Wprowadza ona nowy sposób przygotowania rozgrywki, przy pomocy kart Kryzysu. Zawierają one wydarzenie pozwalające np. rozlokować dodatkowe punkty wpływów w wyznaczonych regionach, zmuszające do odrzucenia niektórych kart Wydarzeń lub – wręcz przeciwnie – pozwalające dobrać konkretne karty na rękę. Podobnie jak karty Wydarzeń i karty Kryzysu dają większe korzyści jednemu z mocarstw (USA lub ZSRR), przy czym, wszystkie one rozpatrywane są przed rozpoczęciem rozgrywki, a o efekcie każdej z nich decyduje wynik rzutu kostką zmodyfikowany przez zagrane przez graczy karty Rządu.
W pudełku z rozszerzeniem dostaniemy też pakiet promocyjnych kart Wydarzeń, do każdego z trzech etapów rozgrywki oraz alternatywny tor Wyścigu Kosmicznego zmieniający profity za osiągnięcie przewagi w wyścigu.



Cóż mogę powiedzieć o Godzinie Zero? Jak już kilkukrotnie podkreślałem nie lubię dodatków, które rewolucjonizują mechanikę i wprowadzają do rozgrywki masę kolejnych zasad. Preferują raczej dodatki nienachalne, które pogłębiają dotychczasową rozwiązania, dają kilka dodatkowych opcji, kolejne źródło punktowanie czy ścieżkę rozwoju. Krótko mówić, wkomponowują się w dotychczasową zabawę bez potrzeby ponownego jej poznawania.
I pod tym względem Godzina Zero spełnia moje oczekiwania. Alternatywny tor Wyścigu Kosmicznego zachęca do weryfikacji strategii rozwoju tego elementu, a nowe Wydarzenia gładko wkomponowują się w resztę kart dając kilka nowych możliwości. Mechanika związana z kartami Kryzysu zapewnia natomiast dużo możliwych otwarć partii, co powinni docenić szczególnie starzy wyjadacze tytułu. Co prawda Godzina Zero sprawia, że samo – i tak niezbyt krótkie – przygotowanie partii jeszcze się wydłuża, ale też walka przy pomocy karta Rządów o odpalenie konkretnych efektów kryzysu stanowi pewne przetarcie przed właściwą rozgrywką.
Grę Zimna Wojna: Godzina Zero kupisz w sklepie
Dziękujemy firmie Phalanx za przekazanie gry do recenzji.