Za nami kolejna edycja Konkursu Gra Roku. Jedna nagroda główna, trzy kategorie, cztery wyróżnienia i nagroda specjalna. Oto jak to wyglądało w sobotę późnym wieczorem…
Zdjęcia: Rafał Kruczek
Posted by: Redakcja GF in Planszowa Gra Roku 2 maja 2017 9 komentarzy
Za nami kolejna edycja Konkursu Gra Roku. Jedna nagroda główna, trzy kategorie, cztery wyróżnienia i nagroda specjalna. Oto jak to wyglądało w sobotę późnym wieczorem…
Zdjęcia: Rafał Kruczek
Tagged with: Edycja 2017
Kto wpadł na tak absurdalny pomysł, aby grę roku wybierać po de facto 2 (!!!) miesiącach danego roku – tj. na chwilę zgłoszeń gier – później siłą rzeczy żadna już nie może zostać uwzględniona w zestawieniu? :p bardzo lakoniczne uzasadnienie decyzji jest co najmniej zdumiewające: „Konkurs się rozwija i dostosowuje do stale rozrastającego się rynku gier. Dlatego pojawiły się nowe kategorie, zasada zgłaszania gier przez samych wydawców, powiększona Kapituła oraz przesunięto termin na pierwszą połowę roku.”. Komentarz – jeżeli wyznacznikiem rozwoju konkursu jest przesunięcie jego terminu – a już szczególnie na tak, eufemistycznie mówiąc, nierozważny, to chyba ktoś tu ewidentnie odleciał – pomijając skrajną wręcz niemerytoryczność ww. argumentu. Dalej: zasada zgłaszania gier przez wydawców? Z całym szacunkiem, ale jest to konkurs graczy i jeżeli dane wydawnictwo produkowało gnioty, to dlaczego ma je zgłaszać kosztem innych ponadparytetowych (?) – a obiektywnie lepszych – gier innego wydawnictwa? I wreszcie co w sytuacji, gdy dobra gra zostanie wydana np. w sierpniu danego roku ? Nie będzie uwzględniona ani w konkursie za ten rok, ani za rok następny – jak rozumiem (albo nazwa konkursu mija się z prawdą)? Niestety, ale takimi nieracjonalnymi działaniami kapituła konkursu (szersza – ale niekoniecznie mądrzejsza) sama dezawuuje rangę swojego wyboru.
Gra Roku obejmuje gry wydane w roku poprzednim, a więc tutaj w 2016 – przesunięcie wyborów na pierwszą połowę 2017 roku jest zatem jak najbardziej uzasadnione.
Dlaczego więc konkurs nazywa się „Gra Roku 2017”, skoro nie uczestniczy w nim jakakolwiek gra z 2017 roku? :P rozwiązanie cokolwiek absurdalne. I żeby daleko nie sięgać – Zaawansowaną Grą Roku 2016 została gra Marco Polo – wydana w roku… 2016 :P
Tak samo datują inne uznane nagrody, na przykład taka mało istotna jak Spiel des Jahres :)
I co z tego? :p (pomijając fakt, że nigdzie więcej takie rozwiązanie nie występuje – mówię np. o nagrodach sportowych). Rozumiem, że lepiej powielać cudze błędy i niekonsekwencję terminologiczną, niż korygować ewidentne uchybienia? :)
Konkurs przesunięto na pierwszą połowę roku, aby gry biorące w nim udział nie zostały jeszcze wypchnięte z pamięci przez nowości roku bieżącego.
Co do Marco Polo, w poprzedniej edycji toczyły się dysputy na temat dokładnej daty wydania gry i ostatecznie ustalono, że był to grudzień 2015. Szczegółów nie pamiętam, ale na pewno w ustaleniach brało udział wydawnictwo.
A nazwa konkursu jest taka od około 10 lat i odnosi się do roku przyznania nagrody a nie wydania gry.
Pozdrawiam.
Dodam jeszcze, że proces kompletowania listy gier zakwalifikowanych do konkursu to najbardziej mozolna część od strony organizacyjnej i na pewno nikt nie wpisywał na nią gier ” z pamięci” i bez sprawdzenia dat i kryteriów. Między innymi dlatego zmieniono w tym roku te zasady, bo wydawcy najlepiej wiedzą co wydali i kiedy.
Co do „gniotów”… Jeśli jedno wydawnictwo wydało w danym roku same słabe gry, a drugie same dobre, to to drugie i tak że swoimi 5 zgloszonymi tytułami może zgarnąć wszystkie nagrody i wyróżnienia, podczas gdy drugie nie przejdzie nawet do drugiego etapu. Dlaczego więc jest to niedobre rozwiązanie?
Bo już sama nominacja jest (powinna być) wyróżnieniem i świadczyć o tym, że gra jest co najmniej dobra – co zresztą wydawnictwa mogą wykorzystać (i wykorzystują) marketingowo. Analogicznie do Złotej Piłki nie zostanie nominowany zawodnik Górnika Łęczna (z całym szacunkiem dla tego klubu) i jest wstępna „preselekcja”, żeby odsiać gnoty (piłkarskie).
„Konkurs przesunięto na pierwszą połowę roku, aby gry biorące w nim udział nie zostały jeszcze wypchnięte z pamięci przez nowości roku bieżącego.” – ok, w takim wypadku przesunięcie terminu jest jak najbardziej zasadne (dziwne, że nastąpiło to tak późno) – ale konkurs nie powinien się nazywać „Gra Roku 2017”, tylko „Gra Roku 2016” (bo te gry uczestniczą w konkursie – i to jest miarodajne, a nie data wyboru, zaś inne tłumaczenia ocierają się o kwadraturę koła) itd. I błędna praktyka przez dekadę też jest tu słabym wytłumaczeniem, bo błędy należy korygować, a nie konserwować :)
również pozdrawiam :)
Nie wszystkie konkursy muszą być oparte na tych samych zasadach. W przypadku Gry Roku „Nominacją” nazywamy wejście do ostatniego etapu konkursu. I tam na pewno żadne słabe gry się nie dostaną. Samego faktu brania udziału w konkursie nikt za glorię nie uznaje, bo to właśnie nie ten typ plebiscytu.
Co do nazwy nic więcej nie dodam. Organizatorom wydaje się to lepszym rozwiązaniem, a i ani wydawcy, ani gracze nie składają na nie masowych zażaleń.