Kingdomino
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Kingdomino to pięknie wydana gra autorstwa Bruno Cathali. Jak tylko ją zobaczyłam na tegorocznych targach Gramy, to nie mogłam się oprzeć  i musiałam zagrać od razu, bo jestem trochę taką „cathalomaniaczką”. I jakoś się złożyło, że tydzień później na Planszówkach na Narodowym tłumaczyłam zasady tej gry dla wydawnictwa Games Factory Publishing. Przez bite 10 godzin przekazywałam treść instrukcji wszystkim chętnym graczom i wspólnie z nimi rozgrywałam partię.  Choć 10 godzin to bardzo dużo, gra mi się absolutnie nie znudziła!

Gra ma bardzo proste zasady. Na początku każdej tury rezerwujemy prostokątną płytkę z kolumny (jest ich tyle ile graczy, na dwie osoby jest ich 4), a poprzednio zarezerwowaną dokładamy do swojego królestwa. Zaczynamy przygodę z kwadratowym polem zamku, a cała zabawa tkwi w tym, że nasze królestwo może mieć tylko 5×5 liczone w kwadratach! Istnieje 6 rodzajów pól (na niektórych znajdują się znaczniki koron), z czego każde punktuje osobno w następujący sposób: jeśli mamy korony, to liczymy ilość kwadratów pól tego samego terenu połączonych ze sobą bokami i mnożymy razy ilość koron na nich. Jeśli w którymś obrębie nie mamy koron – nie dostajemy za dany obręb pól punktów. Sumujemy punkty, a wygrywa gracz, który ma ich najwięcej.

Pierwsza rzecz, która mnie ujęła i zachęciła do jak najszybszego poznania gry, to grafika. Jest przepiękna: jednocześnie prosta i kolorowa. Żywe barwy sprawiają, że aż chce się grać! Kolejna sprawa to jakość elementów – płytki są wykonane z bardzo dobrego materiału. Jakiego, nie wiem, bo się nie znam, ale po tylu partiach są wciąż w idealnym stanie!

Bardzo proste zasady, szybkie do wytłumaczenia to na pewno kolejny plus. Dzięki temu w grę chętnie zagrają ci starsi, jak i ci młodsi, ci bardziej wymagający, jak i dopiero początkujący. No i właśnie – co do dzieci: według mnie gra jest stworzona dla osób w wieku 8+ i naprawdę dobrze przyjmie się na stole graczy w każdym wieku. Nie jest za trudna, ale ma tyle możliwości, że tym którzy na co dzień lubią eurosuchary na pewno się spodoba (jestem tego żywym dowodem!).

Czas rozgrywki jest krótki, bo to zaledwie 15-20 minut. To duża zaleta, bo dobrych gier, na które nie trzeba rezerwować kilku godzin jest mało. Dzięki temu w grę możemy zagrać nawet po pracy, kiedy jesteśmy już trochę zmęczeni, ale jednak fajnie by było, gdyby jakiś tytuł wylądował na stole. Kingdomino nie przemęcza, a wręcz sprawia, że mamy ochotę na jeszcze i jeszcze.

W instrukcji jest opisanych kilka dodatkowych wariantów gry, takich jak:

  1. Dodatkowe punkty za zamek w centralnym miejscu królestwa;
  2. Zliczenie punktacji trzech rozgrywek z rzędu i dopiero wtedy wyłonienie zwycięzcy;
  3. Dodatkowe punkty za ukończone królestwo (takie, które nie posiada luk);
  4. W grze dwuosobowej wariant na utworzenie królestwa o wymiarach 7×7.

Bruno Cathala stworzył kolejną dobrą grę, która zachwyca swoją prostotą, dając jednocześnie wiele możliwych ścieżek do wygrania. Regrywalność, piękne wykonanie, szybki czas rozgrywki, duża rozpiętość wiekowa to zdecydowanie mocne strony tej gry. Polecam szczególnie rodzinom, parom (bo na dwie osoby też świetnie daje radę!) oraz wszystkim tym, którzy po prostu lubią szybkie i ładne gry.



Grę Kingdomino kupisz w sklepie


 

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Ogólna ocena (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*