TZAAR to dwuosobowa gra logiczna, druga gra wchodząca w skład projektu GIPF.
Tzaar, Tzarra i Tott. Tak nazywają się piony. Stanowią one nierozerwalną trójcę, co oznacza, że nie mogą istnieć bez siebie nawzajem. Każdy z graczy posiada 6 tych pierwszych, 9 drugich i aż 15 ostatnich. Celem gry jest doprowadzenie przeciwnika do tego, by nie mógł wykonać obowiązkowego ruchu lub … pozbawienie go jednego typu pionów.
Poza rozpoczynającym partię ruchem, który jest pojedynczy, każdy gracz w swojej turze wykonuje dwa posunięcia. Pierwszym jest obowiązkowe przejęcie piona przeciwnika. Gracz może przejąć kamień na sąsiednim polu lub pierwszy kamień, jaki jego atakujący pion napotka po przebyciu w linii prostej dowolnej liczby pustych pól. Zbity kamień usuwany jest z gry a pion gracza, który dokonał przejęcia zajmuje jego miejsce. Drugie posunięcie nie jest już obowiązkowe – możemy po raz wtóry zbić wybrany pion przeciwnika lub wzmocnić własny kamień, czyli „wskoczyć” nim na inny swój pion (lub stos, bowiem wzmocnione piony tworzą stosy). Wzmocnienie jest o tyle istotne, że przy biciu piona przeciwnika nie ma znaczenia jego typ lecz wysokość stosu. A więc pojedynczym pionem możemy zbić pojedynczy pion, podwójnym (czyli stosem o wysokości dwa) zbijamy wszystkie pojedyncze oraz podwójne kamienie i tak dalej. Takie wzmocnienie pozbawia nas jednak zasobów (pion, na który „wskoczymy” nie liczy się już jako pion przez nas posiadany), a więc najczęściej będziemy wskakiwać na kamienie, których mamy najwięcej.
Tzaar jest niezmiernie ciekawą grę, bo dosłownie w każdym momencie musimy podejmować decyzję, czy zbić więcej pionów przeciwnika osłabiając go, czy też wzmocnić siebie. Czuć w rozgrywce wzajemne deptanie sobie po piętach, a reguła wymuszająca przejęcie piona w pierwszym posunięciu – zanim będziemy mogli dokonać ewentualnego własnego wzmocnienia – jest kluczowa. Po tym wzmocnieniu oddajemy inicjatywę przeciwnikowi i to jest właśnie ten element, który powoduje idealny balans. Wzmocnię siebie – on zrobi to samo. Dokonam ponownego zbicia – on ma wybór. To gra, w której trzeba kontrolować kilka aspektów, by nie obudzić się z ręką … nad planszą gdzie już nie mamy ruchu albo zbrakło nam Tzaara (zazwyczaj najwrażliwszym elementem jest Tzaar, jako najmniej liczny). Oczy szeroko otwarte i szare komórki intensywnie pracujące na kilkoma możliwymi ścieżkami jednocześnie. Kolejna błyskotliwa gra logiczna, którą serdecznie polecam.
Złożoność gry
(3/10):
Oprawa wizualna
(9/10):
Ogólna ocena
(9/10):
Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra tak dobra, że chce się ją polecać, zachwycać nią i głosić jej zalety. Jedna z najlepszych w swojej kategorii, której wstyd nie znać. Może mieć niewielkie wady, ale nic, co by realnie wpływało negatywnie na jej odbiór.