Home | Krótko o grach - topki, zestawienia, podsumowania | Cotygodnik | Cotygodnik Redakcyjny GF nr 36/16, w którym Veridiana ratuje honor redakcji

Cotygodnik Redakcyjny GF nr 36/16, w którym Veridiana ratuje honor redakcji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

cotygodnik_wrzesien_6Wakacje, wakacje i po wakacjach. Niektórzy są jeszcze w trakcie, niektórzy już po, a niektórzy dopiero przed. Jak widać większość redakcji poddała się leniwej atmosferze nic-nie-robienia. I tylko Veridiana zachowała resztki zdrowego rozsądku ogrywając ulubione tytuły w górskiej scenerii.

Veridiana

Kolejny weekend w górach za mną. Oczywiście oprócz gór był grill, oscypki i przede wszystkim GRY. Ale z „edycji” na „edycję” gier ogrywamy mniej, w zamian grill trwa dłużej… Nie wiem, może to symptomy starzenia się. Tym razem, przez dwa pełne dni zagraliśmy tylko w 5 gier. Ale trzeba też przyznać, że nie grywamy w chwilerki.

Puerto RicoNa pierwszy ogień poszło nowe Puerto Rico. O samym wydaniu pisałam już tydzień temu, a dziś chciałam powiedzieć słówko o drugim dodatku, który także znajdziemy w pudełku. Pomysł z „lepszą” kategorią ludzików, tzw. szlachtą (znaczniki koloru czerwonego) sprawdza się świetnie. Oprócz tego, że przy niektórych nowych budynkach szlachcic ma inne (czytaj: lepsze) działanie od zwykłego robotnika, to samo posiadanie szlachty generuje dodatkowe punkty na koniec gry. Dlatego akcja Burmistrza stała się jeszcze bardziej intratna. Teraz nie tylko rozchodzi się bowiem o ilość, ale także o jakość siły roboczej. A ta w czerwonym kubraczku zawsze przypływa na statku w liczbie sztuk 1.

(fot. Kamil Szulewski)

(fot. Kamil Szulewski)

Co do nowych budynków, to ogólnie są ciekawe, choć na razie (bez ogrania) niektóre wydają się trochę przekombinowane, np. ten, który pozwala kupić lub sprzedać plantację za 1 dublona. W górskiej rozgrywce spróbowałam natomiast otwarcia od budowy domku myśliwskiego. Obsadzony szlachtą pozwala on na zdobycie 2PZ w fazie plantatora, jeśli posiadamy najwięcej wolnych miejsc na wyspie. Pilnując, aby taki stan się utrzymywał (być zawsze o 1 plantację do tyłu względem konkurentów) nachapałam trochę punktów z tego tytułu, choć wymagało to nieco gimnastyki, gdyż przy remisie punktów się nie otrzymuje. Najlepiej więc zawsze było być ostatnim do wyboru plantacji i mieć przegląd sytuacji. Śmieszne natomiast było to, że aby nie podarowywać mi punktów, przeciwnicy unikali akcji Plantatora, przez co wyspy wszystkich graczy świeciły pustkami :)

Ostatecznie zwyciężyła i tak strategia na załadunki, choć muszę powiedzieć, że moja strategia polegająca na szybkim budowaniu, aby gra szybko się skończyła i producenci nie zdążyli zbyt się rozfechtować właśnie z załadunkami nie była taka zła – do zwycięzcy zabrakło mi tylko 9 punktów, a do drugiego miejsca 2.

Władcy podziemiInną grą, o której chcę wspomnieć byli Władcy Podziemi Vlaady Chvatila. Gra, w którą grywam z zatrważającą częstotliwością jednej partii na 2 lata ;) Ale za każdym razem (a były już 3) bardzo mi się podoba. Potem zapominam, jak się w nią gra i znowu mi się zaskakująco bardzo podoba. Sposób, w jaki Chvatil wymyśla swoje koronkowe zasady jest doprawdy obłędny. Pomimo tego, że zasad jest milion i trochę, wszystkie są logiczne, nie męczą, rzadko umykają i wprowadzają niesamowity klimat. Oś fabularna jest jak dla mnie idiotyczna (choć mniej niż w wiecznie srających Pupilach Podziemi), ale mechanika tak bardzo z nią współgra, że nawet ta fabuła mi nie przeszkadza. Zarządzanie swoich lochem, zasobami, potworami i przede wszystkim mechanika wyboru akcji każąca nam przewidywać nie tylko CO, ale i KIEDY przeciwnicy będą chcieli wykonać – to wszystko pięknie się zazębia. Sama walka z bohaterami schodzącymi do lochów jest już mniej emocjonująca (choć de facto, to ona jest clue gry i wokół niej wszystko się kręci), bo przypomina bardziej łamigłówkę (ach ten Chvatil i jego zamiłowanie do gier logicznych ukrytych pod płaszczykiem walki – vide: Tash-Kalar ;)

Dungeon LordsW górach graliśmy z dodatkami. Wydłużyły nam one grę do ponad 3h w trzy osoby i skończyliśmy po północy, ale był to czas naprawdę mile spędzony. Przepych elementów i drobiazgów imponujący. Dodatki natomiast średnie. Z jednej strony mamy karty Pupili (znanych z bliźniaczej siostry), które zapewniają różne bonusy. Niby draftowane, ale jednak losowe. Choć można grać „pod nie”, więc w sumie bywają i ciekawe. Z drugiej strony tzw. Festiwal, czyli licytację impami o kolejność wyboru małych bonusów. Naprawdę małych. Nie wiem, czy to gra warta świeczki. Z trzeciej strony (najciekawszej) mamy płytki-podmianki do głównych pól akcji, które wchodzą do gry wszystkie, acz po jednej, na jedną rundę i w zmiennej kolejności. Potrafią nieźle namieszać w naszym planowaniu. Z czwartej strony mamy dodatkowych bohaterów, paladynów, pokoje, pułapki itp. itd. i planszę wydłużającą fizycznie zarówno fazę przygotowania jak i walki. To najbardziej boli. Choć w grach Chvatila mniej niż w grach innych autorów.

Pozostałe trzy gry, w które graliśmy, to: Keyflower ze wszystkimi dodatkami, Cuba z dodatkiem i Agricola… ze wszystkimi dodatkami. Tak, to był zdecydowanie wyjazd „pod dodatki”!

Podczas gier robiłam fantastyczne zdjęcia, ale przypadkiem je sobie wykasowałam z telefonu („Moje spotkanie z techniką” cz. 1), więc musicie sobie wyobrazić TU, W TYM MIEJSCU piękną galerię :P

Pingwin

DSC_0705Ja w tym tygodniu grałam prawie wyłącznie w pozycje dla mam i ich dorastających córek zatem rozpisywać się nie będę :-P. Jednakowoż… jednym z ulubionych tytułów mojej rodziny jest Superfarmer, nie mogło więc zabraknąć w domu jego limitowanej wersji z Borsukiem. Przez lata opracowaliśmy – każdy swój własny schemat – jak skutecznie bronić się przed lisem i wilkiem, a tu Pan Borsuk…. wywraca grę do góry nogami. I nie słychać już błagalnych szeptów „byle nie wilk, byle nie wilk”. Teraz mamy nową mantrę „oby lis, oby lis” ;)  – ale szczegóły zdradzę w zbliżającej się recenzji.

A Pan Borsuk wygląda tak…

One comment

  1. Firenski

    Monika… Faktycznie, piękna ta galeria. Co zdjęcie to bardziej fantastyczne ;) Za to gry i ich dodatki – ZAJEFAJNE. Polecam wszystkim :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*