Pogoda w dniu dzisiejszym nie rozpieszczała mieszkańców i gości w Essen. Padające mocno od rana deszcz zapewnie wystraszył nieco osób, bo osobiście miałem wrażenie, że jakoś luźniej dzisiaj było na targach niż w poprzednich latach. Więcej wolnych stolików, gdzie można było w coś zagrać, nieco luźniej w niektórych halach. Choć to może tylko złudzenie, bo targi w tym roku biją kolejne rekordy.
32 edycja targów przyciągnęła w tym roku 832 wystawców z 41 krajów (rok temu było 828 z 39 krajów), którzy prezentują się na powierzchni ponad 58 tysięcy metrów kwadratowych w 4 halach (czyli o 10 tys. więcej niż w zeszłym roku). Pobito także rekord w liczbie prezentowanych nowych tytułów, który jest ponad 850. Niestety dzisiaj nie było mi dane zasiąść do wielu gier, bo latałem od stoiska do stoiska by zbierać gry do przyszłych recenzji na Games Fanatic. Jednak chciałbym wspomnieć o trzech sprawach. Dzięki Kubie miałem dzisiaj okazje przeżyć gorączkę sprzedażową przed stoiskiem Japan Brand. Widok kilku osób z charakterystycznym angielskim próbujący okiełznać ponad kilkudziesięciu potencjalnych nabywców sprawiał wrażenie dobrego skeczu kabaretowego. Odwiedzając polskich wydawców zaś czekało mnie niemałe zaskoczenie. Oto 9 polskich wydawców (Alter, Badger’s Net, Bomba Games, Board&Dice, Game Fabrica, Fabryka Gier Historycznych, Let’s Play, Phalanx, Trans Design) dogadało się i przygotowało wspólny katalog gier. A w nim można m.in. przeczytać o nowych tytułach. Oto Badger’s Nest wydaje grę w klimatach postapokaliptycznych The Waste Knights, ktorej autorem jest Marek Mydel. Także Krzysztof Matusik szykuje kolejne dwie nowe gry Silesia i People are People w wydawnictwie Game Fabrica. Poza tym jest duża szansa, że wspomniane wydawnictwa w przyszłym roku wynajmą jedną dużą wspólną powierzchnię. Wspominałem o tym ze dwa lata temu więc oczywiście bardzo mocno kibicuje takiej inicjatywie. Na stoisku Phalanx zaś można było obejrzeć zwiastun (autorstwa studia Hexy) przygotowywanej adaptacji na platformy Android, iSO królowej gier ekonomicznych czyli Brassa. A jutro mam nadzieje w końcu zagrać w parę nowości.