Dzięki uprzejmości wydawnictwa Granna udało mi się dostać w swoje ręce świeżutki egzemplarz CV Filipa Miłuńskiego. To tytuł, w którym staramy się zaplanować nasz życiorys – od dzieciństwa do emerytury, a pomagają nam w tym karty i kości. Zagrałam kilka partii i zdążyłam sobie wyrobić o grze wyraźną opinię, ale sami musicie się przekonać, jaką. Zapraszam do oglądania kolejnego już filmu Board Game Girl na łamach Games Fanatic!
Jeśli chcielibyście zobaczyć moje wcześniejsze recenzje, to zapraszam także do odwiedzenia strony Board Game Girl! :)
Jeśli chodzi o samą recenzję: masz bardzo ładny głos i przyjemnie się go słucha. Trochę za duży tych „yyhm” na końcu i w środku zdania. Muzyka moim zdaniem tu nie pasuje. Jest lekko niepokojąca i rozprasza uwagę i nie pasuje także do klimatu przedstawianej gry. Bardziej kojarzy mi się z jakąś magią, tajemnicą, niebezpieczeństwem.
„Jeżeli macie do wyboru obejrzeć durny film w telewizji albo spędzić fajny czas nad planszówką polecam to drugie”. Niezła manipulacja. Skoro alternatywą jest DURNY film to zawsze wybór jest oczywisty :P
Co do samej gry: mam wrażenie, że jest ogromnie losowa. Wygląda na to, że wpływ gracza na rozgrywkę jest dość niewielki. Wygląda to bardziej jak loteria niż gra. Dzieciom się może spodoba, ale nie wiem czy czegoś je nauczy.
To wszystko to oczywiście mój osobisty odbiór na podstawie przedstawionego filmiku. Póki gra nie została wydana trudno cokolwiek ocenić bardziej obiektywnie ;)
Dziękuję za opinię :) Wciąż uczę się zachowania przed kamerą i operowania głosem, postaram się popracować nad yyhmami :) Co do muzyki – jeśli posłuchasz innych moich recenzji, okdryjesz, ze ta ścieżka dźwiękowa łączy je wszystkie. Jest po prostu elementem videobloga i chyba na razie nie będę się z nią rozstawać – mogę mieć tylko nadzieję, że nie odwiedzie Cię to od oglądania moich filmów!
Co do gry – Losowość CV porównałabym do losowości Race For The Galaxy – czy i tam masz poczucie braku kontroli nad grą? CV wymusza szybkie reagowanie na zmieniającą się sytuację i dostosowywanie się do tego, co życie przyniesie.
Gdy gra znajdzie się już w ogólne dystrybucji spróbuj koniecznie, może zmienisz zdanie.
A poza tym, ptaszki ćwierkają, że może na Board Game Girl będzie jakiś mocno życiowy konkurs… :)