Nowa edycja SuperFarmera zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Choć to nie wersja DeLux, to nowa szata graficzna uatrakcyjniła tę grę. Zresztą zobaczcie sami.

Jedyny mankament to tabela wymiany umieszczona na pudełku – jest niewidoczna gdy gra się na trawie lub podłodze
Dziękuję wydawnictwu Granna za udostępnienie egzemplarza gry.
Ciekaw jestem zdjęcia z żetonami ułożonymi w stosy albo chociaż zaworeczkowanymi…
Bo na pierwszy rzut oka wygląda, że powietrza jest tam 9/10…
Faktycznie znów brak szacunku dla półek kolekcjonerów, dlatego mi wystarcza wersja mini :)
Córcia, porównując tylko ze zdjęciem z awatara, bardzo podobna do mamy, nawet fryzura ta sam, no chyba, że to Ty :)
A co do szaty graficznej to dla mnie te obrazki są zbyt karykaturalne (króliki nie mają takich długich stojących uszu, ten koń to jakiś zmutowany jamnik) a ten duży pies na czerwonym tle to dla większości dzieci będzie wilk i kropka!
(I zanim pojawią się ci wszyscy paskudni wytykacze błędów to podpowiem szeptem, że pisze się „tę grę”)
Zawsze mam problem kiedy użyć tę a kiedy tą ;-).
ta sama koncówką grę -> tę .
tą grą, tę grę
Koniec wykładu :)
Dołączyłam jeszcze 2 zdjęcia – mam nadzieję, że są odpowiedzią na pytania odnośnie wielkości pudełka.
Yosz – dzięki ;-)
Dziękuję za zdjęcia – jest lepiej niż w poprzedniej edycji SuperFarmera.
Mogę tylko wyrazić żal, że Duchy nie załapały się do serii w mniejszych pudełkach… ;)
Do geeków, którzy od lat nie mogą się pogodzić z wielkością pudełek i ich zawartością (pomimo wiedzy dlaczego tak jest i dlaczego to się nie zmieni). Przesypcie sobie to wszystko do reklamówek. Wasze gry będą wtedy jak woda. Rada a’la Bruce Lee ;).
A do tego z pudełek powycinać fronty i powiesić na ścianie w ramkach na pamiątkę, a wszystkie plansze zgromadzić na jednej półce. Wtedy będzie optymalnie :)