Nie wiem, czy wiecie, ale znany ilustrator gier, Michael Menzel, zaprezentował na ubiegłorocznych targach w Essen swoją debiutancką grę – Legends of Andor. To musiało kiedyś nastąpić, przecież nikomu bezkarnie nie uchodzi ciągłe przebywanie w towarzystwie pełnych pomysłów projektantów planszówek i do tego namacalne z nimi obcowanie, obserwowanie procesu twórczego i dokładanie do niego swojej ważnej cegiełki.
Legendy Andoru to kooperacyjna gra przygodowa dla 2 – 4 graczy, w której grupa bohaterów / bohaterek (dwustronne plansze graczy) musi wytrzebić hordy złych z pewnego królestwa. Oczywiście, jak należy przewidywać, całość utrzymana jest po pierwsze w klimatach fantasy, po drugie okraszona pięknymi grafikami autora.
W grze można się zmierzyć z 5 scenariuszami (zapewne będzie ich przybywać), jednakże w każdym nieugięte potworki maszerują na zamek, a bohaterowie dwoją się troją i czworzą, aby ten zgubny pochód zatrzymać. Mechnicznie, Menzel pokusił się o pewną jakby nowinkę, która też mi kiedyś świtała w głowie (ciągle ktoś kradnie mi pomysły! ;p). Otóż w trakcie postępu przygody gracze tworzą historię poprzez dociąganie kart legendy, która zarówno wprowadza jakieś wydarzenia, jak i tworzy spójną opowieść.
Gra będzie na pewno piękna, a czy grywalna – czas pokaże. Ostatecznie, nie do wszystkiego trzeba mieć talent. Lecz pojawienie się czterech małych dodatków zwiastuje, że debiutant nie da łatwo za wygraną ;)
Plansze wyglądają bardzo klimatycznie i mają świetną grafikę. Czekam na pierwsze recenzje :)
Recenzji i opinii powinno sie pojawić dosyć dużo, gdyż gra zostanie wydana w wersji angielskiej przez FFG i od połowy lutego powinna być już dostępna w Polsce.
gra jest dostępna w języku angielskim od połowy listopada…