Na początku roku różni wieszcze, wróżbici, astrologowie, korzystając ze swoich narzędzi, próbują nam przepowiedzieć nadchodzące wydarzenia. O przyszłości planszówkowej w 2013 r. opowie nam również Sebastian Grabski z wydawnictwa SPAWN.
Rok 2012 był dla mnie rokiem przełomowym. Po tytanicznej pracy, w trzecim jego kwartale, gra „Władca Areny” ujrzała w końcu światło dzienne w swej finalnej formie, co zaowocowało również powstaniem wydawnictwa SPAWN.
„Władca Areny” zebrał komplet pozytywnych recenzji w znanych portalach internetowych zajmujących się grami planszowymi: Game Troll TV, Board Games Factory, Gry Bez Prądu, Tawerna RPG oraz w branżowym czasopiśmie „Świat Gier Planszowych”.
Można powiedzieć, że tytuł odniósł sukces. Po dziś dzień zdarza mi się jednak odstraszać ogniem zbierający się pod moim domem żądny krwi tłum, który domaga się linczu, za użycie w grze koralików.
W związku z tym, że gra zdobywa dopiero swoich wyznawców i wielu wciąż o niej nie słyszało, rok 2013 będzie poświęcony na jej czynną promocję.
Nie oznacza to jednak, że nie powstaną żadne nowości z pod znaku zmutowanego pionka. Przede wszystkim pojawią się materiały dodatkowe do gry władca areny, które wzbogacą, a w pewnych formach nawet wywrócą do góry nogami planszowe rozgrywki. Materiały te wydane będą w formie print’n’play i zostaną udostępnione na oficjalnej stronie gry wladcaareny.pl oraz na platformie bgg. Na pierwszy ogień pójdą już opublikowane materiały o amuletach.
W kolejnych odsłonach odnaleźć można będzie między innymi:
– materiały umożliwiające rozgrywkę dla 3 i 4 osób,
– zasady turniejowe oraz mechanizmy pozwalające na doświadczanie i rozwój swojego wojownika,
– karty minionów, którzy aktywnie będą nas wspierać w walce,
– karty potworów wraz z zasadami kooperacyjnych potyczek przeciwko siłom zła,
– dodatkowe pułapki i karty sprzętu.
Jeszcze za wcześnie, żeby ostatecznie wyrokować, ale konstelacje na niebie i wróżebne zwierzęce wnętrzności nabierają kształtów nowej gry, ale o tym sza …