Czy zastanawialiście się co mają ze sobą wspólnego łamigłówki IQ Fit, IQ Twist, IQ Puzzler, Colour Code, Tangoes, Bend it? Na pewno to, że stanowią elementy wyśmienitej serii łamigłówek Smart Games, ale nie tylko. Wszystkie wspomniane tytuły należą do łamigłówek abstrakcyjnych, w których najczęściej odtwarza się jakiś wzór. W ostatnim półroczu, dzięki wydawnictwu Granna, pojawił się również ostatni ze wspomnianych tytułów – Bend it, czyli „Złam to”. Czarno-biały łamacz głów.
Tym razem, zamiast feerii kolorowych elementów dostajemy, zamykaną przezroczystym wiekiem, zieloną planszę z wgłębieniami o wymiarach 6×6 pól. We wgłębieniach umieszcza się 6 czarno-białych modułów, z których każdy złożony jest z 6 dużych kul połączonych sztywno lub przy pomocy „zawiasu”, umożliwiającego przemieszczanie fragmentu modułu, nadając mu tym samym inny kształt. Zmiana kształtu puzzla znana jest również z łamigłówki Pingwiny na lodzie – techniczna różnica polega na tym, że moduły miały określony kształt i można było je modyfikować w określonym kierunku, poprzez przesuwanie z góry określonego fragmentu. W „Złam to” wszystkie moduły w postaci wyjściowej mają jednakowy kształt – są linią prostą i każdy ma 2 widoczne zawiasy, które umożliwiają zmianę kształtu w wybranych przez nas kierunkach. Dodatkowo, moduły różnią się liczbą połączonych kul białych i czarnych, oraz położeniem zawiasów (są 3 położenia). W efekcie można uzyskać dużą liczbę możliwych kształtów.
Wszystkich zadań jest 60 i standardowo podzielone są na stopnie trudności – od starter do wizard. W każdym zadaniu pokazana jest pozycja wszystkich kul, a zadaniem gracza jest takie ułożenie wszystkich modułów na planszy, by uzyskać pokazany wzór. Na poziomie starter zaznaczono również uzyskane kształty kilku modułów (1-4), pozostałe należy już samemu dopasować. Zadania na kolejnych poziomach są bez podpowiedzi.
Zadania nawet na poziomie starter są trudne. Już nie da się ich rozwiązywać w ciągu kilkudziesięciu sekund, każde zajmuje kilka minut, im wyższy poziom, tym czas się znacznie wydłuża. Nie przypuszczałam, że zwykły zestaw czarno-białych kul może stwarzać takie problemy, w dodatku to już nie jest łamigłówka, którą można rozwiązać metodą prób i błędów. Każde zadanie wymaga analizy położenia kul, przeliczania ich, prób odpowiedniego ukształtowania modułów i dopasowania do już umieszczonych modułów na planszy. Podoba mi się, że w każdym zadaniu można znaleźć jakiś punkt zaczepienia. Przykładowo: widząc duże skupisko kul w 1 kolorze, wiem, że musi składać się z kilku modułów; widząc białą kulę w otoczeniu wielu czarnych, wiem jaki moduł użyto (jest tylko1 taki); jeśli w 1 linii są 3 kule w tym samym kolorze, to warto zacząć od analizy modułu z taką liczbą przystających kul. Warto przed każdym zadaniem wyprostować wszystkie moduły – łatwiej jest dokonywać analizy i wyobrażać sobie kombinacje kolor-kształt. Polecam również swobodną zabawę z modułami: pozaginać i popatrzeć na uzyskane kształty. Poprawia to wyobraźnię. W niektórych zadaniach wykorzystuje się proste moduły, ale trzeba pamiętać, że taki sam układ kul można uzyskać z łączenia różnych modułów. Taką opcję też trzeba sprawdzić.
W mojej opinii Złam to jest wyśmienitą łamigłówką. Wymaga naprawdę sporego myślenia, wyobraźni i przeliczania. Każde zadanie da się zrobić, ale trochę czasu trzeba poświęcić na nie. Poziom trudności jest naprawdę wysoki.
Uwaga! W pierwszej edycji tej łamigłówki, oznaczonej numerem 20120220, znajdującym się przy kodzie kreskowym książeczki z zadaniami, pojawił się błąd w druku. W 3 zadaniach, nr 30, 52 i 56 znajduje się 1 błędnie zaznaczona kula. Poniżej zamieszczam erratę – czerwonym kółkiem zaznaczono kulę, która ma być czarna, a nie biała.
Ogólna ocena
(5/5):
Złożoność gry
(4/5):
Oprawa wizualna
(5/5):