Ledwo skończył się jeden długi weekend już jesteśmy w przededniu kolejnego. Dobry czas, żeby wykorzystać go na planszówkowe hobby i nadrobienie zaległości. My też wykorzystaliśmy przerwę pomiędzy dwoma długimi weekendami, żeby nagrać następny odcinek Planszostacji. A w nim:
Krótkie dyskusje:
-
plany wydawnicze Lacerty
-
Gra Roku 2011
-
Mistrzostwa świata w Agricoli
-
Automobiles od Phalanx Games Polska
-
Resistance – Agenci Molocha od Portala
-
7 Wonders: Leaders
Recenzje:
-
Letters from Whitechapel
-
Qubix
-
Władca Pierścieni LCG
I w ten sposób Planszostacja Mini umarła zanim zdążyliśmy się rozkręcić. Ale chyba nikt nie będzie płakał :)
Kurde – dawno nie słuchałem Planszostacji (tym razem nie nagrywałem)
Yosz, czyli po prostu za dobrzy byliśmy i bali się nas ;)
Strasznie głośno moja komórka włączyła się do dyskusji w pewnym momencie. Ja niestety nie słyszałem jej na słuchawkach, a Tycjan i Pancho słyszeli i nic mi niestety nie napisali :(. Miałem ją wygonić gdzieś daleko przed nagraniem, ale w końcu zapomniałem.
Napisałem! Ale jak się okazało potem do okienka Pancha :)
Dopiero słuchając odcinka przyszło mi do głowy, że mechanizm przekazywania kart z 7 Wonders i Notre Dame byłby świetny właśnie do tego draftu kart dodatkowych na MP Agricoli.
Bardzo dobry odcinek. Cieszę się, że tak szybko udało Wam się go nagrać.
@Ja_n: komórką się nie przejmuj. Przez chwilę myślałem nawet, że to moja własna ;-)
Co do Lacerty, to nie odrzucałbym tak od razu Caylusa. W końcu na wiosnę miało wyjść zagraniczne wydanie „upiększone”. Na razie go wprawdzie nie widać, ale może Lacerta postanowiła się do niego dołączyć. W końcu gra naprawdę solidna i chyba pasuje do profilu wydawnictwa. I w sumie nie wiem czy jest sens wydawać Le Havre. Sam byłem za tym pomysłem, ale ostatecznie kupiłem wydanie australijskie i za bardzo nie wiem co tam można tłumaczyć. Wszak tam tylko nazwy kart i ewentualnie bardzo krótki opis działania. Resztę odczytuje się z symboli. W dodatku do wydania AU dołączana jest polska instrukcja (od Barda?).
I jeszcze ta cena Automobile. Ogłoszenie, że będzie taniej niż Steam to żaden wyczyn, bo Steam jest stanowczo za drogi ;-) Wydanie niemieckie Automobile można dostać w miarę przystępnej cenie, a poza instrukcją, to nie ma tam co tłumaczyć. Cena nie powinna przekraczać 150 pln (moim zdaniem).
@Pancho: Bardzo skrzywdziłeś Władcę Pierścieni LCG. Wrażenia jakie odniosłeś z gry też miałem po pierwszych kilku partiach, gdy na złość grałem talią Taktyki (czerwona) albo Przywództwa (fioletowa), które mają bardzo mało kart pomocników ze „słońcami”. Te talie są po prostu bez sensu same ze sobą, bo nie ma tam komu podróżować. No i tutaj odpowiedzią nie jest 2h na składanie talii. Można:
a. zagrać talia Ducha albo Wiedzy (niebieska i zielona), którymi można bezproblemowo przejść pierwszy scenariusz.,
b. zagrać w dwie osoby, gdzie jedna ma taktykę/przywództwo a druga ducha/wiedzę i jedna bardziej walczy, a druga podróżuje i wspomaga w innych sprawach.
Niestety najwidoczniej nie sprawdziłeś żadnej z powyższych opcji, bo przy każdej z nich pierwszy scenariusz jest banalny i można spokojnie szarpnąć się na drugi (trzeciego jeszcze nie sprawdzałem, młócę pierwsze dwa).
Nie bronię tej gry jako wspaniałej karcianki, ale nie można mówić, że bez dodatków i bez budowania własnej talii jest bez sensu, bo absolutnie nie jest!
Ja mam za sobą 7 partii dwuosobowych i mogę powiedzieć, że z całą pewnością ten tryb działa doskonale. Jak na razie policjanci przegrywają z Jackiem w stosunku 2:5. I to pomimo małego „home rule” dotyczącego powtórnej obecności Jacka na polu już zaznaczonym żetonem wskazówki, który wspomaga policjanta względem oryginalnych zasad.
Z pewnością trzeba się nauczyć grać jedną i drugą stroną, więc może te wyniki nie są znaczące. Z drugiej strony Jack był łapany tylko za pierwszą próbą gry Jackiem danej osoby. Dodatkowo im więcej graczy, tym policjantom trudniej, choćby dlatego, że chcąc nie chcąc muszą zdradzać swoje plany na głos.
Jak na razie nie korzystaliśmy z żadnych zasad dodatkowych.
Oczywiście jest taka szansa, że po prostu jesteśmy dziwni ;). Bo w „Mr.Jacka” pomimo częstych głosów o niebalansowaniu, nasze wyniki w 50 rozgrywkach rozłożyły się mniej więcej po równo.
60 minut to stanowczo niedoszacowany czas na grę, nam ostatnie gry wciąż zajmowały około 90 minut, mimo iż gramy już bardzo płynnie. W więcej osób czas śmiało może przekroczyć 2 godziny.
Nieśmiało domagam się kolejnego odcinka planszostacji. Były szumne zapowiedzi reaktywacji, systematyczności i wszystkich wywiało…
@Berni: Po co wydanie Caylusa po polsku?!?! przecież to jest kompletnie niezależna językowo gra! nie ma ani jednego napisu na planszy czy na kafelkach!
@Pancho: uzależnieni od audycji domagają się kolejnych odcinków! :)