
Rozgrywka będzie polegała na rozbudowie tali kart, które mają mieć wiele zastosowań, ale tylko jedną z nich będzie można wykorzystać w czasie jej zagrania.
Do dyspozycji będziemy mieli karty imperium oraz lokacji. Działanie kart imperium jest proste: odrzucamy jedną na stos kart odrzuconych i pozyskujemy akcję. Karty lokacji służą natomiast do zajmowania określonych lokalizacji. Ma to polegać na zagraniu kart odpowiedniego typu dla danego miejsca, oraz dodatkowo posiadających odpowiedni symbol środka transportu, a także jeżeli jest to wymagane z symbolem osadników. Na zajętym miejscu kładziemy swoją kostkę, a karty lokacji są odrzucane na stos kart odrzuconych.
Podczas swojej tury gracz może wykonać dwie akcje. Do wyboru ma: zajęcie nowych lokacji lub ich obleganie, sprzedaż futer, zrobienie Indiańskiego najazdu lub budowę fortyfikacji. Dodatkowo istnieją karty, które pozwalają zarządzać talią: dobierać karty ze stosu, odrzucać niepotrzebne lub odkładać je do wykorzystania w późniejszym czasie.
Gra kończy się w momencie zajęcia stolicy przeciwnika lub gdy któremuś z graczy uda się rozlokować wszystkie swoje wsie lub miasta. W drugim przypadku następuje podliczanie punktów, które wskaże zwycięzcę.
Gra ma sporą rozpiętość czasu rozgrywki ponieważ może trwać od 30 min do 2 godzin w zależności od tego jaką drogę do zwycięstwa gracze obiorą.
Z opisu może nie wygląda to za bardzo innowacyjnie, ale po ubiegłorocznym Londonie liczę ponownie na dobrą grę z wykorzystaniem kart od Wallace’a. Czekam na jego wersję Dominiona ;)
Źródło: http://www.treefroggames.com
Ej, a o co chodzi z tym śniegiem? Może mnie ktoś oświeci w temacie. Bo z tego co się orientuje to działania wojenne trwały głównie od maja do września. A gór też tam nie ma w pobliżu by śnieg zalegał. Ale może jestem zbyt słabo zorientowany w temacie.
Powiem Ci szczerze sam nie wiem :} Ale z Wikipedii wyczytałem, ze to mogło jednak trwać dłużej ” W latach 1689-1763 toczyła się seria czterech kolonialnych wojen Anglików z Indianami i Francuzami” i jeszcze jeżeli chodzi o zimę „Zimą 1711/1712 Francuzi poparli plemiona Ottawa, Wyandot i Miami przeciwko Lisom. W odpowiedzi wódz tych ostatnich, Kiala, wystąpił przeciwko Nowej Francji. Walki trwały do schwytania Kiali w 1733[63]”.
Ale głowy nie dam do oskalpowania za to ;)
1. Określenie „A Few Acres of Snow” pochodzi z Woltera, który w taki trochę ironiczny sposób wypowiadał się o znaczeniu Kanady w XVIII wieku, gdy Francja walczyła o kontrolę tamtych ziem.
2. Jeżeli ta zapowiedź jest pisana na podstawie info z treefroggames, to AFAIU z tymi kartami chodzi o ciut co innego. W każdym naszym ruchu mamy dwie akcje. Jedną z opcji wykonania akcji jest po prostu dociągnięcie karty imperium i położenie jest na naszym discardzie (podobnie jak w Dominionie, gdy kupujemy kartę). Natomiast zdobycie karty lokacji jest trudniejsze: trzeba zagrać (a) kartę, na której ta lokacja jest wymieniona jako neutralna, (b) kartę z odpowiednim symbolem transportu, (c) jeżeli wymagane, to również kartę z symbolem osadnika. Wtedy zabieramy tę kartę lokacji (kładziemy na discard) i dodatkowo układamy naszą kostkę na tej właśnie pozyskanej lokacji (a więc pewnie będzie jakaś mapa-plansza). Wygląda na to, że nasza talia kart będzie (między innymi) odzwierciedlać teren, który kontrolujemy. Choć te rozważania (np. mój komentarz :p) to trochę takie wróżenie z fusów dopóki nie ma opublikowanej instrukcji.
3. Byłoby super, gdybyście mogli dawać linki do źródeł, z których korzystacie. Byłoby tak bardziej po dziennikarsku. ;)
Określenie „A Few Acres of Snow” pochodzi z Woltera, który w taki trochę ironiczny sposób wypowiadał się o znaczeniu Kanady w XVIII wieku
Genialne :-)
Co do samej gry, to po opisie jestem wstępnie zainteresowany. Czekam na instrukcję.
@Victor Strogow: Co do działania kart lokacji to zrozumieliśmy podobnie tylko, że ja napisałem to w liczbie mnogiej i to może być mylące. A co do planszy to zastanawiałem się, czy to karty nie będą mogły być tymi lokacjami? Ale jest tak jak piszesz brakuje instrukcji :)
Co linków źródła masz za to 100% racje.
Gra trafiła na wishlistę. Akurat Wallace’a tworzącego karciankę sobie nie wyobrażałem. Wojna siedmioletnia? Dla mnie miód:D
Pierwsze info od Tycjana, które przeczytałem w całości :P
Cieszę się, że będę posiadaczem wersji DD (Drewniana Deluxe) :P
Poza tym widać, że „Dominionowy” chwyt reklamowy jest lepszy od jakiegokolwiek hajpu :P
Z jednej strony cieszę się, że Wallace znowu robi coś niebanalnego, z drugiej strony nie wiem, czy temat wojny o Kanadę nie jest li tylko tematem do nowego euro a nie, jak to było w przypadku Waterloo i Gettysburga, dla gry stricte wojennej.
@happosai: Ale np. London też opiera się głównie na kartach ;)
Nie jestem na bieżąco;
Rok 2016.Don Simon pisze następny felieton.
Zaczyna go słowami:
,,Takie stare chłopy a grają w gry planszowe. Przecież to zabawa dla dzieci”
;)-to moje.