Na blogu Franka Kulkmanna pojawiły się już pierwsze relacje z targów w Essen. O grach na razie tam niewiele – Kulkmann dość szczegółowo opisuje jedynie grę Antics! (wyd. Fragor Games), w której gracze zarządzają… mrowiskiem. Świetnie :/ Dla mnie ciekawsze są informacje, które przekazano dziennikarzom podczas porannej konferencji prasowej z Dominikiem Metzlerem z Friedhelm Merz Verlag (o ile dobrze rozumiem – organizatora targów).
Według Metzlera, tegoroczne targi Spiel są pod każdym względem rekordowe. Na 44 tys. metrów kwadratowych powierzchni wystawowej, zgromadziło się 786 wystawców z 32 krajów. Już 45% spośród nich, to firmy spoza Niemiec. Wart zauważenia jest również wzrost liczby wystawców z Korei, Japonii czy Chin, prezentujących swoją ofertę w narodowych pawilonach.
Liczba premier na tegorocznych targach jest wprost porażająca. Na Spiel’10 debiutuje ponad…. 650 gier, co – jak zauważył Meltzer – daremnym czyni próby kompleksowego ogarnięcia planszówkowego rynku. Zauważalna jest tematyczna dywersyfikacja planszówek i coraz większy rozwój wszystkich odmian: gier dla graczy okazjonalnych, gier imprezowych, dla dzieci, 'gamer’s games’ itp.
Niejaki pan Hopf z FACHGRUPPE SPIEL (stowarzyszenia niemieckich wydawców) zauważył, iż generalnie branża planszówkowa znajduje się w dobrej kondycji. W 2010 roku gry dla dzieci zanotowały 15%, a gry rodzinne 10% wzrost obrotu, w porównaniu do 2009. Co ciekawe – zmniejszenie obrotu zanotowała jedynie branża karcianek kolekcjonerskich CCG. Sam jestem ciekaw na ile to wpływ kolejnych karcianek niekolekcjonerskich w rodzaju Dominiona czy RftG, a na ile nowa polityka Fantasy Flight Games z ich trzema (za chwilę czterema) seriami karcianek formatu LCG. Hopf zanzaczył jednak, że karcianki CCG często notują wahania obrotu, więc w kolejnych latach dotyczące ich liczby mogą ulec zdecydowanej zmianie. I teraz uwaga – FACHGRUPPE SPIEL szacuje, że obrót całej branży gier planszowych w 2010 roku przekroczy 420 mln Euro. Dużo? Według danych, jakie udało mi się znaleźć w sieci, analitycy z NPD Group wyliczyli, iż obrót grami video i PC w samych tylko Stanach Zjednoczonych i to w roku 2007 wyniósł… 18,8 mld USD.
Wracając do planszówek: według Hopfa zatrzymał się trend obniżania cen planszówek. Klienci są gotowi zapłacić więcej, byle tylko dostać gry dobre i atrakcyjnie wydane, z komponentami dobrej jakości (hm… mrugam okiem w kierunku naszych wydawców ;] )
Na koniec ciekawostka: na konferencji prasowej Kulkmann spotkał Hauptgefreitera (powiedzmy, że starszego szeregowego) Matthiasa Mausa z Bundeswehry. Maus przybył na targi oficjalnie jako korespondent wojskowej niemieckiej stacji rozrywkowej Radio Andernach, odbieranej w rejonach stacjonowania niemieckich żołnierzy (czyli także na misjach zagranicznych). Maus zamierza przekazać żołnierzom informacje nt nowych, wartych zagrania tytułów planszówkowych. No proszę… :) My też mamy się czym pochwalić – mówię tu oczywiście o planszówkowej działalności Instytutu Pamięci Narodowej. Czyżby nadeszła pora na inne służby państwowe, takie jak siły zbrojne? :)