Wpis na BGN zwrócił moją uwagę na niepozorną grę nieznanego mi wcześniej (i chyba nikomu) autora. Kosmiczna tematyka, odkrywanie obcych technologii, kolonizacja i rozbudowa floty momentalnie wrzuciły grę na mój radar. Po wgłębieniu się w temat mój entuzjazm trochę opadł, ale wydaje mi się, że ten tytuł może zainteresować szersze grono rodzimych graczy. Pomysł na grę powstał po lekturze recenzji Kingsburga. Jak się okazało autor miał nieco błędne wyobrażenie o przebiegu tamtej gry i właśnie ta jego „mylna” wizja stała sie podstawą zupełnie nowej produkcji. Nie będzie zaskoczeniem fakt, iż posiadając takie korzenie mechanika gry w dużej mierze opiera się na kostkach i odpowiednim wykorzystywaniu wyrzucanych kombinacji. Czy zatem Alien Frontiers oferuje coś nowego?
Plansza gry (powyżej w mocno prototypowej formie) przedstawia planetę z księżycem oraz stacje i stocznie wokół nich orbitujące. Statki reprezentowane są przez kostki i umiejętne ich wykorzystanie będzie kluczem do sukcesu.
Wysyłając statki w odpowiednie miejsca zdobywamy surowce, artefakty obcych, budujemy nowe statki i kolonie. Część miejsc ma ograniczoną pojemność, część wymaga spełnienia określonych warunków (odpowiednia suma oczek na kostkach, dublety itp.). Mam nadzieję, że różnorodność będzie na tyle duża, by losowość nie dominowała nad strategią i umiejętnościami gracza, a jednocześnie by nie było tak, że olbrzymie możliwości modyfikowania wyniku rzutów spowolnią rozgrywkę i zupełnie wyeliminują ten aspekt z gry. Gracze muszą budować moduły kolonizacyjne i wysyłać je na planetę starając się zdobywać kontrolę nad różnymi jej sektorami. Każdy obszar graczowi go kontrolującemu daje specjalną umiejętność ułatwiającą grę. Dodatkowo moce specjalne zdobywać można za pomocą artefaktów obcych – wysyłając swoje statki do ruin możemy dogrzebać się do ciekawych wynalazków.
Interakcja ma być na poziomie umożliwiającym bezpośrednie starcia graczy – sabotowanie ich planów, podkradanie surowców itp.
Bardzo chciałbym znaleźć grę, która połączy ciekawą i szybką mechanikę opartą na kostkach z interesującym klimatem i odpowiednio wysokim poziomem decyzyjności. Dotychczasowe próby (Kingsburg, Um Krone und Kragen) mnie nie zachwyciły. Obawiam się trochę części związanej z territory-control – zupełnie nie działało to w Mission: Red Planet i mam nadzieję, że tutaj będzie to bardziej dopracowany element.
Kiedy premiera? Ha, nie wiadomo (poza tym, że w tym roku). Aktualnie wydawca i autor zbierają fundusze (na tamtej stronie możecie też obejrzeć film prezentujący grę). Trzymam kciuki za powodzenie projektu i mam nadzieję, że gra spełni moje oczekiwania i wyobrażenia. Jeśli nie… będę musiał zrobić własną :-).