Home / News / Kuźnia Gier i plany wydawnicze na 2010

Kuźnia Gier i plany wydawnicze na 2010

Kuźnia Gier na swojej stronie internetowej przedstawiła właśnie prawie kompletny plan wydawniczy na rok 2010. Wśród gier fabularnych i karcianki kolekcjonerskiej VETO jest też kilka gier planszowych, które mogą Was zaintersować.

Wiedźmin: Przygodowa Gra Karciana. Nowa Edycja

Na jesieni skończył się cały nakład gry karcianej Wiedźmin, opartej na bestsellerowej grze komputerowej, dlatego już w kwietniu pojawi się w sklepach Nowa edycja zawierająca nowe: ilustracje na kartach, żetony złota oraz postać Geralta. Poprawione i doprecyzowane zostały wszystkie zasady, instrukcja wzbogacona została o FAQ.

Przypomnijmy, że w ubiegły roku pojawiły się dwie obcojęzyczne edycje gry: hiszpańska i angielska.

Autorami gry są: Magdalena Madej-Reputakowska, Maciej ‘repek’ Reputakowski, Michał “Puszon’ Stachyra oraz Maciej ‘Sqva’ Zasowski. Ilustracje pochodzą z Wiedźmina: gry komputerowej.

Cena: 59,90, premiera: I połowa kwietnia 2010

Football Glory

Jeszcze przed południowoafrykańskim mundialem pojawi się piłkarska gra karciana stworzona przez dwóch miłośników gier i sportu z Gdyni.

Football Glory to gra odzwierciedlająca mecz piłki nożnej – gracze za pomocą kart kreują akcje swojej drużyny starając się poprowadzić ją do zwycięstwa. Efektowne dryblingi, spektakularne rajdy pod bramkę przeciwnika, atomowe strzały i popisowe parady bramkarskie… to wszystko może zdarzyć się na boisku.

Gra posiada zasady podstawowe (bardzo proste) oraz rozszerzone (wprowadzające do gry szereg nowych zdolności oddających jeszcze lepiej atmosferę prawdziwego meczu). Przeznaczona jest dla 2 osób, a czas rozgrywki wynosi od 15 do 30 minut. Wydana zostania od razu jako edycja międzynarodowa z kilkoma wersjami językowymi instrukcji.

Autorami gry są: Bartosz Burski i Maciej Mikstacki, za oprawę graficzną odpowiada Małgorzata Śliwka.

Cena: 49,90, premiera: czerwiec 2010

Wiochmen: Wesele

Kultowe gry Wiochmen Rejser i jego kontynuacja Wiochmen 2 (jedyna gra zawierająca beret) opowiadały o wyścigu furmanek, którego meta ulokowana była przy remizie. Najwyższy czas dowiedzieć się co się dzieje w remizie! Bądź gotowy na ostrą zabawę, bo właśnie zaczyna się wesele! Wraz ze znajomymi wciel się w jednego z ośmiu bohaterów i rzuć w wir hulanki otoczony trzydziestoma unikalnymi weselnikami, gotowymi na każdy taniec. Wypełniaj cele, gromadź weselne artefakty, odpalaj zagrywki i bujaj się w takt biesiadnej muzyki po pięciu różnych miejscówach remizy. Nadchodzi czas na Wiochmena Wesele! Zacznijcie odliczanie! Anorektyczka Nicola czeka.

Uwaga: do gry będzie dołączonych kilka kart do Wiochmena 2!

Autorami gry są: Marek Mydel i Piotr Stankiewicz, za oprawę graficzną odpowiada Krzysztof ‘sirDuch’ Rogulski.

Kultowe gry Wiochmen Rejser i jego kontynuacja Wiochmen 2 (jedyna gra zawierająca beret) opowiadały o wyścigu furmanek, którego meta ulokowana była przy remizie.
Premiera gry będzie miała miejsce w III kwartale 2010 roku.

Piraci 2 edycja Córka Gubernatora

Wydana w 2006 roku gra Piraci: Córka Gubernatora spotkała się z pozytywnym odzewem graczy, a jej nakład bardzo szybko wyczerpał się. Gra posiadała jednak pewien błąd utrudniający skończenie rozgrywki oraz zmniejszającym jej “replayability”. Przez ostatnie dwa lata trwały w Kuźni Gier prace nad uczynieniem z niej w pełni grywalnej międzynarodowej euro-gry i zostały one uwieńczone sukcesem.

Gra Pirates 2ed.: Córka Gubernatora będzie miała swoją premierę na Targach w Essen w październiku 2010. Będzie to gra w dużym pudełku, przeznaczona dla 2 – 4 osób.

Będzie to piracka gra ekonomiczno-przygodowa, z naciskiem na piracka! Dość już gier gdzie piraci skupiają się głównie na handlu, tutaj będzie się piracić! A wszystko po to aby uratować córkę Gubernatora z rąk Straszliwego Pirata Robertsa. Jeżeli gracze zawiodą dziewczynę czeka Los Gorszy Od Śmierci.

Autorami gry są: Małgorzata Majkowska i Tomasz Z. Majkowski, w tworzeniu drugiej edycji pomagali: Michał ‘Puszon’ Stachyra i Maciej ‘Sqva’ Zasowski”. Za oprawę graficzną odpowiadają Krzysztof ‘sirDuch’ Rogulski i Marcin ‘andrew’ Gręźlikowski.

Kingpin – dodatek

Największa zeszłoroczna produkcja Kuźni Gier – taktyczna gra planszowa o porachunkach mafijnych czyli Kingpin doczeka się dodatku.Będzie to nowa – czwarta – frakcja w konflikcie. Do miasta przemocy, w którym walczą już Ruscy, Mafia i Yakuza wkroczą wkrótce Latynosi z Kartelu!

Już niedługo na profilu gry BGG pojawi się Kartel w wersji demo – z “prototypowymi” grafikami. Wszyscy będą mogli go przetestować i ocenić.

Dodatek będzie miał swoją premierę w październiku podczas Targów w  Essen, o szczegółach na jego temat poinformujemy w najbliższych miesiącach.


 

Facebook Comments

39 komentarzy

  1. dominusmaris

    Mam pomysł na lepszy tytuł newsa:
    ,,Oni robią TO dla pieniędzy!!!”

    A tak przy okazji, to co ,,nowego” u Hasbro?

    Mają podobno jakąś nową grę ekonomiczną o hodowli kucyków… Mono-little-poly!

  2. Ci biedni Piraci to się dziwacznie nazywają. “Piraci dwa edycja Córka Gubernatora”? “Pirates 2ed: Córka Gubernatora”? Może trzeba do Miodka napisać, żeby pomógł napisać tytuł po polsku? I do kogoś, kto przetłumaczy go po ludzku na angielski? Może ktoś ma ochotę na Nimm dwa?

  3. Wiedźmin to zła gra jest. Nigdy tak nie żałowałem wydanych na grę pieniędzy… Skoro się nakład rozszedł, to chyba był bardzo mały.

  4. Gdybyście czytali najnowszy Świat Gier Planszowych, tobyście wiedzieli, że Kuźnia Gier jest częścią projektu rządowego, który ma takich świrów planszówkowych jak my, wyleczyć z nałogu i przywrócić społeczeństwu. Także dominusmaris, oni tego nie robią dla pieniędzy, ale dla dobra kraju!

  5. @Dr Doom- myślę że nakład się rozszedł tak jak Córka Gubernatora się spotkała z pozytywnym odzewem graczy…

  6. A może 2 to numer córki? Ciekawe, ile córek miał ten gubernator?

  7. Bloody Baron

    sporo tych gierek – publiczność GF ewidentnie nie jest w targecie, ale dobrze, że ktoś i takie gry wydaje – zwłaszcza jeśli jest zbyt. Przecież wiele osób dobrze się bawi przy tytułach z Krainy Gier.

  8. Bloody Baron

    edit – z Kuźni Gier, miało być oczywiście 😉

  9. Gra “Wiedźmin” jest tak samo genialna jak film “Wiedźmin”

  10. No w końcu kolejna gra z uniwersum Wiochmena 😉

    @Bloody Baron: dokładnie, ja sam nie mam nic przeciwko partii w Wiochmena 2, bo dobrze się przy tym bawię i wiem, że zawsze uda mi się kogoś nowego na to namówić. Z cięższymi tytułami często jest z tym problem.

    Co do planów wydawniczych Kuźni to szkoda, że nie pokusili się na więcej nowych tytułów.

  11. Nakład Wiedźmina kilkukrotnie przekraczał średnie nakłady polskich gier.

    O tym,że Piraci 1 spotkali się – naszym zdaniem – z dobrym przyjęciem świadczą recenzję, opinie na Rebelu (średnia ocen 4,0), niezła nota n BGG (6,05).

    Kuźnia Gier owszem wydaje swoje gry dla pieniędzy. Tak jak każde racjonalnie działające przedsiębiorstwo działa dla pieniędzy.

  12. A mnie szczerze troszkę dziwią te drwiny.

    Szczególnie w kontekście ostatniej kłótni o niepoprawne wypowiedzi względem polskiej edycji TTA.

    Ja tylko napiszę że szkoda, że tak mało nowych pozycji. Trzeba się raczej cieszyć, że w Polsce powstaje coraz więcej gier.

  13. Victor Strogow

    Też, muszę przyznać, nie rozumiem tych kpin. To, że gry Kuźni nie są w czyimś guście (np. w moim nie są), to chyba nie argument. Gdyby na GF pojawił się podobny news dotyczący Portala lub Galakty, to pewnie wszyscy byliby zadowoleni. Chcemy bloga/forum o planszówkach, czy o jednym wybranym typie planszówek?

    @ Kuźnia:
    Napiszcie po prostu jakiej wysokości były nakłady Wiedźmina i Piratów, to sprawa będzie klarowna.

  14. Też jestem ciekawy jaki był nakład Wiedźmina i wcale bym się nie zdziwił gdyby był wysoki – gra komputerowa była wielkim sukcesem.

    Karciany Wiedźmin niestety nieudany.

  15. Gdyby Kuznia nie odpisała, to ja miałem pisać, że wszystkie wydawnictwa działają dla pieniędzy. Wiem, że ze względu na to ,że współpracuję z chłopakami, może nie jestem tu bezstronny, ale dzięki temu też poznałem ich trochę i mogę osobiście stwierdzić, że NIE robią tego “tylko dla kasy”… czuć od nich szczerą pasję do gier. Ich gry można lubić lub nie, ale ten jad strasznie dziwi.

  16. Mam nadzieję, że mówiąc (pisząc) o drwinach nie pijecie do mnie. Wyraziłem swoją opinię o grze, wg mnie była bardzo słaba. Mam chyba prawo do takiej opinii. Tak samo uważam, że Monopol to gra słaba i nie ratuje jej w moich oczach milionowy nakład.

  17. Rozumiem, że Córka Gubernatora mogła nie podobać się bazikowi, jednak wg mnie poza paroma błędami była grą z naprawdę sporym potencjałem. Szkoda, że błędy ją wypaczyły. Mimo to jej tematyka i oprawa graficzna sprawiały, że sprzedawała się bardzo dobrze i dawno już zastanawiałem się dlaczego nie została wznowiona. Szkoda tylko, że nowa okładka taka fatalna – pierwsza może była zbyt mroczna, ale jednak niezła. W stosunku do nowej – wręcz świetna.

  18. Witold Janik

    No niestety zgadzam się z N., IMHO nowa okładka ssie 🙁

  19. Trochę więcej luzu. Wiosna idzie! Nikt tu nie nawołuje do bojkotu i niepisania czy niewspominania o grach Kuźni Gier. Ale chyba nikt też nie zabrania wyrażać o nich swojej opinii. A że miast typowego “gry są słabe i zupełnie nie w moim typie”, pojawiło się trochę drobnych uszczypliwości to wina wiosny i hormonów 😉

  20. przepraszam za ton poprzendiej wypowiedzi. a tak na poważnie:

    1. zgoda, córka gubernatora miała potencjał, tym bardziej bolało patrzeć jak kuźnia to wydaje świadoma tego że wydaje grę nie działającą tylko dlatego żeby zdążyć na premierę filmu. z drugiej strony – jeśli od czasu wydania wydawca pracował nad problemami orginału gra może rzeczywiście być warta zainteresowania. co prawda nacisk na ‘piracenie’ w grze sprawia że jednak boję się że to będzie taka ‘take-that game’, i może być tak dopasowana do moich preferencji jak nominowany do SdJ Marrakech. okładka jak okładka, mnie nie razi, ale 0 we mnie plastyka.

    wiedzmin nie byl porywajaco ciekawa gra, ale jesli sie sprzedaje to pozostaje miec tylko nadzieje ze ci co kupuja sie dobrze bawia a nie koncza na tej grze testowanie nowych gier.

    wiochmen raczej ma okreslony target i raczej kazdy wie czego sie spodziewac, wiec tu bardziej wierze ze ten kto kupi nei bedzie zawiedziony.

    kingpin to najciekawsza gra kuzni ktorej do sukcesu zabraklo chyba tylko troche sensowniejszej ceny detalicznej. gdyby cena byla inna te gre mialbym na półce i bylbym zainteresowany dodatkiem.

    football glory – tu nic nie zostalo powiedziane tak naprawde. przynajmniej nie ma informacji o bazowaniu na popularnych serialach z 4funTv :p

  21. Też jestem ciekaw, jaki był ten nakład Wiedźmina. 20 tysięcy egzemplarzy? Średni jednorazowy nakład gier to chyba około 5 tysięcy (mniej niz 3 tysiące raczej nie opłaca się wydawać).

  22. @bazik – mała uwaga, Córki nie wydała Kuźnia.
    Gra miała potencjał, ale miała też bezsensowne wady.
    Co do okładki, aż sobie starą przypomniałem… była dużo lepsza.

  23. Kolejny raz przekonuję się, że odbiorcy GF pokazują jakim są towarzystwem wzajemnej adoracji.

    Kiedy były (choć trochę durne) komentarze o złej jakości TTA to wymoderowano sprawę za “złośliwe”, czy też “drwiące” komentarze.

    Tutaj jest zalew jakiś uszczypliwości kompletnie bez powodu. Ja rozumiem, że dobrze w środowisku nie przyznawać się do niektórych tytułów, a może nawet stać w kompletnej opozycji do nich (ale ok niech będzie to kwestia gustów), ale czy to musi być robione z taką uszczypliwością? Dżizassssss

    A tak ciekawe czy ktoś pamięta, jak nie było limitów na Rebelu w komentarzach to Wiochmen 1 miał ponad 400 pozytywnych komentarzy…..

    Pozdrawiam.

  24. dominusmaris

    @Tommy- Wiochmen był tani, więc dużo ludzi go kupiło a potem chciało powetować sobie stratę 2 punktami z rebela… Pisali pozytywnie bo głupio im się było przyznać że skusiła ich taniocha, tym samym nakręcając następne ofiary:)

    Co do mojego ,,chamstwa”. Kuźnia jest prawdopodobnie najbogatszym wydawnictwem niszowym (czyli poza Granną) a wydaje praktycznie same gnioty. Skupia się na dobrze sprzedającej się tandecie…to budzi we mnie złe emocje, które wpływają na moje komentarze.

    Rebel może spartolił Cywilkę, ale dla mnie podjęli ryzykowne zadanie dostarczenia na polski rynek świetnej gry. To samo w sobie budzi mój szacunek. Trzeba było posłuchać ludzi na Pionku. Wszyscy za głowy się łapali jak ten rebel może być taki naiwny…

    Obie firmy działają dla pieniędzy. To jasne i racjonalne. Ale można robić coś z klasą i popełniać błędy, albo tej klasy po prostu nie mieć.

    Wiochmeny, Wiedźminy, Bomby?
    Salut na cześć Kuźni Gier!

    A patrząc na przejęcie udanych wyrobów Imperium, wydanie Kingpina z grafiką Adlera, czy sam pomysł wydania Wiedźmina, widać że kasy i sprytu Kuźni nie brakuje.

    Jeżeli ktoś mógłby być wirtuozem a gra do kotleta, musi się liczyć z szyderstwami, nawet jeśli dzięki temu sam je schabowego a nie jajka sadzone (nawiązanie do wywiadu z Trzewikiem na g-p.pl:)

  25. Hmmmm…. Lubię Brassa… Lubię Neulanda… Bardzo lubię AOE i Puerto Rico… Odkryciem Essen jest dla mnie Shipyard…

    A także:
    Lubię Wiochmena… Bardzo klimatyczni są dla mnie “Piraci: Córka gubernatora”….
    Naprawdę!

  26. Więcej Wiochmena – ja jestem zdecydowanie na tak, ta gra jest dla mnie wręcz ideałem dobrze pojętej imprezowej nienawiści – z rozrzewnieniem wspominam partię, gdzie nie wyjechałem poza pierwsze pole (następne za startem) 🙂 I ten humor mnei bawi, więc czekam utęsknienie 🙂

    A uwaga Bazika co do ceny Kingpina poniekąd jest słuszna – w ramach obowiązków kapituły GR w końcu zagrałem i jest naprawdę dobra, a i wydana przekozacko – teraz kosztuje 79, jeszcze ze 6zł taniej i stanę się grupą docelową dla tej gry 🙂

  27. Tommy: żadne komentarze dotyczące złego wydania cywilizacji nie zostały zmoderowane. Zostały usunięte komentarze, które były atakami (nawet nie złośliwe tylko po prostu chamskie) na konkretne osoby i nie miały nic wspólnego z artykułem pod którym się znalazły. Na przyszłość trochę dokładniej przyjrzyj się sytuacji, zamiast pobieżnie oceniać.

  28. Piotr Burzykowski

    @kwiatosz: Czy mogę pożyczyć genialne wyrażenie “ideał dobrze pojętej imprezowej nienawiści”? Przypomina mi to zacięte partie w Munchkina i naszego Chez Geeka oraz pokłady negatywnej interaktywności, które metaforycznie zalegały pole bitwy.

  29. Piotr -> proszę bardzo, niech dobrze służy 😉

  30. Bloody Baron

    ja też lubię Wiochmena – mam jedynkę, parę razy naprawdę dobrze się przy niej bawiłem. Zważywszy jej ówczesny koszt, muszę przyznać jej wyższą notę za proporcję cena/dostarczona ilość miłych wrażeń, niż niejednej bardzo dobrej grze na mojej półce. Do dziś jakość wydania kart w tej grze jest dla mnie punktem odniesienia, że polskie wydawnictwa też mogą mieć świetnie wydrukowane karty na kuloodpornym papierze, a gra nie musi wtedy wcale kosztować 99 złociszy – jeśli już porównywać, to wolałbym, żeby w Cywilizacji było tak nędzne i miękkie pudełko jak w Wiochmenie I, za to karty o jakości wiochmenowej.

  31. Piotr Burzykowski

    Dziękuję!

  32. “ideał dobrze pojętej imprezowej nienawiści”

    Fajnie powiedziane. I udało się po polsku bez pisania w stylu “ideał party hate’a”

  33. geko, troche soundujesz jak broken record. writnij czasem też coś czego subjectem będą boardgame-y…

  34. Dobrze, Panie Bazik 😉

    Piraci zdecydowanie mieli dla mnie klimat i miałem duże oczekiwania, co do tej gry. Niestety rozgrywka okazała się niedopracowana i na dłuższą metę męcząca. Z tego co pamiętam, to handel okazywał się w sumie w tej grze trochę nużący. Teraz ma być więcej piracenia… hmm, zobaczymy.

    Co do okładki, to tamta była lepsza, niż ta nowa ze zżynką z pewnej serii filmów.

  35. Witam.
    Niestety nie mogę ujawnić nakładu Wiedźmin, z uwagi na umowę o pounfności jaką jesteśmy z CD Projekt związani.

    Córka Gubernatora była wydana pierwotnie przez Wyd. Imperium, nie przez nas, jak ktos już to zauważył.
    Przy czym prawa do niej nabyliśmy – już dość dawno – od jej autorów. W związku z tym nie mamy praw do ilustracji I edycji.
    Nie ma to nic wspólnego z przejęciem po ś.p. Imperium lini gry kolekcjonerskiej VETO.

    Krytyczne uwagi dotyczące okładki nowych Piratów (tu i gdzie indziej) każą nam zastanowić się nad jej zmianom. Dziękujemy za wszelkie głosy.

    Cieszy nas pozytywny odzew na Wiochmena – wczoraj graliśmy w kolejną wersje prototypu przygotowaną przez Marka i Piotra

    Co do gier, które wydajemy – z pewnością staramy się wydawać gry, które się będą dobrze sprzedawać (co oczywiście nie zawsze się udaje), bo … po prostu musimy. Kuźnia jest “dzieckiem” dwóch zapaleńców, którzy przeznaczyli na nią mnóstwo czasu i oszczędności uzyskane w poprzednich pracach. Nie mamy bogatego cichego wspólnika, żaden z nas nie dostał spadku, nie mamy majętnytch rodziców, którzy byliby skłonni finansować fanaberie, jakim jest działalność w branży gier.
    Pierwsze lata działalności Kuźni to – jak często w takich przypadkach – praca na pełen etat gdzie indziej i nocami nad grami. Bo zaczęliśmy wydawać gry z pasji, dlatego, że od kilkunastu już lat jesteśmy ich fanami.
    Staramy się wydawać gry różne – zarówno bardziej ambitne jak i zupełnie lekkie. Zawsze są to gry z naszego (aktualnego) odczucie dobre. Choć odczucia z czasem się zmieniają i na dziś na myśl o “Labiryncie Czarnoksiężnika” nieco się czerwienię ze wstydu… Choć z innej beczki – na ostatnim Rkonie spotkałem gracza, który… wciąż grywa w LCz …

    W ostatnim czasie częściej wydajemy gry stworzone przez autorów spoza firmy – po prostu mamy mniej czasu na “kreację”, a także – lubimy pracę “executive producer”a gdzie wstępnie niezły projekt przerabiamy na lepszy 🙂

    Tak czy siak w zasadzie każda nasza gra ma swoje grono zwolenników czasem mniejsze, czasem (jak np. w przypadku Wiochmenów) większe

    Oczywiście cały czas liczymy, że uda nam się wydać grę, która zawojuje serca również starych wyjadaczy games-fanaticowych 🙂

  36. Victor Strogow

    @ Kuźnia Gier,
    Zróbcie porządne militarno-ekonomiczne euro w klimatach pirackich. Na 3-5 osób, na 2-3 godziny. Coś o docelowej ciężkości koło 3.3 (według skali BGG). Coś czym mógł być Blackbeard od GMT, ale oczywiście nie wyszło. Z fajną mapą choćby i Karaibów, Tortugą, Macaraibo, itd. Z kartami zdarzeń opartymi na wydarzeniach historycznych z XVII wieku i zarządzaniem ręką. Z solidną mechaniką, czymś pomiędzy Imperialem a Struggle of Empires. Z listwą czasu dla flot pływających między portami. Z elementem nieobowiązkowych sojuszy, np. kaperstwem pod banderami brytyjską i hiszpańską. Ze zdobywaniem portów (mogą być kości w walkach, czemu nie, byle z głową) i potyczkami na morzu. Z istotną ekonomią – grabienie portów, zdobywanie statków, sprzedaż łupów, i takie tam.

    Zróbcie porządny miszmasz tego wszystkiego, wyrzućcie nie pasujące elementy i wytestujcie do bólu. We mnie macie pierwszego testera – od lipca mieszkam w Krakowie. A kilka serc starych wyjadaczy podbijecie na pewno.

    Rozmarzyłem się…

  37. Imperial był testowany przez 20 lat, to jak to ma być łączenie tej mechaniki z czymś jeszcze innym to ja nie wróżę nikomu z tu obecnych dożycia premiery takowej gry 😉

  38. Bloody Baron

    Victor, jakby powstała taka gra, jaką opisałeś, to widzę szanse na podbicie serc nie tylko starych wyjadaczy, ale ogólnie rynku, bo mam wrażenie, że doskonały i klimatyczny temat piracki nie doczekał się jeszcze solidnej implementacji w klasie cięższych eurogier, bo albo jest familijnie i przyjaźnie (Jamaica, Pirate’s Cove et consortes), albo otrzymują dość chłodne przyjęcie (Blackbeard czy Winds of Plunder szału nie wywołały) albo traktują temat dość swobodnie (Rum & Pirates/Um Rhum… od Alea) albo są fillerami (Buccaneer, Santy Anno).

    Według BGG z gier z tagiem Pirates najwyżej sklasyfikowaną grą jest Oltre Mare, gra zupełnie nie o piratach, na 356 miejscu 🙂 Blackbeard jest pod koniec 12 setki 😉 Wiem, ranking nie jest miarodajny, tralalala, ale miejsce 1192 jest jednak dość odległe…

  39. Victor Strogow

    No to rzucę kilka idei. 😉

    Wyobraźmy sobie planszę – mapę Karaibów z zaznaczonymi kilkunastoma lokacjami – miastami, portami, może wyspami o jakimś szczególnym znaczeniu. Pięć z tych lokacji to miasta startowe pięciu piratów. Każdy pirat ma na początku jeden niewielki statek i udziały w jednej z kompanii kupieckich, o czym zaraz. Ruchy wykonujemy zgodnie z kolejnością zegarową. W swojej kolejce, pirat może wysłać swój okręt w rejs – ustawia go wtedy na listwie czasu (podzielonej na rundy), zaznacza (jakimś żetonem) port startowy (jawnie) i port docelowy (tajnie). Po określonej liczbie tur statek dopłynie do celu, żeton portu docelowego jest wtedy odsłaniany. Okręt może zaatakować port (i w razie sukcesu złupić), ustawić się blokując go lub po prostu do niego wpłynąć i na przykład sprzedać towar lub dokupić ekwipunek, uzbroić się, zatrudnić ekstra nawigatora, etc. Każdy z piratów mógłby z czasem dokupić powiedzmy drugi statek – okręty mogłyby pływać niezależnie lub razem stanowiąc większą siłę bojową.

    W grze mamy również określoną liczbę, powiedzmy pięć, towarów handlowych. W każdym porcie mają inne ceny. Towar można w swojej turze zakupić i załadować na statek, potem przewieźć do innego portu i tam sprzedać po lepszej cenie.

    Kolejnym elementem byłyby kompanie kupieckie, istniejące w grze niezależnie od piratów (tutaj bardzo delikatne podobieństwo do Imperiala). Piraci (gracze) mogliby kupować udziały kompanii, które przynosiłyby dochód. Ten dochód mógłby być zależny od sytuacji w grze, np. kompania kupiecka z siedzibą w Bridgetown na Barbadosie straciłaby na wartości, gdy jakiś pirat złupi to miasto. Złupione miasta po kilku turach wracałyby do swojej świetności.

    Dodatkowo w grze mielibyśmy talię wydarzeń (może osobną dla każdego gracza?). Każdy pirat pod koniec swojej tury ciągnie trzy karty, a na początku tury ma możliwość zagrania jednej z nich. Może karty byłyby dorzucane do talii wydarzeń, na modłę podobną do Through the Ages, wszystko jest to przetestowania. Wydarzenia mogłyby być związane z pewnymi katastrofami, plagami w miastach, odkryciami złóż złota na wyspach lokacjach, pojawieniem się niezależnych statków handlowych, które piraci mogliby przechwytywać, zwyżkami/obniżkami akcji kompanii kupieckich, pojawieniem się nowych nawigatorów do wynajęcia, statków do kupienia, itd.

    Wreszcie, na Karaibach mielibyśmy siły dwóch mocarstw, załóżmy ówczesnej Anglii i Hiszpanii. Dany pirat mógłby zostać kaprem – związać się kontraktem z danym mocarstwem. Skutkowałoby to pewnymi przywilejami, ale i ograniczeniami. Przede wszystkim, pirat nie mógłby blokować lub atakować okrętów innego pirata – kapra tego samego mocarstwa (tu bardzo delikatny inspiracja Struggle of Empires i tamtejszym układem sojuszy).

    Warunków zwycięstwa mogłoby być kilka. Jeden militarny, np. związany z kolejnym złupieniem kilku miast. Drugi ekonomiczny, związany z posiadaniem pewnej liczby akcji kompanii kupieckich. Wreszcie trzeci czasowy, np. 20 tur gry.

    Ważne oczywiście byłoby zbalansowanie drogi militarnej (za dostępne pieniądze kupuję działa, zatrudniam lepszą załogę i jak najszybciej drugi statek) i ekonomicznej (inwestuję w kompanie kupieckie dla zysku, który pozwala mi inwestować jeszcze więcej). Może kompanie dawałyby również pewne możliwości polityczne, np. ciągnięcie większej liczby kart?

    Jeżeli doczytaliście te moje wypociny do końca, to bardzo mi miło. 🙂 Pewnie każdy, biorąc pod uwagę miliony pomysłów które już istnieją, mógłby stworzyć taki ogólny szablon gry. Oczywiście cała trudność w poskładaniu tego do kupy w klimatyczną i miodną całość i testowaniu, testowaniu, testowaniu…

    Kto podbije nasze serducha? Kto przerobi to na porządny projekt? Albo, wymyśli coś lepszego? Kto zrobi jakąś solidną grę, z klimatem, ale i wymagająca niezłego móżdżenia? Nie nudząca się po pięciu rozgrywkach? No i kto wyda to na porządnym światowym poziomie?

    Mamy grę post-apo w pierwszej setce BGG, mamy zdobywanie twierdzy w drugiej setce. Może teraz coś w top 50?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

dwa × 4 =