Budowa kolei to jeden z najobszerniejszych i najczęściej wykorzystywanych tematów wśród gier planszowych. Mamy pełne spektrum od lekkich rodzinnych gier typu Ticket to Ride, aż po kilkugodzinne kolosy z rodziny 18xx. W większości są to gry planszowe. Czasem trafiają się gry kościane jak Railroad Dice, gry kafelkowe jak Days of Steam. Ba – są zapowiedziane nawet mieszanki Osadników z Catanu i gry kolejowej. Ale są one rzadkością. Podobnie jak gry karciane o tematyce kolejowej. Teraz FRED Distribution, wydawca Railways of the World (wcześniej znanego pod tytułem Railroad Tycoon) wyda Railways of the World: the card game
Gra powstała dzięki wcześniej nie znanym James’owi Eastham i Steve’owi Ellis. Gracze, rozpoczynając od centralnego miasta będą budować tory i dostarczać towary, a wszystko to z pomocą kart. Z pomocy gracza, które możecie obejrzeć poniżej wynika, że karty będzie podobnie jak w Ticket to Ride brać z zakrytego stosu, lub z wyłożonych i widocznych dla wszystkich graczy. Natomiast punktować będziemy za przesłane towary i zbudowane tory. Mechanika oczywiście przypomina samego Railroada, a poniekąd też kafelkowe Days of Steam.
Ilość graczy: 2-4
Czas gry: 30-60 minut
Cena i dostępność: 35$ / lato 2010
Cena może zaskakiwać jak na grę karcianą, ale w środku będą oczywiście plastikowe lokomotywy i drewniane kosteczki towarów, a że $ nie stoi teraz wysoko tak więc cena mam nadzieję będzie poniżej 100zł. Z niskim priorytetem gra ląduje na radarze – na pewno przynajmniej spróbuję.
Znowu kolej? Czy już nie ma bardziej oryginalnych tematów?
Skoro o cenie mowa – ciekawa ile dolar po ile będzie stał w lato.
Przy obecnym kursie sugerowane cena detaliczna byłaby około 100-110 zł
Pierwsze skojarzenie: dominowy mexican train
Też mi się z Mexican trainem skojarzyło… z wyglądu ;)
W pierwszym odruchu zrobiłem: meh, będzie losowe i gorsze od planszówki, bo jak tu sensownie planować budowę torów bez mapy, celów, etc. Po chwili jednak pomyślałem sobie, że taki krótki Railroad Tycoon (do godziny), który działa dla dwóch osób mógłby na moim stole zrobić karierę porównywalną z San Juan. Po zastanowieniu: chętnie przeczytam/wysłucham recencji, jak gra się pojawi.
nie podoba mi się to… tak układane karty powodują bałagan i wyglądają kiepawo. Chyba wolę już poświęcić te parę godzin na wersję planszową.
Oopsiak, teraz zobaczyłem obrazki i mam podobne zdanie. Karty będą się przekręcać i będzie trzeba je bez przerwy poprawiać. Zasady wydają się mocno podobne do klasycznych planszówek kolejowych. Dla mnie wygląda to na wyciskanie kasy z tematyki kolejowej.
Geko: czyli d…? :D Ja mam podobne nadzieje co Bloody Baron, że to będzie fajna gra na 30-45 minut.
Yosz, takie mam pierwsze wrażenie po opisie i obrazkach. Wygląda na karcianą wersję AoS, Steama itp.
sądzę, że fotka z rogrywki przedstawia jeszcze prototyp. Mechanicznie losowość ujarzmiana ma być pewnie jak w Thurn und Taxis – wybieramy jedną kartę z trzech leżących na stole, lub górną ze stosu odrzuconych lub w ciemno ze stosu (wnioskuję na podstawie opisu z karty akcji). Zasady będą proste… no, no… bez mapy… trudno sobie to wyobrazić, ale z drugiej strony ciężko było wyobrazić sobie grę cywilizacyjną bez mapy, aż pojawiło się TTA. Może więc będzie to grywalne.