Tym razem swój dziewiczy odcinek nagrał drugi zespół tworzący Planszostację pod przywództwem yosza. Niestety jak to bywa z debiutami, nie wszystko toczy się zgodnie z planem. Musicie, więc wybaczyć nam dość niską jakość nagrania – przeszkadzający szum w tle i cichy głos prowadzącego, ale jak to mówią – pierwsze koty za płoty. Oprócz tego dostajecie mnóstwo ciekawego materiału:
- Dobre bo polskie – wywiad z Filipem Miłuńskim i minirecenzja Małych Powstańców
- Z szafy dziadka– recenzja Indonesii
- Plastikowe sześcianiki – ameritrash okiem eurogracza – recenzja Claustrophobii
- Wyzwanie – nowa zabawa o podawaniu gier spełniających pewne kryteria
Filip, nie wiń Faiduttiego za Shadows over Camelot, to nie jego wina ;)
nono, całkiem przyjemny odcinek – przynajmniej miałem o czym posłuchać :D Ciekawe (wręcz inspirujące ;) ) spostrzeżenia na temat rynku wydawniczego, no i pojawiła się też Claustrophobia, którą jestem bezpośrednio zainteresowany. Choć z drugiej strony wyraźnie widać, że eurodziewczynki nie odrobiły lekcji, bo co niby można powiedzieć o SH, jak się grało raz, w dodatku nie widząc różnic pomiędzy marines (!). To tak jakby się wypowiadać o szachach nie rozróżniając figur ;))) Także na tym polu dalej nędza, no ale widać, że się przynajmniej silicie na obiektywizm – a to już duży krok w dobrą stronę i spory plus ode mnie.
zapomniałem się podpisać – to powyżej to oczywiście ja :D
Muttah: oj tam Marines zwykły, marines z flamerem – co za różnica ;)
Audycja fajna. Mali Powstańcy nie podobają mi się zupełnie. Przykro, że Empik jest zawalony tego typu tytułami. Moim zdaniem utrwala to tylko obiegową opinię o planszówkach jako banalnych i przeznaczonych dla dzieci. Bez urazy, mam nadzieję, że Filip pokaże na co go stać kolejną grą – przeznaczoną dla dorosłych, bardziej wymagających graczy. Jego pierwsza propozycja zupełnie mnie nie przekonała.
Nie martw się Filipie. Tak naprawdę to obecnych tu ludzi usatysfakcjonuje tylko gra, której nikt Ci w Polsce nie wyda.
Więc z dwojga złego wydana/prosta- niewydana/rozbudowana poszedłeś w dobrą stronę;)
Powiedzmy sobie szczerze. TtA ani Strongholda nikt by w Polsce nie wydał.
W tym drugim przypadku mam oczywiście na myśli, że Trzewik nie zaryzykowałby 100.000 (?) na nie swój pomysł.
Megamaniac zero urazy. De gustibus non disputandum est. Natomiast jeśli zrobisz lepszą grę, dla dorosłych, nie utrwalająca stereotypów itd. i zawalisz nią Empiki naprawdę szczerze Ci pogratuluję i zapiszę się do Ciebie za ciężkie pieniądze na kurs projektowania i prowadzenia rozmów biznesowych z sieciami sprzedaży;))
To jest błędne koło: Empik stawia na Monopoly i Małych Powstańców, bo to się sprzedaje, więc wydawcy wypuszczają kolejne Monopoly lub Małych Powstańców 2.
Niestety Stronghold’a nie widziałem w żadnym z Empików, a szkoda, bo może zamiast Małych Powstańców, ktoś dostałby pod choinkę grę Trzewiczka zamiast gry Miłuńskiego.
Zdaję sobie sprawę, że moja opinia może być dla autora nieprzyjemna. Nie jest to atak personalny. Gratuluję wydania gry, pasji i chęci. Piszę to wszystko dlatego, by zaprezentować zdanie inne od tego, co mówią znajomi autora Małych Powstańców (którym grę jest pewnie niezręcznie oceniać). Dobre wyniki sprzedaży wynikają moim zdaniem głownie z masowej dostępności gry w sklepach (Monopoly też się dobrze sprzedaje).
Filip to chyba fajny gość.
Mali Powstańcy to gra słaba.
Chcecie dobrej polskiej gry? Wybierzcie Stronghold. Trzewiczek to jest człowiek, który na prawdę przeciera w Polsce planszówkowe szlaki.
Grałem w „Małych Powstańców”, ale to była chyba inna gra niż ta w którą grał Megamaniac. Zupełnie nie odniosłem wrażenia ani banalności i dziecinności. Że może się nie podobać – rozumiem – ale nie ma co rzucać bezsensownych argumentów.
Jak powiedział Filip: De gustibus non disputandum est. Wyraziłem swoją opinię mam nadzieję, że to uszanujecie.
Jasne, że nie uszanujemy. Na co liczyłeś stawiając Małych Powstańców w zestawieniu z Monopoly? Oczywiście planszostacji nie słuchałem, więc tym chętniej się wypowiem. Mam wrażenie, wróć, jestem przekonany, że nie masz (@Megamaniac) bladego pojęcia o oczekiwaniach klientów Empików i o propagowaniu gier wśród nich gier planszowych. Ludzie mają problem z przeczytaniem instrukcji dłuższej niż 4 strony. Stronghold ma ich 20 i do tego jeszcze jakieś 10 za mało. Stronghold nie jest grą familijną, ani grą „na początek”. Do tego klimat fantasy nie do każdego rodzica trafia. Mali Powstańcy to bardzo dobrze działająca, nieskomplikowana gra dla rodzin, którzy z pewnością po zagraniu nie zniechęcą się do planszówek. Mało tego wielu z nich zainteresuje się tematem, bo jak widać gry to nie tylko rzut kostką i kupowanie domków. Do tego ładne wykonanie i dobra tematyka. Jasne, że nie jest to gra dla mnie i innych maniaków, ale jako „gateway”? – świetna robota. Oby więcej takich gier!
@Megamaniac – a grałeś w wariant rozszerzony, czy tylko w ten dla dzieci?
Bywam tez niefajnym gościem czasem;)))
Z ciekawości – czy grałeś megamaniacu w wersję pełną gry, czy tylko w podstawową?
Ja myślę o propagowaniu gier nieco inaczej niż ty chyba. Odnoszę wrażenie że dla ciebie to jest zerojedynkowe – są dobre gry dla dorosłych graczy (ciężkie, kilugodzinne, ze skomplikowanymi zasadami) i jest cała reszta monopolypodobnego szajsu. Tak odbieram twoją opinię, abstrahując już od mojej gry.
Dla mnie na tej skali pomiędzy Cywilizacją czy Strongholdem na jednym skraju, a Monopoly i chińczykiem na drugim jest mnóstwo odcieni szarości. I moim zdaniem nie rozpropagujesz w Polsce planszówek trzymając się na siłę śnieżnej bieli i plując na te szarości. Potrzebne są w Polsce różne gry, dla bardzo różnych odbiorców, ale takie które są dobrymi planszówkami, w rozumieniu nowoczesnej mechaniki i podejścia, ale nie koniecznie tylko te najbardziej złożone.
Mali Powstańcy do IMO poprawna gra edukacyjna, ładnie wydana, przeznaczona dla młodszych odbiorców. Oczywiście dostrzegam to, że Twoja propozycja ma elementy pozwalające zaliczyć ją do tzw nowoczesnych planszówek. Brakuje jej jednak błysku. W moim spektrum gier jest tylko „odcieniem szarości”. Opinie jakie czytam i słyszę tutaj o niej są jednak takie, jakby było to jakieś „śnieżno-białe” objawienie.
Chodzi mi o zachowanie proporcji, dlatego zabrałem tutaj głos.
Mówiłeś, że nie lubisz gier Faidutti’ego, a choćby jego prosta Cytadela jest według mnie znakomitym projektem – prawdziwy klasyk.
@Megamaniac – cały czas nie odpowiedziałeś na pytanie w który wariant Powstańców grałeś.
Tak pytacie o warianty i przypomniał mi się pewien dowcip o Żydzie usiłującym sprzedać 2 konie na targowisku:
Klient – powiedz mi pan, który koń lepszy?
Żyd – hmm, oba lepsze :)
a ja się spytam inaczej: Megamaniacu – a grałeś w ogóle w Małych Powstańców? :>
Audycja była bardzo fajna, krótszy format i częstsze odcinki to jednak dobry pomysł :)
Żeby zachęcić jeszcze bardziej do Indonesii dodam, że:
Im więcej graczy tym mniejsze firmy, więc łatwiej robić wysyłki.
Nie ma efektu kuli śnieżnej, bo najlepsze firmy wchodzą późno w grze.
Ok. Poddaje się, moją opinię oparłem na video recenzjach, instrukcji on-line i zdjęciach. :D
„Mam wrażenie, wróć, jestem przekonany, że nie masz (@Megamaniac) bladego pojęcia o oczekiwaniach klientów Empików i o propagowaniu gier wśród nich gier planszowych.”
Jestem klientem Empiku.
@Megamaniac: to o czym my tu w ogóle rozmawiamy?
@Przemkk: graliśmy w 4 osoby a i skończyło się że były jedna ogromna firma przewozowa i jedna duża. Towary też były monopolizowane przez firmy (co akurat w moim przypadku było błędem bo Bazik blokował możliwość stworzenia mi połączenia ryżowej kompanii z przyprawową)
@yosz Rozmawiamy o Małych Powstańcach.
Instrukcja i inne dostępne materiały, są dla mnie wystarczające, by grę omijać szerokim łukiem.
Chciałem tylko dodać na koniec, że w Pnącza też nie grałem.
TWA – ktoś rozszyfruje ten skrót? Ufunduję nagrodę!
@Megamaniac: masz do tego prawo żeby nie być zainteresowany grą. Moim zdaniem za to nie masz prawa wypowiadać się tak kategorycznym tonem na temat planszówki w którą nie grałeś (bez urazy)
Skoro prawo głosu zostało mi odebrane, idę do pracy :) Dziękuję za miłą konwersację i życzę udanego popołudnia.
Udawanie że zna się grę i pisanie „Mali Powstańcy to gra słaba” jest trochę czym innym niż omijanie gry szerokim łukiem bez spróbowania. Szkoda że zabrakło Ci uczciwości żeby napisać wprost, że nie grałeś w Małych Powstańców i że z instrukcji i prezentacji wideo gra wydaje się słaba.
A ja zaryzykuję stwierdzenie, że kolega Megamaniac w Strongholda też nie grał. Swoją ocenę o tej grze opiera wyłącznie o video prezentację Trzewika z Essen. Jak wszsycy wiemy Trzewika ciężko prześcignąć w promocji jakiegoś tytułu ;)
Hehe, gry „z szafy dziadka”… bazika? :)
Mali Powstańcy to bardzo dobra gra, ale neistety mam kolegę, któremu absolutnie niepodpasowała i omija ją szerokim łukiem (właściwie to nawet nie wiem dlaczego). Paradoksalnie o wiele bardziej podoba mi się bardziej losowy – podstawowy – wariant. Emocje, gdy goni nas niemiec są genialne :). Wariant rozszerzony jest przekombinowany na moje. Zwłaszcza, że i tak gra skupia się na braniu niemal wszystkich rozkazów jak popadnie (to mi trochę nie pasuje).
Ludziska – jak macie kiepskie mikrofony to używajcie jakiegoś filtra przy składaniu materiału. Buczenie i pierdzenie jest w tym odcinku ponad normę.
Jak nie wiecie jak to zrobić z chęcią się polecam.
Niestety większość problemów dźwiękowych nie wynika z kiepskich mikrofonów, ale z problemów sieciowych / skype’owych / problemów programu nagrywającego np: koledzy słyszeli mnie doskonale a nagrałem się najciszej z całej trójki.
Oczywiści materiał jest potem edytowany (np wyrównywane są poziomy). Zimoch – dzięki za propozycję – pewnie się jakoś do Ciebie odezwę po sztuczki i triki ;)
@zimoch84: Wybawco! Mp3 już masz, to zrób coś :). Wrzuć gdzieś próbkę albo przyślij na maila. Planszostację nagrywamy ze skype’a, montaż to tylko posklejanie kawałków, nie mamy osobno każdego głosu na innej ścieżce. Jeśli umiesz pozbyć się tego tła, to byłoby super.
Problemy wynikają chyba z tego, że yosz gadał wyjątkowo cicho (albo tak miał ustawiony mic). Jak gada bazik albo Filippos, jest dużo lepiej.
Megamaniacu – ja też się odezwę – mi Stronghold podoba się dużo mniej niż Mali Powstańcy. Żeby było jasne, lubię ciężkie i lubię lekkie gry, Stronghold to dobra gra i tyle. Strongholda mało komu bym polecił, Małych Powstańców – tak.
Fajny odcinek. Yosz brzmiał bardzo archiwalnie, jakby przeniósł się w czasie i nadawał z okopów. Ale spoko, był specyficzny klimat, szczególnie w przypadku omawiania Małych Powstańców :)
„GRY Z SZAFY” – pomysł genialny! Wiem, że nie dla każdego może być to interesujące ale ja z chęcią posłuchałbym o takim Brassie,
War of the Ring czy innych starszych pozycjach.
„WYZWANIE” – dobry pomysł.
Z rzeczy których mi brakuje to jakieś „zapowiedzi” nowych gier na które czekacie, które wydaja się być godnymi uwagi itp.
@ja_n
Nie wiem dlaczego piszesz, że zabrakło mi uczciwości, by napisać wprost, że nie grałem w MP. Napisałem uczciwie prawdę od początku do końca w każdym moim poście odpowiadając na Wasze pytania.
Kupię chyba tych Małych Powstańców i zamieszczę moją recenzję na forum (po podejrzewam masochistycznej rozgrywce).
Później gra pójdzie jako nagroda, dla osoby która rozszyfruje skrót TWA :), albo będzie mnie straszyć z szafy.
Mniej prawdopodobny scenariusz – odszczekam moje zarzuty.
P.S. Mam jednak pewne wątpliwości natury moralnej, gdyby choć moja kasa szła na jakiś szczytny cel…
P.S.2 W konkursie możliwa nagroda opcjonalna: komplet alternatywnych plastikowych znaczników z BGG do Race for the Galaxy i dodatków ;)
P.S.3 Czy GamesFanatic to sekta?
P.S.4 „Więc z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być… tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było… tylko aplauz i zaakceptowanie. (…)” „Rejs” M. Piwowskiego
Czy Mały Powstaniec, to nie jest przypadkiem to, co zdrowy facet ma gdy obudzi się rano?
Zapraszam na forum ;)
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=24&t=9815&p=189692#p189692
TWA to „towarzystwo wzajemnej adoracji”
ale zagraj, opisz i mi wyslij
ja z checia zagram :-> wiec kasa pojdzie na szczytny cel :P
a publikowac nie musisz tu – mozesz na forum.
moze jak Ci nie podejdzie to napisz wspolna recenzje-dyskurs z kims kto gre lubi?
mackill: oczywiście o nowościach i zapowiedziach będziemy rozmawiać, ale tak się stało, że koledzy, którzy nagrywali tydzień wcześniej zgarnęli wszystkie newsy i jakaś taka posucha była ;)
Mackill, Brass był już recenzowany w planszostacji, w pierwszym odcinku.
Zwycięzcą mini-konkursu został bartek_mi i do niego, po przetestowaniu, trafi gra Mali Powstańcy.
Proszę o PW z danymi do wysyłki (na forum).
Jeżeli dobrze zrozumiałem wszystkie komentarze megamaniaca to wychodzi na to, że opinia osoby,która nie zagrała ani razu w grę jest bardziej wiarygodna i cenna niż znajomych autora, którzy w grę zagrali?
Dobrze zrozumiałeś. Wszyscy krewni i znajomi królika są bardzo nieobiektywni, a każdy kombinuje jak może, żeby nie urazić uczuć autora.
Nie mam, żadnego interesu w krytykowaniu, czy chwaleniu Małych Powstańców.
Mam już dość nachalnej promocji, na oko słabej gry i wmawiania ludziom, że jest to coś, przy czym mogą się bawić dorośli ludzie.
Zobowiązałem się w grę zagrać, by nie słuchać już więcej zarzutów przedstawionych przez Bażyna. Wyniki sesji i recenzję przedstawię na forum.
Watpię bym się pozytywnie rozczarował.
Coś mi się wydaje Bazik, że jak nic będziesz musiał uznać mój typ – Przez Pystynię :)
Jeszcze chciałem powiedzieć Manila ale ugryzłem się w język ;)
uuu przez pustynie idealne, wstyd go pominalem. manila… :p
Ja od razu pomyślałem o Wysokim Napięciu (było) i o Torres (nie było, w wariancie bez kart misji i ze wszystkimi kartami specjalnymi na ręce).
Bardzo fajny odcinek. Troszkę za długo trwało top 5, proponuje ograniczyć ocenianie. Zabrakło mi gagów na koniec w trakcie muzyczki, ale była to moja pierwsza w pełni przesłuchana planszostacja od wielu odcinków. Coś ptaszki mi ćwierkały, iż Magnum Sal znalazł już wydawce. Lubie jak wypowiadają się goście z branży. Apeluje aby zaprosić Pana Michała Stajszczaka do audycji, jeżeli by się zgodził to super odcinek mógłby wyjść.
Pan Michał był kiedyś w Planszostacji (odcinek 24) co oczywiście nie znaczy, że znowu nie zawita w audycji.
Jak Through the Desert, to i Stephenson’s Rocket też. Zresztą, genialna gra.
zdecydownaie stephenson’s rocket. zdecydowanie genialna. niestety kilka lat temu bylem tak pijany ze sprzedalem dasilwie :-(
bazik – to dlatego przestales pic? za duzo fajnych gier oddawales?
Bardzo fajny odcinek, bardzo nie fajny dźwięk – ale moja polonistka mówiła zawsze „Nic wartościowego bez bólu się nie rodzi… stawiając mi kolejną pałę – więc pewno kiedyś dojdziecie do perfekcji.
Super pomysł z „Gra z szafy dziadka”, może tylko tytuł bym zmienił, bo starsze gry nie mają nic wspólnego z dziadkami.
Może „Gra z dna szafy”.
A no i jeszcze może skoro odcinki chcecie wydawać często (a już się to dzieje) to może lepiej żeby mieściły się w 45-60 min. Dla was mniej pracy, a jak wam wyjdzie więcej to materiał możecie zawsze podzielić na 2 odcinki.
Długość jest bardzo dobra. Broń Boże nie skracać. Jak komuś jest za długo to zrobi sobie pauze i posłucha dalej jak bedzie miał czas.
KenjiPL: nazwa „gra z dna szafy” – bardzo fajny tytuł :)
@ yosz
Nie zgłaszam tego zwrotu do ochrony praw autorskich :) więc śmiało go stosujcie do czasu jak ktoś wymyśli waszym zdaniem lepszy tytuł.
@BMC
Długie audycje mi nie przeszkadzają. Chciałem tylko wykazać się ludzkimi uczuciami, a nie wykorzystywać naszych redaktorów do granic możliwości.
Ty BMC to chyba serca nie masz :)
Daj im trochę z rodzinami poprzebywać, w końcu robią to charytatywnie, hobbystycznie i w swoim wolnym czasie, którego pewno mają zawsze za mało.
fajny odcinek – zastanawia bardzo dobra ocena Claustrophobii, która wydaje się mocno turlankowa i w sumie została dość mocno zjechana w Rebel Tajmsie…
Ja po recenzji w Rebel Taimsie zastanawiam się bardzo mocno nad kupnem :D
Czyżby każdy z nas wyczytał tylko to co chciał? ;)