Home / News / Alchemicus – premiera – czyli i ja tam byłem i miody piłem…

Alchemicus – premiera – czyli i ja tam byłem i miody piłem…

alchemicus_pudelko_na_www_preview2

Jak słowo się rzekło – gra wydana. 28 listopada roku pańskiego bieżącego dostaliśmy w swe ręce lśniące nowością i pachnące farbą drukarską pierwsze pudełka gry planszowej „Alchemicus”

Oficjalna premiera w Trójmieście miała miejsce na lokalnym konwencie rozgrywającym się jak co roku w Gdyni pod nazwą „Andrzejkowe Urodziny Mirka przy planszówkach”. Autor gry po wielu porannych bojach zdołał wyrwać ze szponów machiny drukarskiej pierwsze egzemplarze, które trafiły już do pierwszych klientów.

produktfin

Alchemicus

Pierwsze wrażenie – pudełko zaraz eksploduje pod wpływem zbyt bogatej zawartości. Ale nie ma obaw. Wszystko się mieści trzeba tylko z głową poukładać wnętrze (Zapamiętać na przyszłość – instrukcja układania zawartości w gry w pudełku powinna być dołączana do instrukcji gry). Przyznaję iż z niepokojem oczekiwaliśmy na jakość wydania – pierwsza nasza współpraca z tą drukarnią. Na szczęście wszystko obyło się bez przykrych niespodzianek, a jakość jest nawet lepsza niż się spodziewaliśmy – zwłaszcza za tę cenę.

O samej grywalności nie będę się wypowiadał – w ciągu paru dni pierwsze egzemplarze dotrą do klientów i recenzentów.  Trzeba poczekać. Acha…  po ciężkiej przeprawie z systemem udało się wreszcie nam umieścić instrukcję do gry, aby odpowiedzieć na wszelkie związane z poprzednim artykułem pytania i niejasności.

Link do instrukcji – Instrukcja polska , angielska i niemiecka.

Uwaga instrukcja „waży” prawie 3 mega, więc ściąga się dłuższą chwilę.

Jeśli wszystko się powiedzie i złośliwy duch transmutacji nie wyłączy nam pola „Transport”, to spodziewajcie się publicznej prezentacji na Pionku.


 

Facebook Comments

16 komentarzy

  1. Mam wrażenie, że nikt się tą grą specjalnie nie interesuje i na nią nie czeka. Dlaczego?

  2. Mnie natomiast intryguje figura MIREK_KOVAL, która pojawia się jako redaktor(?) GamesFanatic TYLKO po to, by promować swoje produkty… o co tutaj chodzi? Redaktor sponsorowany?

  3. A gdzie ma promować swoje produkty ? W TV Shopie ?

  4. Mam nadzieję, że w końcu udostępniona instrukcja przybliży i wyjaśni mechanikę gry owego zauważonego rondla w rondlu w rondlu 😉

  5. Proszę o wskazanie, w którym miejscu Mirek_Koval znajduje się w spisie redaktorów i współpracowników GF
    http://www.gamesfanatic.pl/redakcja/

    Mirek publikuje tutaj na zasadach ogólnych. Każdy z Was może nadesłać tekst poświęcony planszówkom, i – jeśli tylko spełni on wymogi ortograficzno-gramatyczno-stylistyczne itp itd etc, to prawdopodobnie zostanie opublikowany (wraz ze zdjęciem autora tekstu w odpowiednim formacie)

    Czy ktoś zauważył jeszcze jakiś ‘spisek’, hm? ;]

  6. ahahaha zajefajne! :))) wychodzi na to, że coś takiego jak gra planszowa jest dla kogoś groźna, że robi uprzedzający atak 😀 zobaczcie co wpisali na stronie rebela ;))

  7. a ja ciągle czekam!!! i się doczekać nie mogę! na rebelu wyczaiłam jakiś czas temu i strasznie mi się spodobała 🙂 kiedy zwykli śmiertelnicy będą mogli dostać ją w swoje łapki? wie ktoś? 🙂

  8. Polacy, to jest jedyny naród, którego nie trzeba pilnować w piekle. Ilekroć ktoś próbuje wyskoczyć z kotła, to zaraz cała reszta rodaków ściąga go w dół. Życzę grze, jej autorowi i producentom wszystkiego najlepszego. Autorom wypowiedzi 1 i 2 z tego wątku oraz autorowi wypowiedzi 1 z Rebela życzę spokojnej nocy w kotle 🙁

  9. Z tego co wiem, gra jest już do kupienia. W tej chwili sklep REBEL robi promocyjną przedsprzedaż, a rozmowy z innymi dystrybutorami są w toku. Tylko tyle udało mi się dowiedzieć od ludzi z Ace of Brains w tej chwili, a nie chciałbym nikogo wprowadzić w błąd. Ace of Brains jako takie też nie będzie prowadziło sprzedaży detalicznej, więc Alchemicusa należy raczej szukać w sklepach sieciowych i stacjonarnych.

  10. Mayasty, po mojemu to ktoś wychodzi z założenia, że każda gra sprzedana przez kogoś innego niż on sam zmniejsza szansę na to, że on sprzeda swoją. wychodzi bowiem z prawdziwego skądinąd założenia, że statystyczny klient, którym jest w tej chwili uczeń wyższych klas szkoły średniej, dysponuje ograniczonymi zasobami finansowymi (a więc nie tak jak my, 40-letni burżuje, robiący gry dla fanu 😉 ) różnimy się z takowym komentatorem fundamentalnym podejściem co do filozofii rozwoju i funkcjonowania rynku. rzeczowy takowy nie kuma tzw bazy (że o nadbudowie już nie wspomnę), która zakłada, iż ideą nadrzędną jest rozszerzać krąg zainteresowanych planszówkami na środowiska do tej pory na tę formę rozrywki ślepe. nieść kaganek znaczy. dla mnie jest jasne, że można to robić najskuteczniej projektując i wydając jak najlepsze gry, a im więcej ich będzie, tym większa szansa, że któraś nich do takiej osoby przypadkiem choćby trafi. wtedy stanie się taki klient naszym wspólnym dobrem 😉
    gra sprzedana w polsce w nakładzie 2k egz sprzedaje się w niemczech w nakładzie 15k lub więcej, przy liczbie ludności 2 razy większej, a to wskazuje kierunek. byłeś w essen to widziałeś ile tam było luda. to co nam się wydaje oczywistym, dla niektórych pozostanie wiedzą ezoteryczną na zawsze. kwestia horyzontu, te sprawy. domniemywam tu, że chodzi o to, żeby zatrzymać jak najwięcej dla siebie, ale jeśli ktoś nie łapie, że 10% ze 100 to jest mniej, niż 5% z 1000, to nic na to nie poradzisz. i tyle. nie należy się przejmować imho 🙂

  11. Przeczytałem tą instrukcję i wrażenia mam mieszane – zarówno w odniesieniu do samej instrukcji (opis przebiegu tury wymieszano z własnościami kart budynków, transmutacjami, itd) jak i gry. Wydaje się, że stan punktów sławy gracze chyba zapamiętują albo notują na boku – bo nie widać żadnego sposobu oznaczania aktualnie zdobytych pktów sławy. No i surowce: z instrukcji nie wynika aby w grze były oddzielnie karty surowców a ich rolę pełnią karty budynków trzymane na odpowiednich budynkach koszulką do góry.
    W zależności od położenia (pion/poziom i rodzaj budynku gdzie się znajdują) będą oznaczały różne surowce. Sam nie wiem … czy to się nie będzie myliło; jeśli w Labrium leży 1 karta to czy jest to tynktura czy metal????

  12. @Andy -> zupełnie nie ma z tym (“pion/poziom”) problemu. Pionowo leży surowiec, jak przekręcisz, jest już przetworzony. Absolutnie intuicyjne.

  13. @Andy
    Hmm możliwe, natomiast zaraz po rozpakowaniu pudełka, a także na początku instrukcji masz wykazane żetony Sławy, które są w postaci konkretnych kartoników z wartościami. Widać je również na tylnej ścianie pudełka gry.
    Z praktyki wynika też, że karty ułożone pionowo i poziomo nie mieszają się, zwłaszcza, że na jednym budynku można mieć położoną tylko jedną kartę (na Labrium ewentualnie dwie). Na karcie Labrium jest grafika pokazująca, z której strony powinna leżeć tynktura, a z której metal.
    Może z suchej teorii wygląda to trochę niejasno, natomiast gdy masz w ręku wszystkie elementy gry, staje się to jasne i oczywiste.
    Dzięki temu prostemu zabiegowi (używanie kart gry jednocześnie jako oznaczenia surowców) udało się zejść z kosztów produkcji gry, dzięki czemu gra kosztuje tyle ile kosztuje, przy czym nie zmienia to w żaden sposób jej grywalności.

  14. @Majasty

    Powiedz mi tylko za co mam się gotować w tym kotle? Nie rozumiem, ale to prawdopodobnie ty nie zrozumiałeś mojego postu.

    Spytałem o to, bo nie widziałem specjalnej dyskusji pod postami Mirka_Kovala, nie rzuciło mi się na forach w oczy, żeby ktoś pisał, że oczekuje gry z niecierpliwością itd. itp. Ten post “wisiał” na stronie parę godzin nim ja dałem pierwszy komentarz, a w tym samym czasie pojawiały się wpisy np. pod “Pnączami” i nie tylko. Stąd moje pytanie, bez ŻADNEJ złośliwości.

    Sam pomysł pisania tutaj na bieżąco o grze polskiego autorstwa, których w końcu nie ma chyba aż tak wiele, mi osobiście się podoba. Autor wydaje się sympatyczny i mocno zaangażowany w to co robi, również wydawnictwo po przejrzeniu ich strony zyskało moją sympatię. Dlatego trzymam kciuki za projekt i mam nadzieję ze osiągnie komercyjny sukces.

    To wszystko skłoniło mnie do zadania tego pytania, za które mam lądować w kotle. OK. Dzięki Majasty 😉

  15. @redy

    Rynek polskich gier jaki jest każdy widzi. Nasi projektanci nie osiągną sukcesu ani w Polsce, ani za granicą, jeśli nie będą mieli odrobiny wsparcia ze strony rodaków, choćby dobrym słowem na zachętę. Całkowitym nieporozumieniem jest dla mnie wpis nr 2 w tym wątku oraz wpis nr 1 w Rebelu. Tym bardziej, że obaj opiniujący nawet nie rozłożyli planszy. Co do Ciebie, to po namyślę stwierdzam, że kocioł nie jest dla Ciebie dobrym miejscem 🙂 Zapraszam do Labrium 😉

  16. No oczywiście, że do Labrium! należy rywalizować w uczciwej rozgrywce przy planszy! (dopuszczalny jest też wariant nastepujący: stajemy plecami do siebie, robimy po 10 kroków, potem się odwracamy i pif-paf). Niech zwycięży lepszy! ;))

    wpis z rebela został jak widać usunięty

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

5 × cztery =