Amerykańskie wydawnictwo GMT, specjalizujące się w grach wojennych, ogłosiło dzisiaj rozpoczęcie zapisów w systemie P500 (gra zostaje wysłana do drukarni po osiągnięciu liczby 500 zamówień), na nową grę znanego projektanta, Richarda Borga: Command & Colors: Napoleonics .
Gra bazować będzie oczywiście na znanej mechanice, charakterystycznej dla gier Borga, użytej wcześniej m.in w Memoir’44, Battlelore czy Command & Colors: Ancients. Oczywiście wprowadzone zostaną zmiany (zapewne delikatne), przystosowujące pomysły Borga do realiów wojen napoleońskich, tym niemniej główna idea pozostanie ta sama: poruszamy oddziały za pomocą kart taktycznych. Jeśli kart taktycznych nie mamy, to w danym sektorze nic nie zrobimy, i nasze oddziały będą stać jak zaklęte.
Osobiście jakoś szczególnie rozentuzjazmowany nie jestem. Owszem, system Borga jest bardzo przyjemny i przyjazny, zwłaszcza dla początkujących planszówkowiczów czy wargamerów, ale…
W tym segmencie króluje dla mnie niepodzielnie Manoeuvre, również wydany swego czasu przez GMT, który dawał graczom większą swobodę rozgrywki (ruch bez względu na posiadane karty), przy jednoczesnej prostocie zasad.
No i kolejna kwestia: w C&C: Napoleonics dostaniemy w pudełku tylko TRZY armie: Francuzów, Brytyjczyków i… Portugalczyków! Ja rozumiem, że gry Borga z założenia nastawione na zysk z dodatków, ale w momencie, gdy mamy Manoeuvre (osiem zróżnicowanych armii), warto się zastanowić, na którą grę złożyć zamówienie w systemie P500 (Manoeuvre od dawna oczekuje na dodruk)
Skoro wpis poświęciłem GMT, warto pokrótce wymienić, co jeszcze udostępniło nam to amerykańskie wydawnictwo w systemie P500:
– Men of Iron vol II: Infidel – to druga część historycznej gry wojennej, tym razem poświęcona bitwom z okresu wojen krzyżowych, w których decydującą rolę odegrała kawaleria
– Labyrinth – gra poświęcona tzw 'Wojnie z terroryzmem’. Uwaga: przypominać ma nieco Twilight Struggle! Przeciwko graczowi amerykańskiemu wystąpi tym razem dżihadysta, usiłujący sponsorować ruchy terrorystyczne na całym świecie. Przewidywany także wariant solo.
– Urban Sprawl – gra przedstawiająca procesy urbanizacyjne, od małego miasta do wielkiej metropolii. Gracze, jako politycy i urbaniści, zyskiwać będą punkty chwały za rozwój aglomeracji. Projektantem gry jest Chad Jensen, współtwórca znakomitej serii gier wojennych Combat Commander
Eurogry zaczynają robić, coraz więcej ich na P500. Komercha, panie…
Tak, najbardziej zainteresował mnie Urban Sprawl. :)
Mnie również. Nazwisko autora może sugerować, że gra będzie dobra. Od dawna wyczekiwałem gry symulującej rozbudowę współczesnego miasta (a nie średniowiecznego!) gdzie wciela się w urbanistę. Niestety, skoro to amerykańska gra, pewnie nie będzie miało to wiele wspólnego z normalnym miastem, tylko z szachownicą przedmieść i centrum z wieżowcami, gracze będą pewnie deweloperami, a wszystko będzie przypominać sim city. Oby nie :)
Niestety sądząc po przykładowych kartach i planszy , raczej tak:( Ale temat rzeczywiście wyborny.
Interesuje mnie pojęcie ,,punktów chwały”.
Politycy i urbaniści dostaną punkty chwały za rozbudowę miasta. A nie mogliby dostać pieniędzy? Albo poparcia społecznego?
Czy za rozbudowę obory i posadzenie ziemniaków też będziemy dostawać punkty chwały, bo w czasach kryzysu nie wypada
grać ,,na pieniądze”?
Myślę, że chwała należy się zwyciężonym.
W polu. Nie NA polu.
„Jestem w Opolu. Nie, nie w polu, kiedyś ty mnie w polu widział?” A.Lepper w jakimś kabarecie (zapewne w Opolu)
Piotro- wiem, że w zasadzie to jest to samo.
Myślę jednak że przekaz był jasny.
Rycerze idą w pole a chłopi na pole.
Oczywiście to było na żarty z tymi
punktami chwały. Mogą być też punkty ,,kapusty” w grze o pieniądzach i punkty ,,floty” w grze o transporcie…lądowym.