Wielką siłą strony Board Game Geek, jest to jak wielu… mhhm no coż „Geek’ów”, wkłada mnóstwo pracy w uatrakcyjnienie zawartości tej strony. Niezliczone listy na różne tematy, pomoce graczy, zdjęcia, warianty zasad. Wymieniać można godzinami. Jednym z takich użytkowników jest Doug Faus, który co dwa miesiące sporządza listę najbardziej pożądanych gier (na podstawie na ilu wishlistach gra się znajduje). Tym razem Doug przygotował specjalne wydanie przedessenowe, z grami, które mają mieć swoją premierę na Spiel ’09. Zebrał tytuły, który wpadły na radar przynajmniej 100 użytkowników BGG. Na tej liście są aż 4 polskie produkcje.
Na pierwszym miejscu króluje Dungeon Lords, ale tuż za nim (różnica tylko 78 list) jest Stronghold, wyprzedzając nawet dodatek do Agricoli, czy takie murowane hity jak Dominion: Seaside czy At the Gates of Loyang. Pełną listę możecie obejrzeć tutaj, a poniżej cztery wspomniane przeze mnie polskie pozycje:
2. Stronghold – 1131 zainteresowanych
…
28. 7 – 190 zainteresowanych
…
41. Mali Powstańcy – Warszawa 1944 – 134 zainteresowanych
…
44. Neuroshima HEX Duel – 128 zainteresowanych
Moim zdaniem ciekawe zestawienie. Oczywiście nie wszystkie osoby, które umieściły te gry na swoich listach, będą na Essen i kupią grę. Będzie też wiele osób, które nie mają tych gier na swoich radarach, nie są użytkownikami BGG i gry kupią. Taką statystykę trzeba traktować jako ciekawostkę, ale pomimo tego, miło że aż 4 polskie produkcje wzbudzają w tym roku aż takie zainteresowanie. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ich autorom i wydawcom powodzenia i wyczyszczenia magazynów.
Ile kasy z jednej kopii gry trafia w ręcę Ignacego :D Tak z ciekawości 10% 15% ? Zastanawiam się ile można zarobić na takim interesie. W końcu nie tylko pomysłami człowiek żyje :)
W normalnych warunkach, opierając się na opinii tych co się znają, można obstawiać 5% od ceny sklepowej. Ignacy jako wydawca ma pewnie większą swobodę decyzji. Teoretycznie dzieli prawa autorskie ze swoim pracodawcą- Portalem (więc przysługuje mu 2,5% :) , ale nie wiem czy ma umowę o pracę i jaka jest forma prawna Portalu.
Najlepiej wychodzi na tym państwo kasując 22% VAT, potem 19%CIT x 2 (3? wydawca, sklep i może pomiędzy hurtownia) i 9,5% PIT (koszty uzyskania przychodu 50%). Ale widać i tak za mało biorą skoro…autocenzura.
P.S. Słabo się znam na podatkach, ale to chyba tak wygląda.
@dominusmaris> Nie tylko VAT, CIT i PIT. Jest jeszcze akcyza w benzynie (transport) i energii elektrycznej, podatek od nieruchomości (magazyny, sklepy) i składki na ZUS, które w istocie też są podatkami.
@ciekawski> Obawiam się, że Ignacy więcej by zarobił, gdyby cały czas poświęcony na Strongholda wykorzystał np. na udzielanie korepetycji z angielskiego
@Michal> Ale korepetycje z angielskiego nie sprawiły by, żeby tyle osób wiedziało za oceanem kim jest Trzewik. Myślę, że nie zawsze rozchodzi się tylko o pieniądze :)
@zedd> Ale „ciekawskiego” interesowało PRZEDE WSZYSTKIM to, ile można na takiej grze zarobić. Niestety jest wiele osób, które uwelbiają liczyć CZYJEŚ pieniądze. I o to chodziło w moim komentarzu
Wiadomo. Dodatkowo Portal przestał by w końcu istnieć gdyby nie wydawał nowych gier.
Trzewik po prostu musi robić gry, czy mu się to podoba czy nie.
Z resztą Portal na samym Essen ma szansę sprzedać z 1000 Strongholdów, z tego pewnie z 500-700 po cenach detalicznych a reszta do hurtowni i sklepów.
Przychód 500×160 + 500×80 = 120.000
Koszty: Nie mam pojęcia, ale to mnie nie powstrzyma ;)
-koszt wydania gry w 1000 egzemplarzy.
koszty stałe (forma, grafika)10.000-20.000
koszty zmienne (materiały) 1000 x 30
razem ze 40.000-50.000
-cały koszt targów Zupełnie nie wiem, ale nie zdziwiłbym się gdyby to było więcej niż połowa kosztów wydania gry. 20.000-30.000.
Razem 60.000-80.000
Portal już po targach powinien mieć ze 40.000-60.000 zysku. Z tym że z tych pieniędzy będzie musiał dołożyć do puli pochłanianej przez niego co miesiąc, a taki zastrzyk pieniędzy trafia się tylko raz w roku.
Oczywiście nie jestem specjalistą. Równie dobrze mógłbym opisać uczucie związane z przekraczaniem bariery dźwięku. Nigdy tego nie robiłem, ale jakieś wyobrażenie takiego stanu mam;)
Ups!
Ale ja tylko dlatego to napisałem , że lubię liczyć :(
Nie zazdroszczę Portalowi ani Ignacemu ani złotówki.
Muszę szybciej pisać i częściej sprawdzać czy ktoś nie ,,wskoczył” :(
Idę się rzucić na tory.
Zmieniając temat na trochę bardziej na temat.
Z komentarzy przed essenowych:
„What I’m kind of confused on, is where did this massive Polish game marketing machine decloak from all of a sudden? In the last couple months its gone from almost nothing (Neuroshima Hex being kinda quirky and off the beaten path), to two don’t-think-just-buy titles: Stronghold and Mali Powstańcy. And now they’re producing videos?!?!”
http://www.boardgamegeek.com/article/4084873#4084873
Podoba mi się ta nazwa kategorii gier: „don’t-think-just-buy” :)
Dominusmaris – przy założeniu, że 50.000 to zysk firmy, podziel to na pół to wyjdzie 25.000 podziel to na 12 to wyjdzie jakieś 2000. Innymi słowy to dwie roczne pensje słabo opłacanych pracowników (którzy na ręke dostanę pewnie jeszcze mniej, bo to liczę jako koszta przedsiębiorcy). Warto sobie teraz uświadmić, ze w Portalu jest ich więcej niż dwóch – ilu dokładnie nie wiem, ale wiecej niż dwóch. Nagle okazuje się że imponująca kwota 50 tyś staje się raczej małą kwotą. Tyle wyciągnie matka, syn i córka w rok charując w tesco.
@Neurocide- Gdyby Portal miał żyć z tego co zarobi w Essen, to Ignacy pewnie by już fruwał na wietrze…
Nikomu do portfela nie chciałem zaglądać.
Próbowałem sobie tylko wyobrazić i oszacować jak to w praktyce wygląda.
To znaczy, że Polacy bardzo się udzielają na BBG. Z jednej strony to promuje gry (i to zapewne bardzo) z drugiej jest nas już zauważalna ilość (szczególnie te cyferki od 7 do …. ;) ) tak tak, Na początku robilismy tylko gry. Potem zaczęlismy je reklamować i powstawały gazety (jest ich kilka jedna papierowa!) teraz wchodzimy do Chin z N# czy do USA z superfarmerem.
Po prostu po za geekami za gry planszowe zabrali sie profesjonaliści. Myślę, że jeśli tylko o to chodzi to jeden dział PR mógłby w tydzień zrobić 20 kont i gadac ze sobą ;) W statystykach byśmy zaistnieli.
To oczywiście zart, ale gracze jak widze to nie tylko jakas grupka lidzi chcacych grac. Ludzi co to na patyczkach, monetach i kartce wyrwanej z zeszytu robia turnieje. Oni tak jak czytelnicy ksiazek. Chce znac informacje jak sie to robi. Jakie byly pomysly. Cos co jest choc troszke czyms wiecej co jes na pudelku. Tak jak pisarze tworcy gier musza zatem nie tylko sie realizowac tworczo ale i spolecznie.
c.n.w.
Dalem sobie spokoj z czytaniem przy pierwszym komentarzu Dominusmarisa (ktory na koncu oczywiscie zaznacza, ze sie na tym NIE ZNA).
A Ludzie ktorzy znaja prawdziwe liczby pewnie rechocza tylko przed monitorami …
PS: Mignelo mi 1000 egz. na Essen. Nie sadze by tyle w ogole do Niemiec jechalo… 1000 to naprawde duzo pudelek ;p
@Zielu Sądzę że tysiąc jedzie… a może i więcej ;-)
No tak, zapomnialem, ze to pierwsza gra ktora wiezie do Niemiec PKP CARGO :)
@Zielu-
Przychód oszacowałem w związku z tym co przez ostatni rok przeczytałem na gf. Cena detaliczna będzie pewnie ze 35-40 Euro, a hurtowa nie będzie raczej niższa niż 50% detalicznej. O kosztach nie mam pojęcia więc z góry to podkreśliłem, a na końcu tylko przypomniałem.
Jeżeli uważasz że takie zgadywanie jest bez sensu, to dlaczego uważasz że pisanie o tym co myślisz na temat zgadywania ma większy sens? Twój komentarz jest 7 komentarzy pod moim, więc chyba nikogo nie uratowałeś przed niepotrzebnym czytaniem.
Co do liczb. Myślę że Pan Michał też by w dużym stopniu zgadywał, a faktyczne liczby zna tylko Trzewik i chłopcy z Portalu.
To że tylko oni znają stan faktyczny jest na tyle oczywiste, że powodów do rechotu raczej nie ma.
Nawet jeśli moje szacunki są chybione.
W sumie nic osobistego, po prostu uwazam, ze jak sie popisze glupot to nie zmieni tego ani dlugosc posta, ani ze sie sie gramatycznie kupy trzyma. To tak ogolnie.
A szczegolnie to odnosilo sie to do tego popisowego wywodu ile portal zarobi na Essen.
A z czego wnosisz że to głupoty?
Albo dobra. Dajmy temu spokój. Nie powinienem był w ogóle zaczynać tych rozważań.