Home / News / Najlepsza gra XII edycji Pionka

Najlepsza gra XII edycji Pionka

pionek_logoNa stronie Pionka opublikowałem pełne wyniki plebiscytu na najlepszą grę Pionka. Trzy najlepsze tytuły tej edycji to Dixit, Kapuściany punkt oraz Stronghold. Szczegóły na stronie Pionka. Nagrodę, grę Hej to moja ryba od wydawnictwa Granna otrzymał Darek Chrost.  Gratuluję!


 

Facebook Comments

17 komentarzy

  1. Zwycięzcy tradycyjnie wchodzili do pomarańczowej 50-tki. W przypadku Kapuścianego Punktu będzie to trochę trudne 😉

  2. Coś mało głosów.

    PS. Striptizerki były supeeer!!! ;D

  3. Jestem w szoku. Już zaczynam szukać zespół muzyczny, który wypromuje grę kapuściany punkt na Essen !

    Co to może być ? Fasolki ? Chyba tak, pod warunkiem, że przebiorą się za brokuły i będą śpiewać “do-re-mi-ka-pu-sta”.

  4. dominusmaris

    To bardzo fajny pomysł ten Kapuściany punkt.

    Pomyślcie ile można by zarobić na Essen sprzedając dodatkowe rzuty kostką do gier FFG, dodatkowe pionki do TtA, i wiele wiele innych ,,asów do rękawa”. W ten sposób, w ramach targów, każda gra miałaby ,,kolekcjonerski” charakter.

    Oczywiście lepiej by to wyszło w Stanach, niż Europie ale pewnie i tu frajerów by nie zabrakło…

    A po ile jest kapuściana karta? Można mieć więcej niż jedną? Da się z nich zrobić jakieś combo? 🙂

  5. Sztefan, udało nam się! Kapuściany punkt rulez!

    Uważam, że Kapuściany Punkt powinien zostać wydany jako dodatek do dowolnej gry. Nowa jakość, jakiej jeszcze nie było. (Wiem o Start Player, ale to jest osobna gra a nie dodatek.)

  6. A mnie ten Kapuściany Punkt nie przypadł do gustu… (Eeeeeej, tylko nie w oko!) Oryginalny pomysł, wymagający troche wysiłku, ale czy ktoś w ogóle z tego skorzystał? (Ajaj, nie po nerach!) Jednakse podziwiam, Kapustka, salenie, że tes Ci sie chciało to wymyslac i ręcnie pisać 🙂 (no i poszły obie górne jedynki…)

  7. Ja czekam na jakas recenzje/opis gry, bo nie wiem o czym mowa.

  8. Ja też bym się chętnie dowiedziała, co mnie ominęło. W niedzielę karteczki jakieś widziałam, ale nie mam pojęcia, o co chodziło.

  9. W auli były porozrzucane zielone karteczki zagięte na pół. Na wierzchu było napisane “Kapuściany punkt”. A w środku różne rzeczy. Np. “Jeżeli Draco wygrał konkurs wiedzy, możesz sobie dodać jedne punkt zwycięstwa w bieżącej rozgrywce”. Albo “Jeśli w grze udawałeś pirata, kupca, wikinga, handlowca, pingwina, przepływy gotówkowe lub strumień świadomości, możesz sobie dodać jedne punkt zwycięstwa w bieżącej rozgrywce”. Oczywiście teksty wymyśliłem teraz, ale mniej więcej takie były klimaty. Karteczki porozrzucał rzecz jasna Kapustka. Oczywiście ten pierwszy tekst rzeczywiście pojawił się na jednym z Kapuścianych punktów i stąd entuzjazm Draco do całej akcji ;-).

  10. Ja_n dobrze to opisał. Tych kartek było bardzo wiele, każda inna, sam już ich nie pamiętam ale najlepiej się bawiłem przy tworzeniu tej: “Jeśli ilustracja gry przedstawia: stragan handlarza, zamek, ruiny zamku, płonące ruiny zamku, płonące ruiny zamku ze smokiem lub płonące ruiny zamku ze smokiem i straganem handlarza to do wyniku tej partii możesz dodać sobie 1 pkt zwycięstwa”

    To było pomyślane jako zabawa, taka wpisująca się w klimat pionka, czyli przyjacielska i wesoła, niekoniecznie na serio. Przeważnie starałem się pisać kartki w taki sposób aby każdy dostał 1 pkt zwycięstwa, nie chciałem wypaczać rozgrywek. Tu bardziej chodziło o rozweselenie dziwną/śmieszną treścią.

    Veridiana: Słyszałem, że sporo osób wykorzystywało je do przyznania sobie tego 1pkt. A cała akcja, wiesz, to taka zabawa.

  11. Ja nadal uważam(chyba jako jedyny), że tak na prawdę to wygrałem pierwszą partię w Strongholda używając punktów kapustki.

    Świetny pomysł i zabawne teksty – gratulacje.

  12. Kapustka, nie przeczę, że było to zabawne i ciesze się, naprawdę, że ludzie to wykorzystywali :)) Ja po prostu zbytnio lubię grać na serio, ot co. Ale to tylko mój problem, bo pomysł SUPER 😀

  13. Kapustka, a czy te karty były na pewno zbalansowane? ;-p

  14. geko: kilka było za słabych 😛 … warunki były za trudne do spełnienia. Tutaj szczególnie pokrzywdzony był Adam Folko, który dostał coś w stylu:

    Jeśli ktoś do ciebie podejdzie i zapyta “Cześć Adam, nad czym teraz pracujesz” oraz jeśli odpowiesz “Pracujesz ? jesz, jesz, zawsze interesował mnie związek pracowania z jedzeniem” to do wyniku najbliższej partii możesz dodać 1 pkt zwycięstwa.

    Oraz były trzy karty o treści mniej-więcej:

    Jeśli znajdziesz na Pionku Adama Folko i zapytasz go “Cześć Adam, nad czym teraz pracujesz ?” to do wyniku najbliższej partii możesz dodać 1 pkt zwycięstwa.

    Biedny Adam, podobno nikt nie podszedł.

    Dość trudne były też kartki na wyobrażenie sobie czegoś, np.: Jeśli podczas partii wyobrazisz sobie jak to jest być pionkiem, jak się cieszy gdy ktoś wyprowadza go na spacer po planszy, jak jest bezgranicznie oddany i gotowy nawet zginąć za swojego gracza, to do wyniku tej partii możesz dodać sobie 1 pkt zwycięstwa.

  15. Ja dostałem przyznanie sobie punktu za granie w mroczną grę albo coś w tych okolicach. Akurat w ChitOW grałem 😀

  16. Van Hoover, pamiętam, to było kapitalne, dostałeś kartkę “jeśli wydaje ci się, że gra jest trochę satanistyczna to dodaj sobie 1pkt do wyniku” a tutaj totalnie demoniczny ChitOW.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

cztery × pięć =