Home / News / Kraby coraz bliżej…

Kraby coraz bliżej…

Kraby - pudełko

Kraby - pudełko

Od jakiegoś czasu na łamach GF pojawiają się informacje o mojej nowej grze, która ma być wydana przez Grannę. Chodzi o tytuł Kraby. Najwyższy więc czas przekazać czytelnikom GF więcej informacji na jej temat. Chciałbym przedstawić tytuł tak soczyście i przyjemnie jak Ignacy swój Stronghold, niestety jest to niemożliwe z dwóch powodów. Po pierwsze Kraby to innego rodzaju gra, o dużo mniejszym klimacie, po drugie, nie potrafię tak pisać…

Jak z Krabami było?

Na początek przedstawię mechanizm powstanie tej gry, który był diametralnie inny niż to co przedstawił w swoim cyklu Ignacy. Jakiś czas temu na łamach GF popełniłem artykuły o tworzeniu gier, jeden z rozdziałów dotyczył tematu i mechaniki. Jak do tej pory prawie wszystkie gry jakie udało mi się wydać miały najpierw mechanikę, a dopiero po tym temat (o ile był) – jedynym wyjątkiem były Skoki Narciarskie. Jeśli chodzi o Kraby, sytuacja była tu podobna… aczkolwiek…

Pewnego razu wymyśliłem sobie grę logiczną, w której plansza ciągle się zmienia, jest dynamiczna, składa się z kilkudziesięciu elementów. Gra działa, jestem z niej bardzo zadowolony, zbiera dobre opinie wśród miłośników tego rodzaju rozgrywki… niestety jest trudna do wykonania. Jej tytuł to Wąż, można było w nią zagrać na Pionku, pewnie jeszcze nie raz się tam pojawi. Pewnego razu rozmawiałem na ten temat z moim przyjacielem WC, a on zaproponował mi zestaw elementów, które być może pomogą mi w zrobieniu samoróbki. Elementy okazały się świetne, ale w realizacji problemu nie pomogły :-D, spowodowały jednak, że zacząłem pracować nad wersją Węża dla większej liczby osób. Prace jak prace, okazały się wcale nie żmudne tylko przyjemne, nawet nie zauważyłem jak w mojej głowie pojawił się pomysł na grę zgoła inną od Węża, na grę działającą świetnie przy 3, 4 osobach. Mechanizm zaczął wstępnie działać po dwóch, trzech partiach… wystarczyło doprowadzić prace do końca. Dobry mechanizm, to jednak nie wszystko… zacząłem zastanawiać się nad tematyką. Opisałem sobie problem, o co w grze chodzi i zacząłem szukać tematu pod który mógłbym go podpiąć. Pomysł podsunął mi inny planszówkowy przyjaciel, autor okładki do gry Mozaika – Zielu. Okazało się, że oglądał film o połowach Krabów… i całość świetnie pasowała do tego co wymyśliłem. Miałem mechanikę, miałem temat, pozostało doprowadzić całość do końca.

Rozgrywki

Jednymi z pierwszych testerów, oprócz żony i dzieci, jest mój przyjaciel Robert i jego żona Żaneta. Grają z nami od lat, nie angażują się specjalnie w ruch fanowski – z dwa razy byli na Pionku – ale ich zdanie jest dla mnie bardzo istotne. Przy pierwszej rozgrywce zauważyłem coś, co dało mi do myślenia. Gra ich pochłonęła. Taki widok nie jest dla mnie częsty. Jedne gry podobają im się bardziej, inne mniej… ale z taką reakcją spotkałem się po raz pierwszy. Emocje – to wyraz który opisuje tamte rozgrywki. Kolejne partie, tym razem z siostrą, potwierdziły ten fakt. Działo się to jakiś rok temu, w momencie wydawania Hooop. W październiku w Krakowie odbyła się impreza – dni książek – na której byłem umówiony z panią Ewą i panem Konradem z Granny, mieliśmy rozmawiać o grze – nazwijmy ją X – którą mieli wydać, i nie były to Kraby. Po partyjce w grę X, zaproponowałem jeszcze ciepły egzemplarz Krabów… i znowu na twarzy pana Konrada – pani Ewa jest dla mnie zawsze niewiadomą 😉 – zauważyłem emocje.

Autor ze swoim prototypem

Autor ze swoim prototypem

Kolejne partie, to Pionek i spotkanie w Istebnej i wiele partii z różnymi graczami… i emocje. Jacek uznał nawet grę za najlepszą listopada 2008. Niestety gra X takich emocji nie wzbudzała, postanowiłem zrobić coś, co chyba nie jest normalne. Napisałem do pani Ewy, że nie jestem zadowolony z testów gry X, wzbudza za mało emocji, proponuję jej na razie nie wydawać, ale może zaciekawiły ich Kraby? Z duszą na ramieniu czekałem na odpowiedź, co jeśli nie będą chcieli współpracować, jak odczytają moje oświadczenie? Odczytali świetnie, gra X czeka na swoją kolejkę, Kraby mają być wydane jesienią tego roku.

Testy

Jedne gry jest łatwo testować, inne nie bardzo. Kraby należą do tej pierwszej grupy, aczkolwiek miałem z nimi pewien zgryz. Kraby mechanicznie to gra losowo-logiczna z elementami blefu, czasami trochę za losowa. Co tu zmienić, jak zmienić ten charakter? Zacząłem zmieniać niektóre elementy mechaniki, zmniejszać losowość… ale to nie było to. Ciągle nie byłem zadowolony z wyników, a rozwiązanie było takie banalne 🙂 W grze po prostu dodałem graczowi więcej żetonów do użycia, zmniejszyło to trochę losowość, ale pozostało jej na tyle, że emocje pozostały. Ostatnie co musiałem zrobić to wariant dwuosobowy. Miałem kilka pomysłów, pomagali mi w tym między innymi Russ i Ania, i udało się. Koło się zamknęło. Zacząłem od gry dwu osobowej by z niej zrobić wariant wieloosobowy, a na koniec dwu 🙂

Oczekiwania

Czekam na wydanie gry, ostatnio bawię się nią rzadziej – mam inne zadania – ale raz na jakiś czas wykładam ją na stół. Ostatnio gdy pojawił się u mnie Ignacy z Strongholdem. Czekając na Ala wyjąłem Kraby z szafy – musiałem ich trochę poszukać – i zagraliśmy. Osobiście wariant 2 osobowy najmniej mi się podoba, jest dobry, ale w tej grze wolę losowość i emocje związane z rozgrywką 3-4 osobową. Z duszą na ramieniu oczekiwałem reakcji Ignacego – Ignacy to w końcu mój pierwszy wydawca, jego zdanie jest dla mnie bardzo ważne. Po partii stwierdził, że mu się podoba, kolejna osoba została zarażona 😉

Elementy gry

Elementy gry

Interakcja

Kraby to gra o ogromnej interakcji, interakcji negatywnej… aczkolwiek zależy to od graczy. O tym jak bardzo, niech świadczy punktacja która waha się od kilku do kilkudziesięciu!! punktów. To nie błąd, to nie wada… bardzo dużo zależy od graczy. Widziałem partie w których jeden drugiemu od początku robił świństwa, widziałem też wręcz przeciwne. To według mnie zaleta, rodzinnie można starać się zdobywać jak najwięcej punktów, nie przeszkadzać przeciwnikom, a można też inaczej 🙂

Kiedy i jak?

Gra jak pisałem ma ukazać się jesienią, ale w sklepach typu Tesco będzie można ją znaleźć na początku przyszłego roku. Powodem są krabiki, które powstają gdzieś daleko w Chinach. Oprawa graficzna w 99% jest skończona, stoi za nią pan Piotr Socha – genialny grafik, który ilustrował między innymi moje Hooop… pozostało mi tylko czekać…


 

Facebook Comments

14 komentarzy

  1. W Kraby nie grałem, ale widząc grafikę gry mam pewne obawy. Widzę dużo kątów ostrych, a to może odstraszać klientów. Do tego “zła” mina na środku wieka nie bardzo mi pasują do produktu skierowanego do dzieci. Piotr Socha to bardzo dobry i znany grafik, ale te jego rysunki uważam za nie najlepsze.

  2. Jakie katy ostre, jaka “zla” mina? Zupelnie nie wiem o co Ci chodzi…

  3. dominusmaris

    Czytając Twoje teksty Folko można dojść do wniosku, że gry planszowe robi się po prostu ,,z marszu”.

    Wymyśliłem mechanikę, wszystko pięknie działało…nie było tematu to se obejrzałem film przyrodniczy i już temat świetnie pasował. Testy poszły gładko… były jakieś zgrzyty, ale to była wina testera. Wykopał sobie dół w lesie to mu przeszło.

    Miałem wydać jedną grę, ale właściwie to mi się nie chciało jej wydawać, więc se inną wydałem.

    Kurde. Gdzie Ty wymyślasz, testujesz i wydajesz swoje gry? 🙂

    P.S. Zanim ruszą na mnie szwadrony śmierci, zaznaczam że to był pozytywny komentarz 🙂

  4. Ja generalnie za grami logicznymi nie przepadam, ale Kraby skojarzyły mi się ze starymi dobrymi grami z dzieciństwa – pal licho, że nie pamiętam żadnego konkretnego tytułu – i dlatego na swój sposób spodobały. ponadto prototypy nie zachęcają oprawą wizualną (a to jest u mnie strrrrasznie ważne), więc jestem ciekawa ostatecznej wersji. no i wreszcie ponadto PO RAZ OSTATNI, od czasu moich rozgrywek Adam pozmieniał coś istotnego w zasadach hehe. tak więc zacieram rączki na jesień 😀

  5. @Dominus, chciałbym żeby było tak zawsze. Kończę powoli grę, której pierwsza wersja powstała około… 17 lat temu!!

  6. Folko, znaczy, że też robisz grę opartą o silnik Magii i Miecza? 😉

  7. Hmm, a kiedy w końcu jakaś gra dla dorosłych? 😉

  8. @geko – wręcz przeciwnie 😉

    @Arhtu – a co to znaczy dla dorosłych? Jest taka kategoria w niektórych sklepach… o to chodzi 😉 Bo dla mnie podział na dorosłych i dzieci jest często śmieszny. Granna nie wydaje gier tylko dla dzieci, Hooop graficznie może wyglądał dla dzieci, ale dorośli mogli się świetnie w to bawić. Kraby są dużo bardziej dla dorosłych niż Hooop… a obie te gry są według mnie bardziej dla dorosłych niż wiele tytułów z FFG gdzie jest tylko (albo prawie tylko) kulanie kostkami jak w… chińczyku…

    Jedni wolą klimat inni mechanikę, dla mnie budowanie gry tylko na klimacie nie ma sensu. Z innej beczki pracuję nad kilkoma grami które klimat i mechanikę mają bardziej dla dorosłych, wspomniana gra X wypada jeszcze bardziej w grupie dla doświadczonych graczy niż Hooop czy Kraby, ale wcześniej zostanie wydana gra (z innego wydawnictwa) która raczej będzie kierowana dla dzieci.

    Jest jeszcze pytanie czy zależy mi na wydaniu gry dla doświadczonych (dorosłych to określenie bez sensu) graczy. Tak zależy mi, ale nie na siłę. Najbardziej zależy mi na robieniu dobrych gier, z ukierunkowaniem na gry rodzinne 🙂

  9. O dolnej granicy wieku dla gry decydują trzy czynniki:
    – stopień skomplikowania reguł
    – tematyka
    – czas rozgrywki
    Przypuszczam, że ze wzgledu na stopień skomplikowania i czas rozgrywki, nie ma potrzeby wprowadzania wyższej bariery wiekowej niż 14, a może nawet 12 lat. Jedyną barierą, oddzielającą gry “dla dorosłych” może być kontrowersyjna tematyka. Jak rozumiem, Arthu pytał o gry “dla młodzieży i dorosłych”, czyli takie, które szatą graficzną nie sugerują, że są przeznaczone wyłącznie dla dzieci

  10. Grałam w “Węża” bodajże rok temu na Pionku i średnio mi podszedł, ale to dlatego że nie jestem wielką fanką gier logicznych. Mimo to na Kraby czekam z niecierpliwością i bardzo chętnie zagram 🙂

  11. Hmmmm…. no fakt, nie potrafisz “tak” pisać jak Ignacy…

    … do niczego ten cały tekst! Rzucasz non stop jakimiś terminami z gry a kompletnie ich nie tłumaczysz! Gra w dwie osoby, losowość, – wytłumacz na czym polega gra najpierw a dopiero potem możesz używać terminów. Kurde no ja za dużo z tego nie zrozumiałem. Tekst o niczym!

    GL next time!

  12. dominusmaris

    Ty Caldera nie podskakuj.
    Meksyk jest za mały dla Was dwóch;)

  13. Jak to, na czym polega gra? Na zdobyciu największej ilości punktów spośród grających! 😉

  1. Pingback: Kraby | folko.gry-planszowe.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

5 × 2 =