Home / News / Zaczęło się w Polsce

Zaczęło się w Polsce

110_karta_front_PL17 września br., w związku z obchodami 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, ukaże się multimedialne wydawnictwo edukacyjne „Zaczęło się w Polsce”, promujące polską historię i muzykę. Na wydawnictwo przygotowywane przez Shortcut.pl. złożą się: strategiczna gra planszowa, muzyczny CD oraz książeczka promocyjna.

Projekt w nowatorskiej formie przedstawia najważniejsze wydarzenia i postaci okresu 1939−1989. Gracz wcielając się w postać historyczną − archetyp polskiego bohatera, przebywa drogę przez europejską historię, od wybuchu II wojny światowej, aż do rozpoczęcia obrad „Okrągłego Stołu”.

Towarzyszący grze soundtrack: „I’ll Meet You In Poland, Baby” zainspirowany został utworem autorstwa J.G.Thirwell’a, australijskiego wokalisty i producenta, znanego z projektu „Foetus”. Oprócz wspomnianego utworu, na płycie znajdzie się też muzyka polskich wykonawców, nawiązująca do historii lat 1939−1989, m.in. ballada Artura Rojka „Mój Tata Generał” – utwór dedykowany generałowi Fieldorfowi „Nilowi”, a także aranżacja piosenki Hanki Ordonówny „Na Pierwszy Znak” w wykonaniu Gaby Kulki. Ponadto na soundtracku: L.U.C, Tilt, Aurora, Ballady i Romanse, Made in Poland, Agressivę 69, Mona, Liberty Diamonds i Czesław Śpiewa.

Zaczęło się w Polsce

Zaczęło się w Polsce

Nad całością projektu czuwa Tomo Żyżyk, muzykę koordynuje Bodek Pezda (Agressiva 69/2.47 production).

Wydawnictwo w wersji polskiej i anglojęzycznej jest elementem kampanii promocyjnej Narodowego Centrum Kultury w ramach obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Będzie je można wygrać, biorąc udział w konkursach organizowanych w związku z obchodami, m.in. na antenie radiowej Trójki. Szczegóły już wkrótce na www.3989.pl.

Patroni wydawnictwa:

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Narodowe Centrum Kultury
Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Fundacja MusicXport


 

Facebook Comments

55 komentarzy

  1. A mnie zawsze uczyli, ze wojna wybuchla 1 wrzesnia, a 17 wrzesnia dodatkowo ruscy zaczeli kraj wyzwalac.

  2. Z jakiej wersji językowej pochodzą zamieszczone powyżej karty? Przypomina to nieco polski… Mam złe przeczucia odnośnie tej gry 🙁

  3. dominusmaris

    Jakieś to wszystko niespójne.

    Tytuł sugeruje że chodzi o IIWŚ ale przedział czasowy faktycznie wprowadza zamieszanie.
    Nazywają to okresem walki z totalitaryzmami,
    więc czemu nie zaczynają 1IX?

    Do tego w pokazanych kartach raczej widzę ,,Inwigilację” niż ,,Twilight Struggle”, więc może nie nazywajmy czegoś strategią bo narysowaliśmy se na karcie generała.

    Agressiva 69/2.47 production?
    Może jestem lajkonikiem w tych sprawach, ale ,,agresja” w połączeniu z liczbą ,,69″ wywołuje u mnie lęk pierwotny. Czy dawanie liczby 69 sprawia że jesteśmy bardziej cool?
    (Zgaduję że liczba 2.47 to sugerowana ocena na BGG).

    Wiem, ze się pastwię nad czymś czego nie widziałem i może się okaże że będę musiał ,,agresorów” przepraszać. Tym niemniej mam nieodparte wrażenie że jest to kolejne wyciąganie publicznych pieniędzy.

    Na stronie 3989.pl w gronie sponsorów nie widzę żadnych organizacji prywatnych
    (zwłaszcza brakuje mi mediów)tylko jakieś instytucje zapewne (?) żyjące z dojenia naszych pieniędzy.

    Cały ten projekt przypomina mi wielkie dzieło jakiejś artystki, czyli krzesło na którym siedzi autorka i obiera ziemniaki
    (za co my podatnicy wypłacamy jej co miesiąc stypendium).
    Ma pewnie wpisane w kontrakt że musi ,,coś robić”, więc faktycznie robi ,,coś”. Pytanie tylko ,,co” i ,,poco”?

    W wojsku mamy 150.000 takich artystów i nikt im stypendiów nie wypłaca.
    A ile paliwa rakietowego nam chłopaki przy okazji utylizują!

  4. Eee… Dominus, bo ty się orientujesz, że Agressiva 69 to zespół industrialny istniejący jakieś parenaście lat? W sumie powiało trochę czymś na kształt ignorancji…

  5. Mi to bardziej przypomina “Zostan Prezydentem” 😉

    (tak, mam :P)

  6. dominusmaris

    A,to przepraszam.

    A co to jest zespół industrialny?

    Co do ignorancji… Czułem że to może być ktoś ,,znany” dlatego dałem sobie furtkę w zdaniu o przepraszaniu ,,agresorów”.

    Z drugiej strony zmienia się tylko tyle że pozerską nazwę wymyślili kilkanaście lat temu;)

    A że ich nie znam? To co?
    Jeżeli nie rozróżniam żuczka ciapatka od żuczka plamiaczka to jestem zaraz ignorantem? Dla entomologa, na pewno.
    Ale dla ,,normalnych” ludzi?

  7. dominusmaris

    A abstrahując (ode mnie;) od dyskusji melomana z historykiem.
    Czy wiadomo kto zaprojektował tą grę?

  8. Co do ignorancji…
    dominusmaris – ale ogólnie to zdajesz sobie sprawę z tego, że istnieje coś takiego jak kultura, sztuka, pop kultura, płyty, książki, filmy, prasa? 🙂

  9. Nie, nie, Dominus, my się najwyraźniej nie zrozumieliśmy… Powiew ignorancji musnął mnie po komentarzu na temat obierania ziemniaków w Zachęcie… Brnę w ten offtopic…

  10. dominusmaris

    @Wolfe- nie używaj tylu wyrazów obcego pochodzenia w jednym zdaniu!

    @Necr- No właśnie człowiek taki niedouczony a wszystko by chciał komentować. Jakie to polskie, nieprawdaż?

    Właściwie to nie mam pojęcia o co chodziło z tym obieraniem ziemniaków. Po prostu usłyszałem o tym i puściłem w świat kolejny stereotyp polskiego artysty.
    Ale co ja poradzę że tempo życia nie pozwala mi wszystkiego sprawdzić i często muszę się opierać na domysłach.

    Rozumiem że te ziemniaki symbolizowały planetę ziemię, którą my ludzie obieramy ze skóry. Artystka chciała pokazać że niezależnie od tego ile takich planet w przyszłości obierzemy, kiedyś trzeba będzie te obierki posprzątać. Zgadza się?

  11. To nieistotne co ziemniaki symbolizowaly.
    W tym wypadku najwazniejsze jest kto za to zaplacil.

  12. Jestem twórcą tej gry. Co mogę odpowiedzieć do dominusmaris? Faktycznie wyrażenie tak skrajnie negatywnej opinii o czymś o czym nie ma się zielonego pojęcia jest przejawem niczym nie uzasadnionej agresji i co tu dużo mówić, niezbyt dużego rozumku.
    Proszę poczekać na premierę gry. Jeżeli ktoś jest naprawdę zainteresowany chętnie odpowiem na wszelkie pytania.

  13. Hm, wróciłem do komentarza Dominusa i szczerze mówiąc jedyna wypowiedź na temat gry jaką można uznać za “skrajnie negatywną” to fragment “raczej Inwigilacja niż Twilight Struggle”. A i to nie dla każdego będzie negatywne. Reszta to nabijanie się z nazwy Aggresiva z numerkami, która w kontekście poważnej gry opartej o historię nie wydaje się przynosić projektowi prestiżu. Więc moim zdaniem Dominus w tym przypadku wydaje negatywną opinię raczej o tym co widzi, a nie o tym o czym “nie ma zielonego pojęcia”. Jeżeli jesteś twórcą gry, to może raczej spróbuj ją bliżej przedstawić i przekonać nas że jest dobra, zamiast koncentrować się na walce z komentującymi (faktycznie, dość złośliwie). Napisz szerszą prezentację swojej gry, wyjaśnij zasady, pokaż więcej grafik, zdjęć itp. – chętnie wrzucimy to na serwis i wtedy przynajmniej komentarze będą dotyczyły czegoś, o czym mamy pojęcie.

  14. dominusmaris

    Sorry McGregor. Niech moc będzie z Tobą!

  15. Przeczytałem jeszcze raz to, co napisał w tym wątku Dominusmaris i podobnie jak ja_n uważam, że jego wypowiedzi były rzeczowe i wyważone (szczególnie na tle róznych innych wypowiedzi tegoż autora).
    Bo dla mnie scenariusz wygląda następująco: finansowane z budżetu instytucje dostały pieniądze na działania zwiaząne z upamiętnieniem rocznic pewnych wydarzeń historycznych i znalazł się ktoś, kto im te pieniądze pomoże wydać. A ponieważ wytworzone w ten sposób “dobro kulturalne” nie będzie sprzedawane tylko rozdawane (np. jako nagrody w konkursach), to kalkulacja ekonomiczna przedsięwzięcia może być taka, jak w przypadku słomianego misia w filmie “Miś”.
    Aggresiva 69/2.47 jest znana z działalności na rynku muzycznym, natomiast nic nie wiadomo, o jakichkolwiek dokonaniach tej formacji w zakresie gier planszowych czy karcianych. Dlatego można mieć obawy, czy efekt finalny nie bedzie podobny jak w przypadku, gdybym to np. ja miał skomponować okolicznościowe oratorium.

  16. Odsyłam jeszcze raz do tej krótkiej notki stworzonej przez NCK. Agressiva nie ma nic wspólnego z samą grą. Jeden z jej członków, znany producent muzyczny Bogusław Pezda odpowiada za płytę z muzyką dołączaną do gry. Na płycie znajdą się utwory dotyczące wspomnianego okresu w nowych aranżacjach znanych polskich zespołów.
    Ale ja wolałbym się skupić na grze. Co do ‘rzeczowej’ krytyki czegoś co jeszcze nie ujrzało światła dziennego, opierającej się na 3 przykładowych kartach i krótkiej notce stworzonej przez kogoś kto prawdopodobnie nawet tej gry nie widział – pozostawię to bez komentarza.
    Gra nie jest strategią – osobą pisząca notkę popełniła błąd. Jest połączeniem gry planszowej opartej na angielskim ‘Talismanie’ (jednak wielce odmiennej w mechanice) i gry karcianej (nacisk jest położony na karty). Gracze poruszają się po 3 kręgach symbolizujących czasy II wojny światowej, Europę ‘Demoludów’ oraz Polskę okresu PRL. Ich celem jest dotarcie do ‘Okrągłego Stołu’. Rozgrywka opiera się na rywalizacji.
    Więcej szczegółowych informacji (tym razem mojego autorstwa) i grafik pojawi się w przyszłym tygodniu.

  17. Gregor, cóż – podajesz jakiś konkret.

    Ale nie oczekuj, że po tym opisie:

    (Gra nie jest strategią […]Jest połączeniem gry planszowej opartej na angielskim ‘Talismanie’ (jednak wielce odmiennej w mechanice) i gry karcianej (nacisk jest położony na karty) […] Rozgrywka opiera się na rywalizacji.)

    ktokolwiek tutaj napisze ‘Oooojaaaaciee! Ale fajowa gra!’ 🙂
    My tu wszyscy wiemy, jaką mechanikę ma Talisman, i co na jego podstawie można stworzyć. Oczywiście, są osoby które świetnie się przy nim bawią i my to szanujemy. Szkoda tylko, że skoro można było wybrać lepsze ‘podwozie’ do tego projektu (na rynku planszówkowym jest mnóstwo mechanik dające większe pole do popisu i graczom i projektantom), wzięliście Talismana, czyli coś w rodzaju podwozia Fiata 126p.
    I tak – znamy świat planszówek na tyle dobrze, żeby już po spojrzeniu na trzy karty móc wypowiedzieć się o pewnych aspektach całości 🙂 Podobnie jak znawcy muzyki potrzebują paru sekund, żeby wstępnie określić z czym mają do czynienia.

    Swoją drogą, przypomina mi się temat o karciance ‘Żołnierze Wyklęci’. Owszem, sceptycznie podeszliśmy do tego projektu (również realizowanego za pieniądze publiczne), lecz autor – zamiast rozpocząć z nami merytoryczną dyskusję – zaczął nas zaliczać do Żydów, liberałów, komuchów i innych powszechnie znanych przeciwników rozwoju Najjaśniejszej Rzeczypospolitej ;]
    Na – w gruncie rzeczy – żartobliwe wpisy dominusmarisa (nie wiesz tego, ale dominus jest takim naszym nietypowym, oswojonym ćwierć-trollem;]) zareagowałeś nieco bardziej umiarkowanie, ale jednak ‘nastroszeniem się’, de facto podobnym w swojej wymowie do wpisów autorów ŻW

    I mam wrażenie, że to jest podstawowy problem takich okazjonalnych autorów gier (o tym, że jesteś okazjonalnym autorem gier – nie obraź się proszę – wnioskuję po tym, że zaczerpnąłeś inspirację z Talismana), z czym mamy do czynienia w przypadku zarówno Żołnierzy Wyklętych jak i Zaczęło się w Polsce.
    Widzisz, Gregorze, krytyka towarzyszy profesjonalnym projektantom gier przez cały okres tworzenia gry. Pomysły rodzą się w głowie autora, wprowadza on je do prototypu, przynosi na spotkanie z graczami-testerami, a oni mówią: ‘Bleee, ta zasada jest niefajna! Ta niepotrzebnie komplikuje proste sprawy! A ta w ogóle powoduje, że gra się nudno’ itp. I co robi autor? Stroszy się? Nie. Z ciężkim sercem wyrzuca swój pomysł na śmietnik i próbuje inaczej rozwiązać dany element mechaniki gry. Kolejny pomysł, kolejni testerzy, kolejne uwagi…

    Tak, po Twoim nastawieniu do komentarza dominusmarisa wnioskuję, że testów (a przynajmniej krytycznych testów) Waszej gry nie odbyło się zbyt wiele…

    Reasumując – tworzenie gier, zwłaszcza dla młodzieży i dorosłych, to nie jest przysłowiowe hop-siup. To jest ciężka praca, porównywalna trochę z nagrywaniem studyjnej płyty. Tylko wyobraź sobie, że w tym studiu, za szybką siedzi sobie gromadka fanów i muzycy co rusz słyszą: ‘Eeee nie, te dźwięki tu nie pasują. A ten kawałek to bardziej skoczny powinien być…’ itp.

    Nie dziw się naszemu zainteresowaniu także i z tego powodu, że robisz tę grę za pieniądze publiczne. Wszak chyba mamy prawo przyjrzeć się projektowi w dziedzinie na której się znamy, realizowanemu za ‘nasze pieniądze’, hm? 🙂

    Czekam na dalsze wieści i Twoje kolejne wpisy. Mam nadzieję, że nic z tego co tu napisałem, nie uraziło Cię.
    Jeśli znajdziesz chwilę – poczytaj cykle artykułów na GamesFanatic o tworzeniu gier, albo przynajmniej jeden odcinek świetnego ‘pamiętnika’ Ignacego Trzewiczka, dotyczącego procesu powstawania jego najnowszej planszówki – Stronghold.

    Pozdrawiam 🙂

  18. dominusmaris

    @Gregor- I ten kto pierwszy dotrze do okrągłego stołu będzie mógł rzucać czar-rozkaz odbierający innym punkty życia?
    No to faktycznie się wygłupiłem z tą pseudo-rzeczową krytyką:)

    Tak poważnie. Przeczytaj jeszcze raz tamten komentarz bo widzę, że nie zrobiłeś tego uważnie.

    O grze wypowiedziałem się tylko w jednej kwestii. Zauważyłem że gra nie zasługuje na miano strategii, co udało mi się wywnioskować z treści zamieszczonych kart.

    Właściwie sam przyznałeś, że moje przypuszczenie było zupełnie słuszne, więc zarzut że miałem za mało danych jest chybiony. Przyznam jednak, że nie miałem do końca racji.

    To nie tylko nie jest ,,Twilight Struggle”, to nie jest nawet ,,Inwigilacja”. Skąd to wiem?

    Cóż, to dar (Losu? Nie. Darem losu jest zapewne zwycięstwo w tej grze).

    Cała reszta to było typowe dla mnie gawędziarstwo. Mogę odszczekać nabijanie się z Aggresivy 69, chociaż nazwa nadal wydaje mi się z pogranicza ,,ziomkostwa osiedlowej ławy”. Skoro jednak są uznaną kapelą to moja ignorancja musi to uszanować i podkulić ogon.
    Co niniejszym czyni.

    Pozostałe zarzuty tj. niespójność tytułu z przedziałem czasowym i kwestia wydawania publicznych pieniędzy na, bez obrazy, kiepskie projekty, są jak najbardziej rzeczowe.

    Wszyscy wiedzą kiedy wybuchła IIWŚ, więc akcentowanie daty wkroczenia sowietów pachnie mi albo polityczną prowokacją, albo…coopą (może być nawet 69).
    Sam nie wiem co gorsze.

    Do tego robi się to za publiczne pieniądze, za które dostajemy muzyczny składak starych piosenek i grę, której 123 wersje pokutują już na forum ,,pomysły i idee” naszej strony.

    Reasumując. Jestem sfrustrowanym ignorantem muzycznym, który swoje niespełnione fantazje (o pozycji 69, w wersji agresywnej) przelewa na bogu ducha winnych autorów pieśni i gier o tematyce patriotycznej.

    P.S. Dobrze że już nie ma minusów;)

  19. dominusmaris

    Odi- Ja trollem? Wypraszam sobie;)

    Swoją drogą, przepraszam że popsułem Ci koncept podprowadzenia Gregora do miękkiego lądowania w naszym półświatku.

    Mam nadzieję że spadochron zdążył się otworzyć.

  20. “Wszyscy wiedzą kiedy wybuchła IIWŚ”

    Otóż wcale nie jestem tego pewien. Niemal 100% Polaków uważa, że wybuchła ona 1 września 1939, a tymczasem tego dnia rozpoczęła się wojna niemiecko-polska.

    Podobnie 95% Polaków jest pewnych, że II wojna światowa zakończyła się 8 maja 1945 r. (a niektórzy z przyzwyczajenia pewnie wymienią 9 maja), chociaż jest to dzień kapitulacji Niemiec.

    Pytanie o daty 3 września 1939 r. i 2 września 1945 r. u niemal wszystkich rodaków wywołają zapewne wzruszenie ramion.

  21. O ile 2 września 1945 to ok, to 3 września 1939 to ryzykowna teza co się wtedy wydarzyło? Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom? eee.. tam).

  22. Nie mówiąc już o tym, że dla wszystkich Azjatów II wojna światowa rozpoczęła się w 1937 roku, kiedy to wybuchła II wojna chińsko-japońska, uważana tam za początek II wojny światowej.

  23. Ja tu widzę inspirację Wysokim Napięciem… Naprawdę nie rozumiem co komu szkodzi zrobić ładną grę 😉

  24. dominusmaris

    To są takie tematy dla ,,mądrali”.
    Jak mamy być tacy dokładni to dlaczego nie liczymy jako początek podjęcia działań zbrojnych przez jednego z sojuszników Anglii i Francji a liczymy tylko formalne przystąpienie tych krajów do wojny?

    Jeżeli weźmiemy pod uwagę kto właściwie wyszedł z tej wojny jako zwycięzca (USA, ZSRR) to można powiedzieć że WŚ zaczęła się 22 czerwxa albo 7 (tudzież 10) grudnia, 1941.

    Tak samo zakończeniem wojny na Pacyfiku wydaje się raczej 15 sierpnia-45. I WŚ zakończyła się wstrzymaniem ognia 11 listopada 1918, a nie traktatem Wersalskim.

    Uważam że każda inna data niż 1 września jako początek wojny, jest zwyczajnie przekombinowana. Jak Azjaci chcą mieć 37 to ja powiem, że licząc z Wojną w Hiszpanii, gdzie wszak już walczyli faszyści z komunistami,u nas wojna była od 36.

    Data kończąca może być względna. Dla nas skończyła się 8/9 maja, więc co będziemy udawać że miała dla nas jeszcze znaczenie wojna z Japonią.

    2 września jest fajny ze względu na ,,pełną liczbę”. 6 lat i 1 dzień.

    Tak czy siak, na pewno wojna nie zaczęła się 17 września i na pewno nie tego dnia wprowadzono w Polsce komunizm.
    Jeżeli liczymy od wkroczenia Rosjan, to i tak wyszli dopiero w 93 a nie 89.
    Dlatego pisałem o niespójności.

    Z drugiej strony jak 1 września Władek nam zrobi lekcję historii, to pewnie wszyscy przełożymy obchody na 17 września.

  25. Data ma być wyznacza przez określenie “czy działania miały dla nas jakieś znaczenie”? Więc co się dziwić, że dla Rosjan i Amerykanów zaczęła się w 1941?

    Wojna domowa w Hiszpanii nie ma tu nic do rzeczy, bo skończyła się przed 3 września 1939 roku. Wojna chińsko-japońska została “włączona” w II wojnę światową, ale dopiero po Pearl Harbor, kiedy do wojny przystąpiła Japonia.

    Jest szczególną cechą Polaków, że oburza nas, gdy inni datują rozpoczęcie czy zakończenie wojny wg ich uznania, ale nasz własny pogląd w tej sprawie uważamy za obiektywny i jedynie słuszny. Tymczasem sprawa jest prosta i oczywista: wojna polsko-niemiecka, która wybuchła 1 września, przekształciła się w wojnę światową, gdy 3 września do wojny przyłączyła się Francja i Wielka Brytania wraz z dominiami. Zakończyła się zaś 2 września (ewentualnie 15 sierpnia) 1945, gdy Japonia skapitulowała przed KOALICJĄ walczących z nią państw.

    Jacku: 3 września to “ryzykowna teza”? Czy 1 i 2 września 1939 wojowało ze sobą tyle państw, że nazwałbyś te działania wojną światową? A jeżeli dwa państwa wystarczą, to dlaczego nie 1937?

  26. Sorry, Andy ale to nie chodzi o punkt widzenia Polaków, nawet zagraniczne nacje (w tym Anglicy i Francuzi) podają jako datę 01.09 Ok, pewnie są jakieś inne odosobnione głosy, ale jeśli chcesz dyskutować z poglądem większości historyków świata, poglądem ogólnie uznanym (znówewnie są wyjątki, ale to tylko wyjątki), to proszę bardzo 😀
    Dlatego ‘ryzykowna’ teza. Też mogę wysnuć kilka tez pod prąd ogólnym poglądom historyków. I też to będą ryzykowne tezy.

    Data nie jest perfekcyjna, ale która by była? To samo z I WŚ kiedy tak naparwdę wybuchła – którą datę uznać za obowiązującą? Ile państw musiało sobie nawzajem wypowiedzieć wojnę (tam był proces kaskadowy) żeby można ją by było uznać już za ‘światową’??

    Jakąś datę trzeba przyjąć umownie i dla I i dla II WŚ.

    I nie zasłaniaj się jakimiś dominiami Francji i Anglii jako argument że 03.09 to wtedy była już wojna ‘światowa’ (a nie np. europejska), bo były te dominia . Idąc tym tropem, to Niemcy też miały dominia w dn. 01.09 i dlatego wojnę można by uznać za ‘światową’ już 01.09 ;D To jak dla mnie ślepa uliczka.

    Coś trzeba przyjąć umownie.

  27. @jax> O ile pamiętam, to Niemcy utraciły wszystkie terytoria zamorskie (Togo, Kamerun, Namibię, Tanganikę, Burundi, Ruandę i kilka wysp na Pacyfiku) już po pierwszej wojnie światowej. Tak więc dopiero przystąpienie Anglii i Francji do wojny przekształciło ja w światową.
    Ale ponieważ przystąpienie Anglii i Francji do wojny było praktycznie automatycznym następstwem wybuchu działań wojennych w Polsce, data 1 września jest jak najbardziej prawidłowa.

  28. Te “jakieś tam” dominia to m.in. Kanada, Australia i Związek Południowej Afryki. które jak wiadomo w późniejszym okresie wojny brały bardzo znaczący w niej udział.

    Pewnie, że daty 1 i 3 września, jako nieodległe, “nakładają się” na siebie. Ale już twierdzenie, że II wojna światowa skończyła się 8 maja 1945 roku, bo potem nic znaczącego dla nas się nie działo, uważam za… nietrafne.

    Z drugiej strony ostatnie badania opinii publicznej wykazały, że większość Polaków uważa wkład Polski w przebieg II wojny światowej za większy niż Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Japonii. Czyli właściwie wszystko się zgadza… 😉

  29. dominusmaris

    @Andy- Czy porównujesz moje zdanie w tej kwestii do zupełnej ignorancji statystycznego obywatela?

    Jeśli tak Ci przeszkadza ten 1 września to zrób imprezę dla Putina i Merkel 3 września.
    1-go i tak są zajęci jakąś nieistotną rocznicą, wybuchu jakiejś nieistotnej wojny polsko-niemieckiej;)

  30. dominusmaris

    Kiedy w wyszukiwarce wpisywałem tytuł omawianej tu gry, zostałem ,,naprowadzony” na hasło: Zaczęło się niewinnie…

  31. Co myślicie o pomyśle, aby napisać do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby każdy projekt gry planszowej czy karcianej dawali nam do zaopiniowania?

  32. To nie byłoby głupie. Z tym, że “nam” bym rozumiał jako graczom. Czyli np. przez danie informacji na forum i kto chętny, to dostaje materiały e-mailem i może zaopiniować, czy to się w ogóle nadaje na grę.

  33. Co do samej gry, to kolejna wersja Magii i Miecza nie wydaje się trafionym pomysłem na tak ciekawą tematykę jak dzieje polski w ostatnich kilkudziesięciu latach.

  34. @Draco> “Nam” czyli komu? Gdyby istniało jakieś stowarzyszenie czy inna zarejestrowana organizacja to pewnie by mogła z taką inicjatywą wystąpić, ale nie sądzę by dla urzędników ministerstwa partnerem mogła być strona internetowa

  35. Toż mamy na przykład Instytut Gier Smolna, czyż nie? 😉
    BTW, ja osobiście mam na tyle dużo niewiary w państwo w ogóle, a osobliwie w polskie, by uważać tego typu nadzieje za mrzonki. Głównie dlatego, że nie wydaje mi się, by urzędników obchodziła jakość gry. Oni dostają kasę na określony cel, którą muszą w określonym terminie wydać i wydatek taki rozliczyć i udokumentować. Najważniejsze są procedury, nie zaś ich efekty, stąd też przypuszczalnie nikt nie będzie niczego konsultować, bo to komplikuje i wydłuża cały proces, na czym nie zawsze urzędnikom zależy (doświadczenia w tym względzie czerpię z rzeczy typu rozliczanie badań na uniwersytecie w kwesturze – to jest jeden koszmar najeżony bezproduktywnymi absurdami i szykanami, gdzie absolutnie nikomu nie zależy na rzeczywistej weryfikacji badań i ich jakości i jest to kwestia osobistych standardów samego badacza. A często bywa tak, że mógłbym pieniądze wydać lepiej, oszczędniej, kupić więcej za mniej i często po prostu mi nie wolno. Mam pewne przeświadczenie, że takie obserwacje można uogólnić na większość instytucji państwowych mających budżet).
    Stąd też inicjatywy takie jak opisywana nie budzą mojego entuzjazmu, zapowiada się słabiutka gra (silnik MiMa? Litości…), która może potencjalnie wyrządzić hobby więcej szkody niż pożytku, a zapłacimy za to my wszyscy.

  36. Proponuję nie oceniać, poczekajmy na opis Gregora…

  37. Ja proponuje nie robić wyjątków :). Większość gier jest oceniana i są wyrażane opinie przed ich premierą na podstawie szczątkowych informacji. W tym wypadku nie powinno być inaczej.
    Jakby autor nie czytał tych informacji, albo nie odnosił się do nich w komentarzach problemu by nie było. Zresztą bądźmy poważni. Autor oburzył się na 1 (jedną, one, uno) opinię użytkownika. Strach pomyśleć co będzie jak gra rzeczywiście okaże się klapą i skrytykuje ją 500 osób. Tak więc radzę skupić się na pracy, a nie na zwalczaniu krytyki w samym zarodku, co samo w sobie przypomina PRL.

    Życzę powodzenia autorowi. Dobrych, polskich tytułów nigdy za wiele.

  38. [cytat on]”Jest połączeniem gry planszowej opartej na angielskim ‘Talismanie’ (jednak wielce odmiennej w mechanice) i gry karcianej (nacisk jest położony na karty).”[cytat off]

    rotfl… nie mogę przestać się toczyć 🙂
    zwłaszcza w związku z treścią nawiasu numer 1: wielce odmiennej, sugerującym logikę “taki sam, ale inny” 😉

    Nie mogę się doczekać szczegółów: pisz Gregor.

  39. to powyżej mówiłem ja, Jarząbek… eeee… BloodyBaron. Podobny do “Magii i Miecza”, ale z naciskiem na “Talisman” 🙂

  40. Ja powiem tak, nie mam nic przeciwko żeby za państwowe pieniądze tworzono gry mające promować polską kulture i historie. Skoro różne kraje reklamuja się np na CNN poprzez spoty reklamowe to niby dlaczego nie moznaby tego robić za pomocą gier planszowych? Zasięg oddziaływania nieporównywanie mniejszy , ale koszta także , a forma całkiem nowatorska.

    Problem leży gdzie indziej. Skoro już mają wydawać na to kase państwową to fajnie żeby takową gre zaprojektował jakiś specjalista , a nie krewni i znajomi królika (sorry gregor ale po twoim poście wnioskuje że doświadczenie w tej materii masz raczej mierne.).

  41. dominusmaris

    Z drugiej strony, pamiętajmy że nie będzie to gra dla graczy, tylko coś małego dla każdego. I z tej perspektywy to może nie będzie takie złe.

    Błędem Gregora było przede wszystkim wystąpienie na naszym forum. Tak jak kiedyś moim błędem było pokazywanie tutaj swojej gry. To dowodzi niezrozumienia przez nas specyfiki tej grupy odbiorców.
    (Ja już oczywiście zrozumiałem, że z kośćmi idzie się na cmentarz, nie na gf.pl)

    To że coś jest grą planszową niekoniecznie oznacza, że można to prezentować na forum gry-planszowe.pl(czy teraz gamesfanatic).

    Tak jak kąpiąca się babcia Nakamura, nie powinna się broń boże znaleźć na azjatki.pl

  42. dominusmaris: Gregor nie wystąpił, raczej wywleczono jego projekt na światło gf.
    Zjawił się i więc twórca – nieco z musu 🙂

  43. dominusmaris

    @BloodyBaron- masz rację. Jakoś mi umknął ten drobny szczegół. Sami go ,,zaprosiliśmy” a teraz obrabiamy mu tyłek, że przyszedł:)

    No dobra, ja obrabiam.

  44. Jest tyle tych postów, że nie za bardzo wiadomo komu odpowiadać. Szczerze powiedziawszy nie przeczytałem nawet połowy, nie dałem rady przeczytać też do końca wypowiedzi Odiego (strasznie długi ten moralitet:)). Nie lekceważę nikogo tylko brak mi czasu. Postaram się ustosunkować do tego co się powtarzało. A więc po kolei:
    1. Gra nie jest kolejną wersją MiM-a. Trochę się zagalopowaliście we wnioskach. Z ‘Talismana’ zaczerpnięty jest jedynie pomysł planszy podzielonej na kręgi i idea poruszania się ku środkowi. Na tym podobieństwa się kończą. Sam cel jest zupełnie inny, ponieważ nie chodzi o to kto pierwszy dotrze ale o to kto umieści przy ‘Okrągłym Stole’ większą ilość postaci. W tym sensie grze jest więc bliżej do ‘Chińczyka’ niż do MiMa 🙂 . Karty działają zupełnie inaczej – są dobierane na łapkę i zagrywane na siebie, przeciwników, planszę. Samych kart jest też kilka kategorii, różniących się mechaniką zagrywania. Więcej oficjalnych informacji pojawi się dzisiaj bądź jutro.
    2. Pomimo tego, że jestem historykiem nie będę się ustosunkowywał do dyskusji o tym kiedy wybuchła II wojna. Od tego są fora historyczne. Gra wychodzi 17 września z powodów czysto technicznych (testy, produkcja i inne). Tylko tyle mogę na razie powiedzieć.
    3. Teksty typu “Skoro już mają wydawać na to kase państwową to fajnie żeby takową gre zaprojektował jakiś specjalista , a nie krewni i znajomi królika” skomentuje tylko raz i więcej nie będę. Ten traktuje jako próbę ubliżenia mi. Propozycja zrobienia gry wyszła ode mnie i mojego kolegi. Spróbuj sam coś zrobić, załatwić, podzwonić po instytucjach, zamiast siedzieć w domu przed kompem, dłubać w nosie i narzekać, że jak ktoś coś ma to na pewno ukradł a jak ma jakąś fuchę to na pewno po znajomości. Obrzydliwa cecha niestety większości Polaków.

  45. Ad.1
    Wysnuliśmy wnioski na podstawie informacji, które nam podałeś 🙂
    Czekam na kolejne wieści z frontu, ale – szczerze – muszę przyznac, że hasło ‘chińczyk’ budzi we mnie jeszcze więcej wątpliwości, niz ‘Talisman’
    Ok – z tego co piszesz wynika, że będzie to prosta gra tzw budżetowa, dla ludzi zuepłnie nie wiedzących czym sa nowoczesne planszówki (a takich jest coraz więcej). Mam nadzieję, że oni znajda w Waszej grze duzo zabawy.
    Ad.3
    Kilka (kilkanaście?) osób w naszej społeczności ma na swoim koncie własne projekty planszówkowe. A jedna własnie wydaje grę w porozumieniu z tzw ‘Instytucjami’. Poza tym – wybacz – nie piszesz do nastolatków. Teksty w rodzaju ‘siedzi w domu przed kompem i dłubie w nosie’ naprawdę możesz sobie podarować.
    Może warto było jednak doczytać ten mój ‘moralitet’, bo tam dokładnie opisałem skąd bierze sie u Ciebie tego rodzaju postawa.

    No i nie dziw sie, że domagamy sie od osób wykorzystujących publiczne pieniądze fachowości. Naprawdę nie byłbym zdziwiony i obrażony słysząc krytykę, gdybym na forum miłosników muzyki powaznej wyskoczył z informacją, że oto ja z kolegą wymyslilismy że skomponujemy Operę o tematyce patriotycznej, a krytykanci to ‘siedzą w nosie i dłubią przed kompem’. Albo odwrotnie 🙂

    Easy 😉

    Tak czy inaczej, miło że wciaż u nas podajesz informacje o Waszej grze :))

  46. Mam jeszcze kilka konkretnych pytań:

    1. W jaki sposób gracze poruszają swoje piony (postaci)? Rzut kostką? Punkty ruchu?
    2. Co symbolizują i co dają w grze posczególne pola? (dobioera się kartę zdarzeń? rzuca kostką?) W jaki sposób odbywają się przejścia pomiędzy współśrodkowymi okręgami?
    3. Ile (szacunkowo) w grze jest kart, i jakim ich limitem na reku ograniczony jest każdy z graczy?
    4. Czy sa karty wydarzeń ogólnych, wpływających na wszystkich graczy? Jesli tak – w jaki sposób wchodzą do gry? (np losowana jest zawsze jedna na turę? a moze są odkryte i do ich nadejścia można się jakoś przygotować)
    5. Czy można wyeliminować gracza przed rozstrzygnięceim rozgrywki?
    6. Czy postaci graczy zyskują nowe umiejętności, zdolności, mozliwości w czasie gry?
    7. Czy postaci będa historyczne (Lech Wałęsa, Adam Michnik, gen.Wojciech Jaruzelski) , czy może historycznawe (Leszek Wałęsiak, Adam Michniacz, gen.Jaruzel Wojciechowski)?

  47. Co do pierwszego postu powiem tylko dwie rzeczy. Po pierwsze proszę nie czepiaj się słówek, bo jeżeli ja zacznę to ta rozmowa popędzi w zupełnie złą stronę. Po drugie – “tam dokładnie opisałem skąd bierze sie u Ciebie tego rodzaju postawa”, czy my się znamy? Litości, nawet nie chce mi się tego komentować. Skupmy się na grze.
    Odpowiedzi na te pytania to w zasadzie prawie pełna instrukcja. Postaram się krótko odpowiedzieć:
    1. Kostka + efekty z zagrywanych kart (jest takich kilka)
    2. Pól jest dużo, nie będę ich wymieniał. W 1 kręgu są to miejsca związane z II wojną światową w Europie i Afryce (państwa, miejsca bitew itd). W 2 miasta państw Demokracji Ludowych. W 3 miasta Polski. Są też pola specjalne gdzie się rzuca kostką.
    Mówiłem że to nie MiM. Karty dobiera się przed turą do 5. Na kazdej karcie jest napisana lokacja gdzie ją można zagrać (nazwa pola lub gracz). Przejście z kręgu do kręgu odbywa się przez 2 pola specjalne, gdzie testuje się w różny sposób i z różnym skutkiem cechy postaci (Siła lub Charyzma). W 1 kręgu jest to np. udział w zdobywaniu Berlina lub udział w konferencji jałtańskiej.
    3. Jest 300 kart. Gracz może mieć 5 na łapie i określone limity zagranych na postaci ale są karty ‘wpływów’ i cechy specjalne postaci, które zwiększają oba te limity. Krótko mówiąc zasady są płynne, priorytetem są karty.
    4. Jest kategoria kart (Zdarzenia), które można zagrać w dowolnym momencie i oddziaływują one na wszystkich graczy lub na cały krąg.
    5. Oczywiście. Gdy straci wszystkie Punkty Życia. W grze jest walka. Na graczy zagrywa się karty wrogów, można też walczyć ze sobą. Oprócz walki jest dużo innych efektów redukujących PŻ
    6. Każda postać ma potężną cechę specjalną, która mocno odmienia rozgrywkę. Można a nawet trzeba rozwijać
    cechy. Zagrywa się też na siebie karty, które je zwiększają.
    7. W ogóle nie ma postaci historycznych sensu stricto. Są archetypy – generał, poeta, dziennikarz, nauczyciel itd. Oczywiście wzorem były konkretne postaci opisane w broszurce do gry (Sikorski, Baczyński, Korczak itd.) Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile razy rozbiliśmy się o tak zwaną ‘polityczną poprawność’ 🙂

  48. Ok, chwilowo wstrzymuję się od komentarzy i czekam na dalsze informacje 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  49. dominusmaris

    No, to wszystko brzmi nieźle.

    Oczywiście nadal nie jesteśmy grupą docelową Twojej gry, jako gracze wymagający przede wszystkim ciekawego mechanizmu a nie klimatu (piszę nie za siebie, bo czuję że gra mogłaby mi się spodobać:)

    Widzę też w tym dużo pracy i myślę że jako produkt dla każdego, jest to fajnie wymyślone. W każdym razie cofam uwagę na temat publicznych pieniędzy.
    Na pewno lepsze to niż minibarek w Pałacu.

    Ale…

    sposób prowadzenia dyskusji na forum, mógłbyś trochę utemperować.
    Odi od początku był delikatny w swoich wypowiedziach i nie zasłużył na takie uwagi.

    Jak masz problem z odbiorem jakiejkolwiek krytyki, to siedź w domu i nic nie rób.

  50. Jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam.
    Nie mam problemu z odbiorem krytyki o ile jest rzeczowa. Muszę przyznać, że faktycznie skoczyło mi ciśnienie gdy posypały się negatywne posty w momencie, gdy o grze jeszcze tak naprawdę nic nie wiedzieliście. Ale tak naprawdę zdenerwowało mnie posądzenie o nepotyzm, po tym ile się musieliśmy wystarać żeby dostać na to pieniądze.
    Mniejsza o to. Chciałbym wysłać jeden egzemplarz gry redakcji portalu albo któremuś z was do recenzji i przetestowania. Proszę o propozycję komu wysłać.

  51. Gregor, pisz do Pancha na maila w tej sprawie 🙂

  52. Cześć!

    Fajnie, że powstaje gra osadzona w naszej historii. Chętnie rzucę na nią okiem, gdy wyjdzie.

    Na razie mam następujące wątpliwości:

    Estetyka:
    1. Czy przedstawione powyżej grafiki są reprezentatywne dla pozostałych kart? W porównaniu z innymi grami historycznymi – są paskudne. Czy myślałeś o użyciu autentycznych zdjęć (odpowiednio przerobionych) jako ilustracji?

    To smutne, że Karol Wojtyła lepiej wygląda w zagranicznym Twilight Struggle niż w polskiej produkcji 😉

    2. Czy myślałeś nad dodaniem do kart cytatów związanych z danymi wydarzeniami? W ten sposób zwiększysz efekt edukacyjny gry.

    Etyka:
    3. Skoro gra ma promować Polskę wśród gości z innych krajów, po co nazywać kartę “Łapówka”? W tym wypadku walor historyczny (korupcja istniała) jest dla mnie mniej ważny niż PR Polski (łapówka to normalne narzędzie).

    Przeznaczenie:
    4. Dla kogo jest adresowana gra? (wiek, zainteresowania)

    5. Ile czasu trwa partia? (podpowiedź: Nie chodzi mi o PZPR)

    Komentarz:
    Póki co moje odczucia są negatywne. Znam kilka gier, które historię XX w (w tym historię Polski) przedstawiają w bardziej atrakcyjnej i bardziej przystępnej formie.

    Poszukaj informacji na temat planszówek: Twilight Struggle, Pomarańczowej Rewolucji czy Cold War: CIA vs KGB. A nuż coś Cię zainspiruje?

  53. @Ezechiel
    Łapówka na pewno jest jakoś uzasadniona. Cały okres 45-89 w naszym kraju był taki że mało czym się jest pochwalić, a gra podejrzewam ukazuję prawdę. Tak samo zamiast karty “Fiat 126p” mogła by być karta “Syrena sport” bo przecież też taki samochód był w PRL, a jest o wiele bardziej reprezentacyjny, tyle że nie o to chodzi.

    Co do gry to ja w każdym razie nie mogę się jej doczekać. Pasuje mi i to że jest zrobiona na podstawie “Talismana” jak i jej klimat historyczny. Czy wiadomo jaka będzie przybliżona cena i gdzie ją można będzie kupić?

  54. Na stronie Narodowego Centrum Kultury jest konkurs, w którym można wygrać grę http://3989.pl/pl,d174.html

  55. dominusmaris

    Konkurs polega tylko na zgłoszeniu?
    Czy tą grę można kupić?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

trzy × pięć =