Home / News / Ra w kościstej edycji

Ra w kościstej edycji

ra_dice_gameNie do końca jasny jest termin publikacji Ra: the Dice Game, nowej gry Reinera Knizii opartej o mechanikę słynnego Ra. Początkowe zapowiedzi Rio Grande games wskazywały na maj 2009, jednak najwyraźniej nastąpiło spore opóźnienie. Niedawno Rio Grande ogłosiło, że nie będzie już podawać dat premiery wcześniej niż po wysłaniu gry do drukarni. Oznacza to, że o terminie wydania dowiemy się na około trzy miesiące przed publikacją. Ponieważ w ostanich zapowiedziach Rio Grande nic o grze nie ma, należy spodziewać się jej nie wcześniej niż na Essen. Niecierpliwi (w tym ja) mogą za to już teraz zapoznać się z instrukcją.


 

Facebook Comments

10 komentarzy

  1. Alea iacta est, Roll Through the Ages, teraz Ra – the Dice game. Czyli kości nie zostały wyrzucone z nowoczesnych gier

  2. Przeczytałem reguły i jestem pod wrażeniem. Wszystko napisane jasno i prosto jak to u Rainera. Dużo nieoczywistych wyborów i ciężko mieć pechowe rzuty, bo każdy wynik coś daje. Tylko jak zmaksymalizować zyski? – Oto jest pytanie.

  3. Jako fan Razzi podchodziłem do instrukcji z zaciekawieniem. Szybciutko zaciekawienie przekształciło się w nieufność. No bo jak to?? Ra(zzia) bez licytacji?? Toż to traci sens całkiem.
    Okazuje się, że traci to nie tyle sens co tożsamość. Bo to całkiem inna gra. Oczywiście o ile można wydawać takie opinie tylko po lekturze instrukcji ;-)))
    Bardziej, tak jak napisał Draco, optymalizujemy to co przyniósł nam los (przy czym mamy szansę rzucić jeszcze dwa razy kostkami, których wynik nam nie pasuje – więc losowi troszkę możemy pomóc) – chociaż mamy kategorie, w których musimy się ścigać z przeciwnikami (bo albo decyduje kolejność, albo możliwość zajmowania miejsc jest ograniczona).
    naprawdę ciężko powiedzieć czy będzie to fajna giera – ale spróbować muszę koniecznie.

  4. Michał -> a jeszcze Kingsburg, Yspahan, Robale 😉 troszkę tego jest 😉

  5. No, gier z kostkami to jest całe mnóstwo – wy wymieniacie te, w których kości są wręcz sercem gry. Do listy jeszcze Airships i Dice Town (dobrą recenzję tej gry zrobił Tom Vasel z The Dice Tower) – polecam w kontekście planów wydania tej gry u nas.

  6. W pierwszym numerze ŚGP był artykuł “Kostki w odwrocie”, z którego to artykułu wynikało, że kostki jako mechanizm losowania to właściwie przeżytek.

  7. Michał, podtrzymuje umieszczone tam tezy. A, że zacytuję ostatni akapit z artykułu, bo mocno spłyciłeś jego wymowę: “Oczywiście przesadzam nieco z krytyką kości. Istnieją pozycje, które posiadają eleganckie rozwiązania z ich użyciem: That’s Life, Yspahan, Um Krone und Kragen, czy nawet wspomniany już Elasund. Niemniej wyjątki potwierdzają regułę. Większość obecnie publikowanych gier stosuje alternatywne mechanizmy losowania. Zrobienie dzisiaj nowoczesnej Eurogry z kostką wymaga nie lada talentu.”

  8. Brawo, Pancho. Tekst z ŚGP jest ciągle aktualny. A Michał tendencyjnie nim zamanipulował, choć pewnie nieświadomie, nie pamiętając dokładnie tego, co właśnie przytoczyłeś :-p

  9. Rzeczywiscie, w ostatnim akapicie Pancho napisał, że “są wyjątki, potwierdzające regułę”, czyli np. That’s Life, Yspahan czy Elasund.
    Ale przytoczę trzy zdania ze wstępu, wydrukowanego większą czcionką i tłustym drukiem:
    “Eurogry jednak dokonały profanacji. W hańbiący sposób usunęły kości ze swojego repertuaru. Po prostu wyrzuciły je na zbity pysk”.
    I właśnie do tego odnosił się mój pierwszy komentarz: “kości nie zostały wyrzucone z nowoczesnych gier”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

10 + 13 =