Jako osoba odpowiedzialna za kontakt z zewnętrznymi autorami w firmie Wizards of the Coast, przeglądam rocznie około 150 projektów. I z tych 150 testujemy może około tuzina. Może to wyglądać zaskakująco, ale z rozmów z innymi wydawcami wynika, że wszędzie jest podobnie. Większość zgłaszanych propozycji zawiera te same błędy. Jeżeli potrafisz ich uniknąć, twoja propozycja będzie miała z góry większe szanse niż 90% nadesłanych.
Istotnym czynnikiem jest to, czy jakaś twoja gra została wcześniej wydana. Jeżeli masz już w swoim dorobku choć jedną udaną grę, twoja propozycja będzie przynajmniej raz rozegrana. To wygląda na błędne koło – wydawca nie chce zaryzykować wydania twojej gry, o ile nie masz już na koncie jakiegoś udanego dzieła, a nie możesz udowodnić swoich możliwości twórczych, dopóki ktoś twojej gry nie wyda. Podobnie jak początkujący autorzy książek czy aktorzy musisz się z tym uporać, wykorzystując pomysłowość, talent i wytrwałość. Pamiętaj, że jak z jedną grą ci się uda, z następnymi będzie łatwiej.
Dobrze jest, gdy masz dużą wiedzę, związaną z tematyką gry. Pewien emerytowany strażak przysłał nam kiedyś propozycje gry na temat zwalczania pożarów lasów. Uznaliśmy, że gra może zawierać interesujące pomysły, oparte na jego doświadczeniach. Choć w rezultacie gra nie została wydana, to jednak znalazła się w gronie tych kilkunastu, w które w ogóle zagraliśmy.
Lista 10 najczęstszych powodów odrzucenia gry:
1. Słaba grywalność. Wiele nadesłanych gier nie daje żadnej przyjemności z rozgrywki.
2. Nieoryginalna mechanika. Wielu autorów świadome bądź nieświadomie powiela rozwiązania, zastosowane wcześniej w innych grach. Choć chyba żadnej nowej gry nie można uznać za oryginalną w 100%, nie może ona dawać wrażenia, że graliśmy kiedyś w coś prawie identycznego.
3. Zgłaszanie propozycji do niewłaściwego wydawcy. Do naszej firmy wciąż trafiają propozycje gier ze wszystkich możliwych kategorii. Albo autorzy nie analizują oferty wydawców albo liczą na to, że wydawca gier wojennych zdecyduje się wydać grę dla przedszkolaków.
4. Pomysł tylko na temat gry. Wielu autorów koncentruje się wyłącznie na tematyce gry ale nie potrafi opracować do niej mechaniki. Zamiast tego biorą jakąś tradycyjną grę i ozdabiają planszę ślicznymi rysunkami lalki Barbie. Gdyby wydawca chciał taka grę wydać, nie potrzebowałby do tego autora.
5. Niestosowanie się do przyjętych w branży wymagań prawnych. Większość wydawców wymaga, aby autor dołączył do zgłoszenia gry pismo, w którym zobowiązuje się nie zgłaszać pretensji, gdy w jakiejś innej grze tego wydawcy zostanie zastosowany element mechaniki podobny do użytego w proponowanej grze.
6. Słaby potencjał marketingowy. Wiele projektów gier, ze względu na swoją tematykę, adresowanych jest do zbyt wąskiej grupy potencjalnych klientów.
7. Gra trudna do wyprodukowania. Początkujący autorzy często przesadzają z ilością reguł i skomplikowanych rekwizytów. Jeżeli w twojej grze jest dużo elementów lub też są rekwizyty trudne do wykonania, zastanów się, czy rzeczywiście są niezbędne.
8. Gra oparta na nieosiągalnej licencji. Oczywiście bardzo fajnie jest zrobić grę, związaną z tematyką Gwiezdnych Wojen, ale Hasbro ma zarezerwowaną na wiele lat wyłączność. A nawet, gdy licencja jest dostępna, wiąże się z kosztami, które rzadko który wydawca chce ponosić. Gdy twoja gra zależy od licencji, upewnij się najpierw, czy możesz ja uzyskać i ile to będzie ewentualnie kosztowało.
9. Niejasne reguły. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że napisanie czytelnych reguł gry jest niewiarygodnie trudne. Jeżeli chcesz się o tym przekonać, popatrz jak ktoś będzie próbował pierwszy raz zagrać w twoją grę, opierając się tylko na przeczytanej instrukcji. Jeżeli wydawca będzie miał z tym problem, odrzuci twoja grę.
10. Gra konkuruje z innym produktem tego samego wydawcy. Taka firma jest twoim konkurentem, a nie potencjalnym wydawcą.
Nawet fajny jest ten odcinek. Ale jak się zastanowić to jednak trudno jest wykonać grę, przedstawić ją firmie która zacznie ją produkować, trzeba też tak ją wykonać aby przyszły producent jej nie odrzucił. Ale jak się przez to przejdzie i producent zacznie ją wydawać to musi być chyba wielka radocha.