Home / News / Inwazja okładek

Inwazja okładek

Pojawiło się kilka okładek nadchodzących gier. Przede wszystkim możecie rzucić okiem jak będą prezentować się dwie gry Martina Wallace’a. Po lewej stronie God’s Playground, w rozwinięciu Last Train to Wensleydale. Jeżeli chcecie sobie przypomnieć o czym są same planszówki, to zapraszam do wpisu o grze na podstawie Bożego Igrzyska i wpisu o kolejnej grze Wallace’a o pociągach. Premiera obu pozycji w październiku.

Last train to Wensleydale

Last Train to Wensleydale

Oprócz tego, wszyscy, którzy chcą powrócić do emocjonujących przygód rafy koralowej, powinni przygotować się na wrzesień i premierę dodatku Reef Encounters of the Second Kind. Póki co wydawnictwo Z-Man Games opublikowało okładkę rozszerzenia, którą znajdziecie poniżej.

Reef Encounters of the Second Kind

Reef Encounters of the Second Kind

Dzięki melee za info.


 

Facebook Comments

13 komentarzy

  1. Gods Playground – bardzo podobne do bitewniaka Ogniem i Mieczem ktory lada moment sie pojawi

  2. najfajniej wygląda to “Martin Wallace” na tle flagi 🙂 pociąg do sera trochę mnie rozczarował, strasznie sielankowo, prawie tak źle jak nowa okładka Tinner’s Trail. Za to dodatek do Reefa wreszcie będzie znów dostępny

  3. ano właśnie, to jest oczywiście premiera reprintu 😉

  4. ragozd, co tu jest podobne do bitweniaka Ogniem i Mieczem? God’s Playground obejmuje znacznie znacznie szerszy horyzont czasowy..

  5. pewnie radkowi chodziło o okładkę

  6. Uhm na 100% okładkę, która jest ahistoryczna, że aż miło 😉

  7. Też mi się wydaje masakryczna, ale tym razem usiłowałem siedzieć cicho, żeby nie wyjść na totalnego malkontenta po swojej ostatniej jeździe po nowej planszy do TS. 🙂

  8. Matko kochano, przecież okładka do “God’s playground” to jakiś nieporozum, że aż zęby bolą. Ktoś w ogóle tę okładkę zrobił, czy po prostu komputer to wygenerował? I co najważniejsze, Painta z której edycji Windows wykorzystano? Szacunku dla ludzkich oczu nie mają. Grę i tak kupię, ale z pobudek patriotycznych, bo okładkę to nawet na makulaturę szkoda wyrzucić, bo się w segregowni przestraszą.

    Co do “Rybek”, to ten dodatek miał wyjść gdzieś chyba w ’45, kiedy się Niemcy wycofywali. Ale okładka chociaż w porządku. Z drugiej strony, i tak kupię.

    Właśnie odkryłem, że jestem nowym typem Polaka: narzeka jak dawniej, z tą różnicą, że teraz wszystko kupuje. Sweet.

  9. Przyjme kazda okladke GP, ktora ktos zechce oddac na potencjalna makulature.

  10. dominusmaris

    Myślę, że okładka nawiązuje do odsieczy wiedeńskiej(która będzie pewnie mechanizmem wieży z El Grande?). To jedyny aspekt rozgrywki, który może być szerzej znany, od historycznej strony, graczom europejskim więc nic dziwnego że znalazł się na okładce.

    Ilość husarzy wskazuje zaś w jakim stopniu gra jest rzeczywiście związana z Odsieczą, co by gracze nie pisali potem że ich oszukano.

    Jako oficer d/s propagandy muszę jednak zaznaczyć że nie godzę się na okładkę na której polski husarz zostawia za sobą płonące miasto (drewniany Wiedeń?- Kazika W. nie mieli?) , do tego naciera w kierunku ,,wschodnim”! Cokolwiek to miało znaczyć, pamiętajmy, że myśmy zawsze wyzwalali! Skoro w Risku Niemcy (gracze) wyzwalają cały świat, to co to dla nas wyzwolić Ukrainę (szkoda że nie taką jak w Risku).

    Apropos niewłaściwego kierunku. Mój tata robiąc w wojsku gazetkę ścienną z okazji którejś tam rocznicy września’39 namalował czołg nacierający na ,,zachód”, za co został ukarany cofnięciem przepustek.

    Walczył też z systemem zakopując amunicję na ćwiczeniach. On twierdzi, że to z lenistwa, bo nie chciało mu się potem czyścić broni, ale ja wiem swoje.

    Moc jest silna w naszej rodzinie.
    Tylko sił czasem brak.

  11. @dominus… pozdrów tatę 🙂

  12. Husarska okladka rzeczywiscie fatalna, ale tylko dlatego ze kiepawo narysowana. Jak spojrzec z boku, to co mieli tam narysowac? Husaria to nasz sztandarowy “produkt” – sam nie tak dawno (jakies pol roku temu) widzialem podcasta, w ktorej jeden z autorow/designerow serii (chyba) Europa Universalis (a konkretniej czesci dziejacej sie w XVII i XVIII wieku) piał na temat husarii pod niebiosa. Az sie zastanawialem kto mu i ile zaplacil.
    Okladka wpisuje sie w chyba po prostu w wizje artystyczna Warfroga. Na ATF byl wojownik sumeryjski, na te ‘Waterloo’ jest zolnierz francuski (strzelam, nie znam sie). Co tam mieli dac? Studium z twarzy polskiej szlachty zasciankowej? 🙂

  13. Czy mi się wydaje, czy ten husarz ma taki kretyński wyraz twarzy… uśmiecha się czy jak?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

dwanaście − 5 =