Home / News / Ile bagażu wsadzisz na wielbłąda?

Ile bagażu wsadzisz na wielbłąda?

Bruno Faidutti opisał na swojej stronie prostą grę Straw. Szczególnie powinni zwrócić uwagę na nią planszomaniacy, którzy często grają ze swoimi dzieci. Straw ma po prostu świetną oprawę graficzną, stworzoną w klimacie Bajek Tysiąca i Jednej Nocy. Powinna ona przypaść do gustu najbardziej wybrednemu dziecku.

Sama mechanika gry opiera się próbie załadowania na wielbłąda jak największej ilości towarów. Każdy z graczy startuje z kartą wielbłąda. W swojej turze może dodać do niej jedną z kart towarów, np. ptasią klatkę, dywan, małpę czy kosz owoców. Każdy z towarów ma różną wagę (od 1 od 10). Kiedy umieścimy na wielbłądzie towary o łącznej wadze 50 lub więcej, runda się kończy.

Straw

Straw

Bruno zapewnia, że pomimo pozornej prostoty, gra oferuje znacznie więcej. Jest sporo dodatkowych kart, np. lampa Aladyna czy latający dywan, które dostarczają różnych brudnych sztuczek skierowanych przeciwko konkurentom. Do tego inteligentnie rozwiązany system punktowania kusi do ryzykowania i pozostawiania najcięższych przedmiotów na ręce.

Zobaczymy, może jakiś polski sklep pokusi się o jej sprowadzenie. Ważne tylko, aby cena była adekwatna do zawartości.

[Faidutti.com]

 

Facebook Comments

50 komentarzy

  1. Tytuł i mechanika zainspirowane są pewnie powiedzeniem “The last straw breaks the camel’s back”, co można przetłumaczyć jako “ostatnia słomka załamuje plecy wielbłądowi”. To coś jak nasza kropla przelewająca czarę goryczy.

  2. Ze zdjęcia wynika, że towary (takie, jak latający dywan) moga mieć ujemną wagę

  3. Pytanie, czy po załadowaniu ósmego latającego dywanu wielbłąd uniesie się w powietrze?

  4. a propos wielbłąda:
    An Arab at the airport:
    -Name?
    -Abdul al-Rhazib.
    -Sex?
    -Three to five times a week.
    -No, no…I mean male or female?
    -Male, female, sometimes camel.
    -Holy cow!
    -Yes, cow, sheep, animals in general.
    -But isn’t that hostile?
    -Horse style, doggy style, any style!
    -Oh dear!
    -No, no! Deer run too fast…

    PS wiem, że stare, ale ciagle śmieszne:]

  5. A propos ciągle śmiesznego. Zapodaj jeszcze jakiś żarcik o żydzie w kominie, głupim polaku, skąpym szkocie i pijanym rusku i w ogóle będzie już ubaw po pachy.
    :(((

  6. Sandman: witaj wśród planszo-banitów. Rośniemy w siłę. 😉

  7. Filippos:
    Nie przesadzasz trochę z poprawnością polityczną???
    Aha i raczej Polaku, Szkocie, Rosjaninie i Żydzie (jeśli masz na myśli narodowość, jeśli wyznawcę judaizmu może pozostać żyd)jak już…

  8. Dzięki za poprawkę Sandman. Czy możesz tylko napisać dlaczego używasz wielkich liter pisząc o narodowościach? Czy ma to może przypadkiem coś wspólnego z szacunkiem, czy czymś w tym stylu?;)

    A to czy przesadzam z poprawnością polityczną to już kwestia subiektywnej oceny. W mojej ocenie twój żart jest na żenującym poziomie i nijak się ma do tematu. Czy gdybyś przeczytał na BGG żart o pijanym Polaczku bzykającym owce i krowy też byś się tak uroczo ubawił?

  9. Filippos:
    “Czy możesz tylko napisać dlaczego używasz wielkich liter pisząc o narodowościach? Czy ma to może przypadkiem coś wspólnego z szacunkiem, czy czymś w tym stylu?;)”

    Głównie ze względu na zasady językowe;)

    “A to czy przesadzam z poprawnością polityczną to już kwestia subiektywnej oceny. W mojej ocenie twój żart jest na żenującym poziomie i nijak się ma do tematu.”

    Może nie jest to żart najwyższych lotów, ale moim zdaniem śmieszny. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze się uśmiechnął przynajmniej czytając to, a do tematu żart ma się jak … wielbłąd do wielbłąda, czyli pewne podobieństwo jest. :]

    Czy gdybyś przeczytał na BGG żart o pijanym Polaczku bzykającym owce i krowy też byś się tak uroczo ubawił?”

    Skoro stosujemy analogię to raczej powinieneś zapytać o białego człowieka, a nie Polaka. Tak czy inaczej,jakby żart w mojej opinii był śmieszny to tak, pośmiałbym się.

  10. PS Na wszelki wypadek następnym razem powstrzymam się przed wrzuceniem tutaj jakiś kontrowersyjnych treści.

  11. Buaaaha, jeleń biega za szybko, żeby go Arab mógł bzyknąć. Jak się uśmiałem, ojejej.

  12. Sandman, to nie jest kontrowersyjne. Kontrowersyjny to jest Lego – obóz koncentracyjny. A takie dowcipy są po prostu głupie i prymitywne. Bez urazy.

  13. Stary, ale śmieszny. Nawet nie zwróciłem uwagi, że akurat o Araba chodzi.

    A co do poprawności to idąc tym tropem już nie tylko o narodowościach nie powinno być dowcipów, ale również o policjantach, blondynkach, wysokich, łysych, kierowcach autobusów, uczniach, rodzicach, informatykach, politykach itd. Każdy przedstawiciel każdej z tych grup mógłby się poczuć urażony.
    Ja się nie poczuję urażony dowcipami o Polakach, rodzicach, pracownikach działu IT, warszawiakach, okularnikach, wysokich – choć występuję w tych rolach. Bez przesady.
    Niedługo będziemy się śmiać chyba z anonimowych postaci (oczywiście bez określania płci!) w stylu: przyszła osoba X do lekarza (ups, przepraszam, to znaczy: ‘do pana Y pełniącego bliżej nieokreślony zawód’). Haha, ale będzie śmiesznie 😀

  14. Geko:
    No cóż, wychowałem się na Monthy Pythonie, czy później South Parku stąd takie, a nie inne poczucie humoru u mnie. Niech będzie, że głupie i prymitywne. Nic na to nie poradzę…

  15. Jax, kwestia wyczucia granic. I kwestia tego co uważasz, za śmieszne, a co za prymitywne. Mnie dowcipy o posuwaniu zwierzątek jakoś nie śmieszą. Tak samo jak amerykańskie filmy o nastolatkach sikających sobie do piwa, wysadzających toaletę pełną g.., itp. A ogólnie lubię humor w różnych przejawach i przesadnie poważny to chyba nie jestem. Co innego dobry dowcip (który w dodatku daje do myślenie, trafnie opisuje rzeczywistość, a przynajmniej jest zabawny), co innego prymitywny i poniżający innych. Co niby ma przekazać dowcip o Arabie posuwającym wszystkie zwierzęta, jak leci? Gdzie tu trafne spostrzeżenie? Co w tym zabawnego? O kim i co to świadczy, jeśli nas to śmieszy?

  16. Zaczyna sie od opowiadania takich dowcipow a konczy na inwazji na Irak… I to nie do konca jest dowcip.

  17. Sandman: South Park jest kontrowersyjny (kwestia gusty czy się lubi taki gruby humor), ale często bardzo trafnie opisuje rzeczywistość. Monty Python też. Przytoczony przez Ciebie dowcip niestety nie.

  18. Ale z Was nudziarze i zgrzybiali tetrycy. Dowcip moze sie nie podobac (jak wszystko – moze oprocz obrazu Madonny z wielkim ;)…), ale nawolywanie do jakiej poprawnosci, pisanie o Zydach, polaczkach to juz przejaw jakiegos mentalnego obozu.

    Spusccie troche z balonu, bo Wam peknie.

  19. Akurat Monthy Pytothon często jest śmieszny wcale nie ‘trafnie opisując rzeczywistość’ czy ‘dając do myślenia’ – po prostu wiele jest tam humoru absurdalnego i surrealistycznego.

  20. Ale ten absurd czy surrealizm to bardzo często bardzo trafna forma wyśmiania rzeczywistości. Moim zdaniem MP bez przerwy obśmiewa rzeczywistość i jej absurdy.

  21. Teraz to pojechałeś Szymon. Mentalnego obozu? Co to znaczy?

    Ja się w pełni zgadzam z Geko. Ja nie mam problemu z brakiem poprawności politycznej. Różnica tkwi w tym czy dowcip poza wulgarną formą/stereotypem cokolwiek ze sobą niesie.

    Chodzi też o jakieś minimum pomyślunku i prostą odpowiedź na pytanie czy np. jak jakiś Arab studiujący w Polsce właśnie czyta sobie gamesfanatic to po takim “żarciku” zechce przyjść np. na nasze spotkanie planszówkowe. Ja bym nie chciał.

  22. IMHO to dowcip o trudnościach w poprawnym nauczeniu się języka obcego. Przy czym wolałbym gdyby zamiast Araba występował w nim obcokrajowiec czyli non-native speaker po prostu. 😉

  23. Kompletnie was nie rozumiem.

    A czy po napisanym tu żarciku ‘Przyszła baba do lekarza’ (kompletnie abstrakcyjnym i nic mądrego nie wnoszącym) chciałaby na nasze spotkanie przyjść ‘baba’? Albo lekarz? Przecież to nie ma znacznia, że taki żart się pojawił i żadna ‘baba’ czy lekarz nie powinni być obrażeni. Dowcip tego typu jest abstrakcyjny i absurdalny. Dokładnie tak samo jak ten o Arabie.

    I Geko – u MP jest i wyśmiewanie rzeczywistości (i dowcip absurdalny z tym związany) a TAKŻE dowcip absurdalny zupełnie nie związany z rzeczywistością. Zupełnie. Nie mieszałbym tych rzeczy.
    A w kategorii absurdalnych nie związanych z rzeczywstością mieści się właśnie ten dowcip o Arabie.

  24. o właśnie, widzę, że mst zrozumiał o co naprawdę chodzi 😀

  25. Filip, pewnie, że przyjdzie. Przecież posuwanie wielbłądów jest u nich na porządku dziennym i nikt się o to nie obraża.

  26. A teraz wyobraźcie sobie, że Bruno Faidutti postanowił sprawdzić, co to za burzliwą dyskusję wywołała jego gra …

  27. Jax to chyba zależy od treści żartu, nieprawdaż?

    Nie wiem jak ty, ale ja np. gdybym przeczytał dowcip o tym że przychodzę do lekarza (przy założeniu że jestem babą), albo że przychodzi do mnie baba (przy założeniu że jestem lekarzem)nie czułbym się obrażony. Natomiast gdybym przeczytał żart o tym że dymam wielbłądy i jestem debilem który nie rozumie co się do niego mówi (przy założeniu że jestem owym zabawnym Arabem z żartu Sandmana) to już bym się nie czuł za fajnie.

  28. Chyba nie zależy Filippos.

    A gdyby ta baba z dowcipu była strasznie głupia (a są przeróżne wersje, takie też), to co? Też byś się obraził (będąc babą)?

    Jakoś mam wrażenie, że razem z Geko nie czujecie do końca co to dowcip abtrakcyjny.

  29. Jax, dowcip abstrakcyjny opowiedziałem Ci przecież w piątek. Pamiętasz pytanie: “a wyobrażacie sobie rzucić teraz granie w planszówki?” Wyraz twoich oczu był bardzo abstrakcyjny :-p

  30. ja cię nie dosłyszałem za pierwszym razem, stąd to zaskoczenie w moich oczach o czym ty mówisz 😉

  31. smiesznosc dowcipu wynika z ze zrecznej zabawy jezykiem angielskim a nie z samego faktu czy jakies zwierzeta ucierpialy czy nie. jest caly dlugi dialog, i za kazdym razem normalna wypowiedz z jednej strony daje sie zrecznie przeinaczyc na dym z drugiej strony. i jest to zrobione na tyle zrecznie ze moze kogos rozsmieszyc.

    a ze arab? mozecie zamieniec na zart o baziku na lotnisku jesli wam bedzie lepiej…

  32. a ostatnia wypowiedz sponsoruje slowko
    ‘zrecznie’. jakos tak niezrecznie wyszlo ze go naduzylem

  33. @bazik> “Zręczna zabawa językiem” sama w sobie może być tematem żartów, podobnie jak użyte przez któregoś ze sprawozdawców sportowych “manualne własności nogi”

  34. Bazik, czuje że robisz hype na to słówko ;-p

  35. A jak kogoś śmieszą dowcipy oparte na motywie nieporozumień, wynikających z błędnej wymowy angielskich wyrazów, polecam baaardzo stary tekst o perypetiach Włocha na Malcie

  36. A wisz bazik, wersja dowcipu z bazikiem rozśemiszyła mnie jeszcze bardziej, głównie dlatego że znakomicie znasz angielski 😉 (i znów humor abstrakcyjny się kłania).

    Szacun geko, za używanie obcych słów.

  37. O nie!!! Michał, jak mogłeś?? Teraz wszyscy Włosi czytający ten blog obrazili się i nie przyjdą na nasze spotkania! Ja-ka szkoda….

  38. A, i nie zapominajmy o głęboko urażonych Maltańczykach. No ale ich jest mało, i tak pewnie nie trafiliby na Polibudę.

  39. Jax, chyba że im pokażesz jak używać żetonów pokerowych zamiast zwykłych banknotów :-p

  40. Moje ostatnie słowo w tej sprawie (już widzę Jaxa, obrońcę zwierząt i historii średniowiecza ;-P):

    http://www.youtube.com/watch?v=XcxKIJTb3Hg

  41. Geko,
    To naprawdę żadna sztuka. Każdy średnio pojętny jest to w stanie zrobić 😛 Nawet sam 😀

  42. Tak coś czułem, że jak jest ponad 40 komentarzy to nie będzie to dyskusja na temat…

  43. Stranger from arabian country

    ما هو الخطأ في الجمل؟

  44. ربما زاد الألم!

  45. UUUaaa nie spodziewałem się, że taką burzę wywołam jednym językowym wielbłądem:)
    Miałem się jeszcze odnieść do tematu, ale mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażony;), jeśli zostawię już to tak jak jest, bo za dużo wpisów się pojawiło.
    Aha, jako, że już wieczór Laila Tiaba wszystkim :]

  46. Stranger from arabian country

    أي ألم — أي لعبة!
    فلن نعرف كيف لي الجمال هو جميل.

  47. niezle bicie piany, planszowkami sie panowie lepiej zajmijcie.

  48. Mi żart się podobał

  49. A gra wygląda ciekawie, będzie pewnie leciutka i losowa, ale może być niezła w grupie gier ciężaru Guillotine.

  50. Widzę w tej gdzie potencjał na fajną grę imprezową. Znając autora można się spodziewać dobrego przetestowania reguł.

    Tak poza tym: Bazik, Ty nie dogonisz jelenia? Przecież grasz żółtymi. 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

1 × 5 =