Home / News / FFG o Rebel Times

FFG o Rebel Times

Ostatnio Polska jest na fali. Jedno z największych PKB w Unii Europejskiej, w ciężkich czasach kryzysu, powoduje, że nazwa naszego kraju pojawia się ciągle na ustach innych. I to w przeważającej większości w pozytywnym znaczeniu. Choćby CNN puszcza w tym tygodniu cykl programów „Autumn of Change”, opisujący nasz kraj i zmiany jakie w nim zaszły. Nie inaczej jest na stronie głównej Fantasy Flight Games.

Znajdziecie tam informacje o wywiadzie, którego udzielił magazynowi Rebel Times Nate French, jeden z twórców A Game of Thrones Living Card Game. Sam wywiad opublikowany został w majowym numerze pisma. Przy okazji na stronach Fantasy Flight Games znajduje się rysunek z samej gry, a wydawnictwo przypomina, że jej autorem jest Polak Tomasz Jędruszek aka “Morano”. Może i cały tamtejeszy wpis to nic wielkiego, ale i tak mnie cieszy, że o Polsce się mówi.


 

Facebook Comments

35 komentarzy

  1. dominusmaris

    Pancho, a może by tak poczytać konkursowe instrukcje zamiast się pierdołami podniecać.

    Nie chcę Cię wkurzać. Po prostu temat ,,gry na pionka” jest ogólnie zaniedbywany przez Was, a przecież to jest Wasz blog i wypadałoby się odnieść do tego co się dzieje w konkursie u Was organizowanym.

    Myślę, że jeśli konkurs ma mieć kolejne edycje, co byłoby fajne, to musicie go skomentować. Tym razem nie startuję, więc nie uprawiam prywaty.

    Chłopaków to na pewno zmotywuje.
    Mnie z resztą też.

  2. dominus – wyjdz, zastanow sie jeszcze raz co napisales, i wroc jeszcze raz.

  3. Nataniel – Użyłeś w jednym zdaniu jeszcze raz dwa razy…

  4. dominusmaris

    Może strofowanie ludzi którzy robią tyle dobrego nie jest w najlepszym guście, ale wydaje mi się że absolutny brak odzewu ze strony redakcji bloga na już drugą edycję konkursu też nie jest szczególnie w porządku.

    Piszę to po wielokrotnym zastanowieniu, bo naprawdę staram się za bardzo nie podpadać.

  5. Co ja mam ci Dominus napisać. Nie na wszystko znajdę czas (to przede wszystkim), nie na wszystko ma coś do powiedzenia. Priorytetem jest dla mnie pisanie nowych rzeczy na GF, tak aby strona żyła, niestety inne rzeczy muszą istnieć bez mojego udziału. Więcej z siebie nie wycisnę.

    P.S. A żeby nie było. Co do konkursu Gra na 5-kę Pionka, to wszystkie zajawki gier obejrzałem zaraz po opublikowaniu wpisu. Były bardzo fajne. Nie skomentowałem, bo nie miałem wtedy czasu, a póżniej zapomniałem. Tyle.

  6. A ja mialem ochote obejrzec jak tylko znajde chwile, ale zrezygnuje z tego.

  7. dominusmaris

    @Nataniel- Żeby mnie ukarać?

    Uważam, że ten konkurs ma dobre podłoże by
    stać się czymś ważnym. Bez Waszego udziału
    to się nie uda. Rozumiem brak czasu, ale myślę że wystarczy się pojawić w konkursowym wątku. Wystarczy zapytać jak w to się gra, bo nie macie czasu zgłębiać instrukcji itd. Autorzy chętnie odpiszą.

    Wczoraj tyle pisaliście o Bombaju, że wpisy uczestników konkursu znikały z okienka jeszcze za nim ktokolwiek na nich kliknął.
    A wydaje mi się że Bombaj na taką uwagę nie zasługuje.

  8. Dominusmaris – powiedz mi proszę co zasługuje na moja uwagę, bardzo lubię, jak mi ktoś mówi 😛 tyle tu różności i nie mogę się zorientować.

  9. Wypieprzcie wszystkie recenzje i nie piszcie o niczym, prócz konkursu. Bo jaśnie dominusmaris zdecydował co jest obiektem zainteresowania wszystkich czytelników GF 🙂

  10. dominusmaris

    Czy ja napisałem czym macie się interesować?

    Ja tylko chciałem by ktoś z redakcji wrzucił coś w wątku konkursowym, bo to dodałoby otuchy chłopakom którzy coś wymyślili a teraz widzą, że tylko oni sami to czytają.

    Jeśli GF narzeka na brak dobrych polskich gier powinien choć minimalnie wspierać takie inicjatywy. Ostatnio było 7 chętnych, teraz jest 4. Następnym razem będzie pewnie 1. Robert;)

    A jeśli odnieśliście to ,,wezwanie” do siebie to zapewniam, że nie o was myślałem.

  11. “A ja mialem ochote obejrzec jak tylko znajde chwile, ale zrezygnuje z tego.”

    Dziecko sie obrazilo, czy prawda boli?
    Mialem cie Nataniel za spoko goscia, ale ta wypowiedzia straciles troche PZ

  12. dominusmaris

    Jeszcze o Bombayu. To była raczej przepychanka słowna nie mająca wiele wspólnego z samym zainteresowaniem grą.

    Z mojego punktu widzenia można było ten czas (i agresję) lepiej spożytkować. Nie znaczy to że komukolwiek cokolwiek nakazuję.

    Nie rozumiem też waszych reakcji. Jedyną osobą którą mogłem urazić (niechcący) był Pancho, bo tekstu o ,,podniecaniu się pierdołami”, z perspektywy przespanej nocy się wstydzę.

    Ale wy? Nic wam nie zrobiłem a tu już agresja. Pis chłopaki, pis!

  13. dominusmaris

    @xoy- nie zaogniajmy tego.

    Chciałem dobrze. Nie sądzę by Nataniel naprawdę się obraził. Wkurzył się. Napisał.
    Przeszło mu. Po co go znowu wkurzać?

    Postaram się bardziej uważać na słowa.
    Wy też spróbujcie, jeśli chcecie;)

  14. W zasadzie na poście Pancho, dyskusję można zakończyć. Mnie dominus trochę zmotywował do lektury.

    PS. Przy informacji o naszym PKB zabrakło małego acz jakże ważnego słowa “wzroście” 🙂

  15. Dominusmaris – z całym szacunkiem, nie wiem jak to się dzieje, ale w większości sytuacji “zaognionych” występujesz 🙂
    Nie wiem czy to alergia użytkowników na Twoją osobę, czy na sposób w jaki piszesz, czy może już i jedno, i drugie.
    W każdym temacie, w którym występujesz obiecujesz bardziej uważać na słowa, a potem na dzieńdobry rzucasz teksty o “podniecaniu się pierdołami”. Nie potrzebnie robisz sobie wrogów, kiedyś przyjedziesz na Pionek i nikt nie będzie chciał z Tobą do planszy usiąść. Zastanów się nad tym – myślę, że warto.

  16. dominusmaris

    Myślę, że tekst o ,,podniecaniu pierdołami” był najbardziej obraźliwym jaki do tej pory na GF napisałem. Pech chciał, że trafiło na Pancha. Zwykle czytam co piszę dwa razy. Wczoraj tego nie zrobiłem.

    To że nie jestem lubiany jest zrozumiałe. Piszę w komentarzach pewnie tyle tekstu co wy wszyscy razem wzięci.
    Już samo to musi wkurzać. Ktoś kto tyle pisze, musi się uważać za bóg wie kogo.

    Dodajcie do tego, że większość z Was to ,,polibuda”-umysł ścisły, a ja ,,uniwerek”-humanista (nie stopniuję tego).

    Uważam, że to są zupełnie inne światy-sposoby myślenia. Słowem.
    Wszystko nas dzieli, poza planszówkami.

    Staram się przy tym pisać ,,ładnie”- rozbudowane zdania, mało emotikonów.
    Przy takiej ilości tekstów łatwo w czymś kogoś urazić, nawet wkładając dużo wysiłku by tego nie zrobić.

    To że często przepraszam, może sugerować że jestem winny wszelkim awanturom na GF.
    Szczerze mówiąc nie czuję, żeby tak było.

    Mnie po prostu nie jest wszystko jedno.
    Naprawdę przejmuję się tym co o mnie myślicie i dlatego staram się nie zostawiać za sobą dymu. Każdy pożar dogasić.

    Gdybyście przyjęli założenie, że jestem jednym z Was i w oparciu o to założenie interpretowali moje teksty, większości z tych awantur pewnie dałoby się uniknąć.
    (popatrzcie choćby na wzajemne uszczypliwości chłopaków z Warszawy).

    Ja nie mogę się zmienić.
    Mogę co najwyżej przestać pisać.
    Wy za to możecie zmienić swoje nastawienie.
    I o to Was, proszę.

    Dominus Maris

    Nr 13 Lista nr 13

  17. płytkość widze, płytkość ...

    Dominus – BRAWA!!!
    Wychodzi co to za pieniacze piszą dla GF. Przepisują każde gówno z BGG news, wielcy dziennikarze – a jak im ktos raczy zwrócić uwage to się obrażają, każą się zastanowić. Wyrocznia, której reszta graczy musi słuchać, albo z nimi nie zagrają na Pionku. Wogóle nie przyjeżdżajacie bo i tak nie ma tam gier pozbawionych losowości, a wy w inne przecież nie gracie. Wyszła wieś … w pole – buraki zbierać.

  18. dominusmaris

    W mordę! Ja już nic nie piszę, bo tu zaraz krew się poleje.

    Nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej,
    zwłaszcza bezzasadnej.

    Kolego od płytkości. Jak masz tak mnie popierać, to proszę cię:

    Nie rób tego!

  19. dominus:
    1. jestes swoj chlopak, z duza przyjemnoscia spotkam Cie przy jakims stoliku na pionku czy gdzies. kolorowo piszesz, i czesto jest sie do czego usmiechnac. palce w menzurce czy 20 stron instrukcji do landryny nie da sie latwo zapomniec.

    2. gra na piatke – szkoda ze zmuszasz do napisania tego wprost, ale sam widzisz czy i na ile to ludzi interesuje. ja jakbym mial sie interesowac prototypami to w pierwszej kolejnosci nie odmawialbym folko czy kolegom z warszawy testow, a dopiero w dalszej kolejnosci musza byc nawet-jeszcze-nie-prototypy osob ktorych tak bezposrednio nie znam. a choc nataniel niefortunnie moze to napisal, to prawda taka ze jak jest klopot zebrac motywacje zeby sie za to zabrac, to usilny gwalt na nas jaki wykonujesz odbiera te motywacje a nie ja daje. mialem sie zmusic, ale teraz to wyjdzie ze siadam bo zostalem zgwalcony, to juz mi sie zupelnie nie chce. (przepraszam ze tak wprost, naprawde szkoda ze zmusiles chcac czy nie do takich wprost deklaracji)

    wychodzi troche na to ze masz do nas pretensje ze konkurs jest na gf, jakby byl gdzies indziej to nie raniloby cie tak ze nie komentujemy. nasuwa sie rozwiazanie oczywiste, znow nie wiem czy o to chodzi.

    3. pisz dalej, pomimo pelnych odwagi anonimow

  20. Jeah!

    No teraz to dopiero wyszła prawdziwa wieś 😀

    Czy tam jak kto woli – płytkość 🙂

    —-

    Dominusie – wracając na chwilkę – piszesz dużo, składnie i przyjemnie się to czyta, czasem tylko “wzniecisz jakiś pożar” i o ile część czytających odczyta to jako specyfikę Twojej osobowości, to inna część będzie się czuć urażona 🙂
    Ja tam lubię pooglądać jak jakaś dyskusja czasem “zapłonie”, grunt to nie przerzucać ognia na jej uczestników 🙂

  21. Do diaska, jak jest tak, jak to Bazik opisuje, to nie jest dobrze… Może należy zastanowić się nad formułą “Gry na 5-tkę”, bo widzi mi się, że temat jest dość elitarny… Nie wiem czy formuła konkursu wytrzyma. Może raczej, warsztaty, dyskusje, autorzy nieprofesjonalni mogliby się wspomagać w ten sposób… Możliwość zaistnienia, pokazania się przez “Grę na 5-tkę” daje tą iskierkę nadziei, którą niechęć do obejrzenia prac konkursowych, skolei gasi…

  22. hm
    daleki jestem od popierania sposobu i zakresu działania Dominusa, ale trzeba mu przyznać, że udało mu się wreszcie zmusić kogoś z GF do jasnej deklaracji – szkoda, że dopiero teraz, oszczędzilibyście czterem osobom masę czasu i darmowej pracy. Ja w swojej naiwności, jako autor jednej z prac sądziłem, że skoro konkurs jest na GF, to ma tego GF wsparcie – a w końcu wyszło, że wsparcie to ma tylko Roberta. Dziękuję za informację.

    Robercie, proszę abyś następne edycje, jeśli się je zdecydujesz poprowadzić (do czego gorąco zachęcam), robił za pośrednictwem strony Pionka – tak jak inne konkursy Pionkowe. Tutaj widzę, że tylko przeszkadzamy i wywołujemy kłótnie. Zasięg konkursu się nie zwiększa, chętnych do czytania i oceniania gier jest niewielu, generalnie szkoda sobie przeszkadzać, bo widzę, że priorytety mamy odmienne.

  23. Myślę, że jak konkurs jest na GF to głównymi jego odbiorcami (zarówno jako uczestnicy jak i jako jury/komentatorzy) są czytelnicy, a nie redaktorzy bloga. Ja zarówno zapowiedzi jak i reguły przeczytałem w dniu ich publikacji, na pewno oddam swój głos w konkursie ale czy skomentuję w jakikolwiek sposób tego jeszcze nie wiem – generalnie same reguły rzadko na mnie az tak inspirująco działają. 😉

  24. Panowie wszelkie konkursy dla autorów gier są cenne, natomiast trzeba po prostu brać pod uwagę fakt, że to bardzo niszowy odłam (projektowanie gier) bardzo niszowego hobby (gry planszowe). Spodziewanie się tłumu ciekawskich i deszczu komentarzy jest hmmm… cokolwiek nierealistyczne.

    Druga sprawa to fakt, że ja np. choć gry projektuję nie jestem zainteresowany takim konkursem w ogóle. A to dlatego że wiem, że nie da się zrobić gry w dwa tygodnie. Bardzo chciałbym wziąć udział w polskim konkursie na zaprojektowanie gry planszowej, natomiast sam konkurs na pomysł na grę planszową mnie nie interesuje. I myślę że jest jeszcze kilka osób o podobnym podejściu.

    Jest bardzo trudno znaleźć chętnych do żmudnego testowania prototypów, o wiele trudniej znaleźć chętnych do grania w nieprzetestowane pomysły i czytania ich instrukcji. Po prostu. Nie ma się co obrażać, tylko trzeba robić swoje. Jeśli was to naprawdę kręci to myślę, że nie potrzebujecie do niczego głaskania po główce przez jakiegoś redaktora planszówkowego bloga. A jeśli uda się pomysł doprowadzić do poziomu grywalnego, ciekawego prototypu to i chętni i uwagi znajdą się same. Trzeba tylko pokazywać grę ludziom.

  25. Filippos, mst – to nie jest kwestia ilości komentarzy – szkoda pompować balon z napisem “konkurs na grę pod patronatem GF, które jest nowym gry-planszowe.pl” jeśli na dwa dni przed końcem wygrywają gry, które dostały niecałe 2 głosy. Niech to będzie lokalny, przypionkowy konkursik pod patronatem Roberta i tyle. Przynajmniej z góry będzie wiadomo, czego się można spodziewać przystępując do niego.

  26. I jak zawsze, niestety, widać podejście “weźmy się i zróbcie”. Mnie konkurs ani ziębi ani grzeje – ogólnie na plus, że coś takiego się odbywa i wielki szacun dla Roberta. Kompletnie natomiast nie rozumiem czepiania się chłopaków z g-f. Jest blog, jest tam informacja, pojawiają się wpisy – czego więcej chcieć?

  27. Zgadzam sie w pelni z tajemniczym Che Guevara komentarzy o dzwiecznym pseudonimie “płytkość widze, płytkość …”. Tez mam dosyc tych bufonow.
    Cale szczescie, ze konkurs, o ktorym mowa jest jedynie prowadzony na GF, a nie organizowany przez GF.
    To pierwsze oznacza, ze konkurs ma stale miejsce na lamach GF, gdzie moze znalezc mozliwie wielu komentujacych, a to drugie by oznaczalo, ze te buraki i pieniacze decydowaliby, co wygra tworzac kolejne grono lze-ekspertow.

  28. dominusmaris

    Argument na zasadzie Wasz blog=>Wasz konkurs, nie był kluczowy. Odwoływałem się do poczucia obowiązku bo tak mi przyszło do głowy.

    Znacznie ważniejszy jest sam fakt zainteresowania konkursem ze strony znanych i szanowanych osób.

    Każdy komentarz jest ważny, ale ten emocjonalny bonus jaki daje opinia redaktora ma podwójne znaczenie.

    Nie chodzi tylko o to że taki komentarz bardziej liczy się dla samego autora.
    Przede wszystkim taki komentarz dociera do nas wszystkich.

    Kiedy zaproponowałem na forum g-p (g-f) Megakonkurs, nie liczyłem na wielkie zainteresowanie. Ale wpis Nataniela sprawił że coś, na krótko niestety, zaczęło się dziać.

    Każda społeczność ma swoich przywódców.
    Formalnych czy nieformalnych, ale zawsze.

    Za komentarzami redakcji poszliby inni.
    Jestem tego pewien. I tylko o to mi chodziło. Argumentacja, lepsza czy gorsza, to sprawa drugorzędna.

  29. Czy to jest dyskusja na temat – Rebel Times na FFG? 🙂

  30. Dominusmaris – witaj w klubie banitów. Wygląda na to, ze jest nas coraz więcej.

  31. A ilu? I co trzeba zrobic, zeby sie tam dostac? Moze i ja bym reflektowal?

  32. Jest nas Legion, a tyś naszym przywódcą.

  33. Po ilości komentarzy na stronie głównej pomyślałem, że Rebel Times robi furorę, a tu widzę temat zastępczy. Mimo to dziękuję, dyskusja zwróciła moją uwagę na konkurs. Tyle.

  34. Na stronie REBELa znalazl sie caly numer #20 w jezyku angielskim – przygotowany dla czytelnikow ze strony FFG.

  35. Info o tlumaczenie wywiadu znalazlo sie takze na stronie rosyjskiej – jednego z wiekszych wydawcow planszowek w tym kraju:
    http://hobbygames.ru/news/document917.phtml

Leave a Reply to Mst Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

piętnaście − 8 =