Rorschach to nowa gra wydawnictwa Bucephalus Games, zaprojektowana przez czterech bardzo ostatnio aktywnych autorów. Zaprojektowana to może zbyt mocne słowo, gdyż zasady gry są niezwykle proste. Jednak nie można odmówić im pomysłowości. Co więcej, po zapoznaniu się z pomysłem sami przyznacie, że Rorschach mimo przerażającej nazwy zapowiada się na gwiazdę wielu imprez.
Nazwa gry pochodzi od nazwiska szwajcarskiego psychiatry (sic!) Hermanna Rorschacha, który w latach dwudziestych zasłynął eksperymentami opisującymi reakcje ludzi na niejasne, nie do końca zrozumiałe bodźce. Każdy chyba widział takie eksperymenty, w których pacjent gapi się na narysowany na kartce kleks i usiłuje powiedzieć o nim coś mądrego. Na tym motywie oparto już chyba dziesiątki reklam. A także jedną grę towarzyską.
W pudełku znajdziecie karty z rzeczonymi kleksami, a także karty z dziwnymi pytaniami, dokładnie takimi jakie zazwyczaj zadają psychiatrzy podczas badania. Brakuje jedynie zestawu wykrochmalonych fartuchów dla każdego gracza, ale myślę że to się da nadrobić wyobraźnią. Każda runda gry składa się z wyłożenia na stół kilku kleksów i losowaniu jednej karty z pytaniem. Pytanie może dotyczyć różnych skojarzeń z kleksami – np. który z nich jest najbardziej elegancki, który z nich trzeba naprawić, który z kleksów wygląda jakby chciał mnie zjeść itd. Gracze typują kleks i równocześnie ujawniają odpowiedzi. Jeżeli zgodzili się z innymi graczami, otrzymują żeton w ich kolorze. Jeżeli okazali się dziwakami i indywidualistami – otrzymują żeton we własnym kolorze. Wygrywa gracz, który pierwszy zgromadzi znaczniki we wszystkich kolorach.
Teraz pewnie już rozumiecie skąd taki tytuł artykułu. Podobno trzeba dokonywać cudów zręczności żeby przeciągnąć tę grę na dłużej niż trzy rundy. Można pewnie zmienić zasady, że ten kto zbierze zestaw oddaje go do banku i dostaje punkt a gra toczy się dalej, ale to już modyfikacja zasad i trudno zagwarantować że wystarczy na to znaczników w pudełku. Mimo tej wady przy grze będzie z pewnością mnóstwo śmiechu, złośliwych komentarzy i dowcipnych sytuacji, zwłaszcza jeśli poprosimy każdego żeby uzasadnił swój wybór. Biorąc pod uwagę to co jest w pudełku, gra nie powinna być także zbyt droga. Na BGG na razie wszyscy narzekają na system punktacji, ale wiadomo – to są gracze, oni się nie znają na prawdziwych imprezach. Na imprezie musi być szybko i wesoło, a Rorschach wydaje się mieć taki potencjał.