Home / News / Wypożyczalnia gier w Gliwicach

Wypożyczalnia gier w Gliwicach

W którymś z poprzednich numerów Świata Gier Planszowych czytałem o wypożyczalniach gier, które działają w Austrii i Niemczech. Nie spodziewałem się wtedy, że kilka miesięcy później taki punkt powstanie w Gliwicach. Stało się to wczoraj…

Wpierw informacja o tym, że “U żyrafy” będzie można wypożyczać gry pojawiła się na bannerze wiszącym przed sklepem. Kiedy ludzie pytali się o wypożyczalnię, Salou mówił, że “Już wkrótce, jeszcze w grudniu” i cóż, nie ukrywam, że wczoraj byłem bardzo zdziwiony, gdy okazało się, że faktycznie wypożyczalnia ruszyła i działa. Wczoraj dwie osoby skorzystały z jej usług, dziś kolejne dwie. Ciekawa sprawa.

Jak to działa?

Jeden z regałów “U żyrafy” został przeznaczony na gry, które nie są na sprzedaż, a do wypożyczenia. Obok wisi sobie pełna lista dostępnych tytułów oraz cennik. Gry w cenniku podzielono na 4 kategorie cenowe, najtańsze gry (Fasolki, Żółwiki, Boomtown itp.) wypożycza się za 5 zeta na 3 dni (lub 6 zeta na tydzień). Droższe gry (Beowulf, Owczy Pęd, Niagara, Osadnicy z Catanu) chodzą odpowiednio za 10 na 3 dni i 12 złotych za tydzień. Trzecia kategoria zawiera takie gry jak Gra o Tron, El Grande, czy Pirate’s Cove, a cena kształtuje się na poziomie odpowiednio 15 i 18 złotych. Ostatnia kategoria została zarezerwowana dla molochów pokroju World of Warcraft czy Tide of Iron. Te gry można wypożyczyć za 20 i 25 złotych.

Oczywiście dokonałem przeszpiegów, bo ciekawość wprost mnie rozsadzała – pierwsze wypożyczone tytuły to Brass, Beowulf, Boomtown oraz SuperFarmer. Czadowy przekrój!

Tym samym zostaliście poinformowani – pierwza wypożyczalnia gier w Polsce ruszyła. Trzymam kciuki, by inne miasta ruszyły tropem żyrafy!


 

Facebook Comments

21 komentarzy

  1. No cóż, pierwsza (przysklepowa) “wypożyczalnia” gier w Polsce to zdecydowanie gruba przesada! W Krakowie w Bardzie od baaaardzo dawna można pożyczyć gry planszowe, a ja sam korzystałem z takich usług (darmowych !!! ) od ŚP. Pożywki Artystycznej w Nowej Hucie w Krakowie (gdzie można było spokojnie dorwać bardzo wypaśne tytuły jak i wiele hitów: ttr:europa, Książęta Florencji itp.)

  2. @Tommy: ja akurat do Barda nie chadzam, więc podejrzewam , że jakbym tam nagle, jutro o 14:43 wpadł i powiedzial “pożyczacie? Mogę wziąść Railod tycoon?!” to były nici 😉

    Więc taką wypożyczalnie przyjąłbym z otwartymi ramionami 🙂

  3. Inicjatywa zacna, niestety ceny dosc .. wysokie. 25 zlotych za wypozyczenie gry? Troche drogo. Moloch, molochem, ale osobiscie wolalbym te pieniadze odlozyc na swoja gre.

    Chyba, ze w wypozyczalni znajda sie cieplutkie nowosci, wtedy jestem w stanie wydac troche kasy i przetestowac je. Aczkolwiek uwazam, ze ceny powinny byc mimo wszystko nizsze.

    W kazdym badz razie zycze powodzenia i wielu amatorow takiego “wypozyczania” 🙂

  4. Według mnie ceny są sensowne. Podstawowy problem to to, czy gra spodoba się nam i współgrającym. Gliwiczanie mają problem (teoretycznie) z głowy. Wypożyczają grę, podoba się… to zbieram.

    A złośliwie mówiąc ile razy można zagrać w World of Warcraft 😉

  5. Mnie ceny wydają się rozsądne. Nie patrzę na maksymalne, ale na te z kategorii “normalnych” dla mnie gier. Chętnie wypróbowałbym kilka tytułów za 10 czy 15 zł.

    Zresztą łatwo zobaczyć, że cena wypożyczenia stanowi około 10% ceny nowej gry. Ile macie gier w które nie zagraliście tych 10 razy?

  6. zresztą nie wypożyczasz ToI zeby grac samemu…tak sam jest z WoW…
    koszty sie rozkładają:)

  7. Ceny – uważam – dobre. Raz, że w gry typu GoT czy WoW nie gra się samemu, tylko w parę osób. ściepa po 5 zeta, żeby mieć super rozrywkę na weekend to tyle co po dwa piwa – bez przesady.
    Dwa, że gry w wypożyczalni siłą rzeczy będą się niszczyć, a raz użytej nikt już nie sprzeda za cenę nominalną. Trzeba się też liczyć z tym, że ktoś może cudzą własność uszanować mniej niż własną – prawdopodobieństwo zagubienia elementów czy ich zniszczenia na pewno jest wyższe.
    Pomijam już ryzyko np. celowego zachowania sobie przez pożyczającego jakiegoś elementu.

  8. No tak i kolejna ciekawa inicjatywa omija stolicę…

  9. Porównajcie to do wyjścia do kina (120 min), za 20 zł na osobę. Ceny są jak najbardziej o.k.

  10. Ceny sa jak najbardziej ok, ba, nawet zdziwilem sie, ze sa tak niskie (10%). Gry z REBELa jezdza na wiele konwentow i wiem jak wygladaja po takim weekendzie – pogubione elementy, w srodku wszystko powywracane, zabrudzone karty, itd. Zeby to sie zwrocilo – gra musi byc wypozyczona co najmniej kilkanascie razy… A jakos trudno mi uwierzyc, by ktos chcial zaplacic 25 zl za wypozyczenie gry, ktora byla na kilkunastu weekendowych imprezach 😉

  11. @maluman: porównywanie tego do wyścia do kina jest bezsensowne. Dodatkowo przeliczenia na MINUTY?! 120 minut? Popierwsze kino może być SZTUKĄ. A gry planszowe, powiedzmy to sobie szczerze są najwyżej sztuką rozrywki 🙂 Oczywiście że w “kinach” jest dużo filmów ROZRYWKOWYCH, no ale jednak film jest “X muzą”.
    Ale jak sam widzisz wyżej, ja uważam że wypożyczalnia – fajny pomysł 🙂 A ceny?… WoW i tak bym nie wypożyczył;)))))

  12. @Lucf: Zarówno granie w planszówki jak i wyjście do kina to forma rozrywki, obojętnie czy tyka sztuki czy nie. Ja rozrywkę przeliczam na godziny, jeśli Ty tego nie robisz, to nie pisz, że to jest bez sensu. Niektórzy marudzą, że gry planszowe są drogie – kosztują ponad 100 zł, marudzą, że gry komputerowe są drogie – podobne koszty. Ja proponuję, przeliczyć sobie średni koszt GODZINY rozrywki – obojętnie czy jest to: gra komputerowa, książka, seans w kinie, teatrze, gra planszowa, picie piwa w pubie czy cokolwiek innego. Wtedy dopiero można liczyć co jest drogie a co tanie – drogie jest wyjście na koncert (które kosztuje np. 200 zł za 2 osoby), a tanie jest granie w planszówkę (która kosztuje 200 zł, ale daje frajdę na długie godziny). Nie chodzi tu o porównywanie jednego z drugim – kto ma ochotę na to, idzie na to, kto na tamto, idzie na tamto. Jednak skoro wszystko to robimy między innymi po to aby zapełnić swój wolny czas (oprócz innych aspektów typu ‘karmienie ducha’), nie widzę problemu zdania sobie sprawy z REALNEGO kosztu.

  13. Zgadzam się z Malumanem. A kino jest znacznie częściej rozrywką, niż sztuką.

  14. W Wawie, możę Graal by sie na to skusił, choć nota bene ostatnio jak u nich byłem to zauważyłem parę pustych półek, mam nadzieje, że to nie jest objaw jakiegoś kryzysu.

  15. dominusmaris

    Ceny są wysokie, ale zauważcie że i ryzyko duże. W wypożyczalni DVD płaci się 8-10 zł za dobę z koszt zakupu płyty jest nie większy niż 50-100 zł. Tu mamy na tydzień grę za 250zł i płacimy 25, relatywnie jest to taniej.
    Pisząc o ryzyku miałem na myśli to, że grę nieco łatwiej ,,uszkodzić” choćby przez zdekompletowanie, niż dobrze opakowane DVD.
    Uważam że ceny są przystępne, mimo że sama
    kwota robi wrażenie wysokiej.

  16. ja nie narzekam że planszówki są dorgie. Ale z koncertami przesadzileś 🙂 KOoncerty są już od 20zł [i to znanych wykonawców], zdarząją sieteż klubowe koncerty za 5zl.
    Choć taki Quoridor za 70zł?! :(( Ja w to na KARTCE OŁÓWKIEM GRAM i jak mam sobie kupić taką dechę za 70 lub 100zł? Decha+10deseczek 🙁

    Pozdrawiam

  17. @Lucf: Jasne – ty nie narzekasz, że planszówki są drogie, tylko się notorycznie czepiasz w kwestiach nie mających żadnego merytorycznego znaczenia. Najpierw porównania do kina, a teraz ceny koncertów. Napisałem “np.”, bo po tyle np. był u nas koncert Hey-Unplugged. Herbie Hancock, na którego miałem ochotę iść był droższy. Z mojej strony kropka.

  18. Puste półki w Graalu? Gry na regałach poustawiane boczkiem, bo się w szafkach nie mieszczą! Ja_n dziś zajrzał, więc może potwierdzić.

  19. Oj marudzicie Panowie. Dla mnie inicjatywa jest zacna a nie każdy ma możliwość wypróbowania gry przed zakupem np. na kółku różańcowo-planszówkowym i nie każdy daje wiarę recenzjom.
    Ceny? Cóż, mogło by być taniej, ale ja bym wolał zapłacić 20zł niż utopić 220.

  20. A gracie sami? Jeśli 5 osób chce zrobić weekend z GoTem to płaci marne 3 złote. I jaka radość 😀 Jestem pewien, że w ferie z wypożyczalni skorzystam co najmniej raz 😀

  21. @Lucf – no powiem Ci, to może daj im szansę. Ja też nie chodzę do barda, a wiem, że jak tam pójdę to grę za darmo, ale za jakieś zabezpieczenie dostanę. W pożywce pożyczałem gry za zabezpieczenie od dawna (ZA DARMO!!!), więc wciąż powiem – pierwsza wypożyczalnia w Polsce to po prostu nie prawda. Koniec i kropka.

Leave a Reply to dominusmaris Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

4 × 2 =