Home / News / Gra o Tron – rewolucja w tradycyjnej karciance

Gra o Tron – rewolucja w tradycyjnej karciance

Wydawnictwo Fantasy Flight Games wprowadziło niedawno znaczące zmiany w swojej kolekcjonerskiej karciance A Game of Thrones, osadzonej oczywiście w świecie stworzonym przez pisarza Georga R.R.Martina. Gra określana jest teraz mianem LCG zamiast CCG (Living-Card Game vs Collectible Card Game) i w dużej mierze straciła swój tradycyjny, kolekcjonerski charakter, gdyż FFG zrezygnowało z losowej dystrybucji kart w pudełkach.

Nowo-opracowana podstawka liczy 240 kart i zawiera  uprzednio przygotowane talie Baratheonów, Starków, Targaryenów i Lannisterów, pozwalając na zabawę w przedziale 2-4 osób. W pudełku dostajemy komplet kart – nie będzie żadnych wyjątkowych czy unikalnych, żadnego polowania i wydawania pieniędzy na ‘boosterki’. Kolejne dodatki do gry ukazywać się będą dosyć często, ale w każdym pudełku znajdziemy zawsze wszystkie wydane w dodatku karty, bez konieczności mozolnego ich poszukiwania czy tracenia fortuny na unikaty. We wspomnianej podstawce znajdziemy także… planszę i żetony, do zaznaczania ilości złota i wpływów (Power), a także 6 plastikowych figurek i nieco zmienione zasady gry.  Wszystko w cenie ok 40 USD…

Prawdę mówiąc AGoT-LCG niewiele różni się teraz sposobem dystrybucji choćby od Race for the Galaxy autorstwa Toma “23 karty za 90 zł” Lehmanna.  A FFG zapowiada podobne zmiany w karciance Call of Cthulhu CCG! Ciekawe jak grywalność – z pierwszych opinii wynika, że AGoT-LCG to gra dosyć mózgożerna i czasochłonna. Tak czy inaczej – nie tylko fani Martina zainteresują się zapewne nową “Grą o Tron”


 

Facebook Comments

15 komentarzy

  1. Bardzo ciekawe. System sprzedazy karcianrk kolekcjonerskich wymaga przewietrzenia. Wydaje mi sie, ze coraz mniej ludzi ma ochote sie tym bawic. Starsi maja kase, ale nie maja czasu zeby to robic, a mlodsi nie maja pieniedzy ;-).
    Jestem ciekaw, czy srednia wieku graczy podniosla sie podobnie jak to ma miejsce przy grach komputerowych.

  2. Spędziłem sporo czasu grając w AGoT CCG “w dawnych czasach” i potwierdzam, że gra była wyśmienita – osiągnięte to było oczywiście różnymi sposobami i ciekawymi pomysłami, choć najważniejszym mechanizmem jest fakt, że przeciwników można atakować na 3 różne sposoby, co prowadzi do wielu wyborów, możliwości, decyzji, bo albo atakujemy by zabić (klasyczny atak), albo by osłabić (zabieramy karty z reki przeciwnikowi), albo by uzyskać przewage (zdobywam Punkty zwycięstwa).

    Nie wiem jak wygląda zawartość tego boxa, ale sama idea gry na pewno nie zmieniła się i bardzo ją polecam.

  3. To super. Dodatkowo fanów GoT i Martina ucieszy pewnie fakt że niedługo powstanie serial na podstawie jego powieści. Niusa szukajcie gdzieś na filmwebie. Wydawnictwa wiedzą co i kiedy wydać;>

  4. Prawda jest taka, że na rynku CCG wciąż niepodzielnie rządzi MtG i ciężko tutaj podskoczyć, jedyną znaną mi grą, która miała porządny żywot (to znaczy, że była popularna, regularnie odbywały się duże turnieje itd) dłuższy niż 2 lata, był chyba nowy LoTR.
    Jako wielki fan wszystkich CCG (bo grałem w nie trochę w swoim życiu) cieszy mnie to – obie gry są bardzo dobre, a teraz będzie mnie na nie stać, żeby pograć sobie z kumplami.
    Świetny patent.

  5. No i chyba Pokemon TCG cieszył się nadzwyczajną popularnością. W “The Game Inventor’s Guidebook” autor powołuje się na dane, że przyniósł nawet większe zyski niż MtG. Wiem, brzmi to szokująco, ale w sumie coś w tym jest, wiedząc jak gigantyczną popularnością cieszył się ten pokręcony film rysunkowy.

  6. Szymon,

    swieta racja, dla mnie CCG sa po prostu cholernie czasozerne, nawet nie chodzi o kase. Jakis czas temu wrocilem do MtG pod postacia Magica Online z zamiarem pogrania na jakims tam poziomie, gry w turniejach itd. Coz, wymieklem prawde mowiac dosc szybko, bo wnet sie okazalo, ze konieczne do jakiej takiej konkurencyjnosci w turniejach (mowie o constructed, draft mnie jakos nigdy nie bawil az tak) sledzenie biblioteki kart, kombosow, teorii, wynikow turniejow pro i ogolnie rzecz biorac metagry to jest czasowa czarna dziura kompletnie nieporownywalna z planszowkami. (Nie pomogl totalny debilizm ludzi z WotC/Hasbro odpowiedzialnych za Magica Online – gra znajduje sie w permanentnej i systemowej zapasci, a szkoda, bo poczatkowy pomysl byl swietny). Dzis trudno mi znalezc firme, ktora ignorowalaby placacych ciezkie pieniadze fanow w rownym stopniu co WotC.
    Jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze ta czasozernosc to jest raczej domena Magica, duzo kart, pro tour wplywajace na metagre, rozbudowana teoria (sam przeglad tego co sie ukazuje codziennie na wiodacych serwisach moze zajac pare godzin dziennie, a jeszcze trzeba to przetrawic i sprobowac sprawdzic/zastosowac) itd. Przynajmniej pocieszam sie tak, bo caly czas mam szczera nadzieje, ze kiedys uda mi sie poznac lepiej L5R CCG. 😀
    W kazdym razie nowy AGOT trafia oczywiscie na moj radar, bo uwielbiam Martina i niniejszym bardzo dziekuje za newsa. 😉

  7. @Wilk
    MTGO niestety w tej chwili leży i kwiczy, jednak jeśli myślisz o graniu casualowym, to lepszego miejsca mimo wszystko nie znajdziesz. Do darmowej gry przez sieć jest m.in. bardzo fajny polski programik Wizard, ale niestety jest duża szansa, że zostaniesz zwymyślany od noobów i ogólnie to żadna radocha wtedy :/
    BTW: mi właśnie wróciła tęsknota za lotrem – za jakieś 2 tygodnie mogę wpaść z jakimiś crap taliami na agresora i zasad będę uczył. Sam w tą grę cienki jestem strasznie, więc wydaje mi się, że będzie można się pobawić całkiem nieźle.

  8. Czy ktoś wie czy (i ewentulanie gdzie i od kiedy) można kupić to w Polsce?

  9. Ja w swojej “karierze” z karciankami kolekcjonerskimi gralem w Thorgala, Kult, troszke w MiddleEarth, Star Wars TCG i wlasnie w LotR TCG. Jezdzilem na turnieje, mam karty z pierwszych 6 setow – swego czasu to byla fajna zabawa. Przestala byc fajna jak ilosc kart zwiekszyla sie do 1000, jakies kosmiczne pomysly na nowe zasady powstaly itd. Ciagle mam te karty, bo szkoda je sprzedawac za grosze i moze kiedys pogram z synem ;-).
    Poki co najlepszym system karcianym byla zdecydowanie stare Star Wars TCG od Deciphera. Rewelacyjne pomysly, super pomysl na przewijanie talii kart itp.
    W Magica gralem troszke, ale mnie bardzo rozczarowal. Straszna proscizna. Oczywiscie z kolejnymi setami i tysiacami kart na pewno wzroslo jego skomplikowanie, ale ani swiat ani sama mechnika mnie zupelnei nie porwala…
    W Pokemona niestety nie gralem :-).

    Dla mnie zdecydowanie najwiecej frajdy sprawia granie. Konstruowanie talii bylo super, jak kart jest niewiele – powiedzmy maksymalnie 500-600. Pozniej robi sie tego tak duzo, ze nie chce mi sie nad tym myslec. Wole sobie po prostu w cos pograc zamiast samotnie siedziec i ukladac talie.

  10. Po opisie już wiem, że na bank kupię. Mam w towarzystwie maniaków Marina, w AGOT i ASOS planszowy graliśmy bardzo dużo, więc taką karcianke, w której nie trzeba wyścigu zbrojeń, aby sobie pograć, przyjmę z otwartymi ramionami. Teraz tylko pytanie – gdzie można kupić?

  11. Ciekawa sprawa. Grałem nieco w AGOT CCG Valyrian Editon potem odpadłem ze wzgl. na brak czasu i współgraczy. Graficznie i klimatycznie gra robi bardzo dobre wrażnenie. Dla mnie najleszpą karcianką pozostaje jednak MiddleEarth za niesamowity klimat i ciekawą mechanikę (m.in. z użyciem kostek). Zaczynałem od Doom Troopera i Kult, sporo grałem w Dark Eden oraz MTG (ile w to kasy poszło to szkoda gadać nawet)a ostatnio kumpel pokazywał mi WOW CG (super ma opakowania :). W Star Wars TCG jednak nie miałem okazji pograć a słyszałem sporo dobrego.

  12. Star Wars TCG to straszne scheisse. To, o czym piszecie, to Star Wars CCG (bo tak się dziecko Deciphera zwało). Pokemony były dobre – zarówno gra na Game Boya jak i karcianka (banalny system, ale jak dla mnie przyjemny).

    Mimo wszystko wolę planszówki. Łatwiej znaleźć partnerów do grania, nie wymagają takiego zaangażowania. Ale też są kasożerne, chyba że jest się pasożytem. ;p

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

osiemnaście + 12 =