Jak pisał Pancho, na targi w Essen zawitam dopiero jutro rano ale do Niemiec dotarłem już dzisiaj w nocy. Od razu po przyjeździe, ok.3 nad ranem moja niecierpliwość oczekiwania została podsycona migawką o targach w telewizyjnym serwisie informacyjnym. Po tym gdy na ekranie pojawiły się „tradycyjne” gry typu Cluedo czy Monopoly pokazano w nim m.in. Wer war´s, Agricolę, Jamajkę, Der Name der Rose oraz nową grę duetu Kramer&Kiesling – Der Schwarm, w której gracze będą ratowali świat przed nadciągającą ekologiczną katastrofą. Można było także zobaczyć grające dzieci i całe rodziny. Dzisiaj w okolicy włączonego telewizora przebywałem mniej niż 5 minut, ale wystarczyło to do zauważenia reklamy Carcassonne. Teraz zastanawiam się czy to przedtargowa gorączka powoduje, że wszędzie widzę planszówki, czy też w Niemczech rzeczywiście cieszą się one tak ogromną popularnością.
Essen coraz bliżej
Tagged with: Essen 2008