Home | Wiadomości | Na radarze | Na radarze – Battlestar Galactica

Na radarze – Battlestar Galactica
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Battlestar Galactica, będący remake starego serialu s-f z lat 70-tych ma, zwłaszcza w USA, olbrzymie grono wielbicieli. Ubiegłoroczny strajk scenarzystów spowodował, iż ostatni 4. sezon serialu został przerwany w połowie i ostatnie odcinki będziemy mogli obejrzeć w tym roku. Serial opowiada historię załogi ostatniego ziemskiego krążownika, który wraz z flotyllą cywilnych statków ucieka przed atakiem Cylonów – zbuntowanych robotów stworzonych kiedyś przez ludzi – poszukując mitycznej Ziemi. Serial jest wielowątkowy, przedstawia wielu intrygujących bohaterów, a fabuła oferuje o wiele więcej, niż zwykłe kosmiczne strzelaniny. Gra planszowa Battlestar Galactica czerpie z najbardziej charakterystycznego motywu serialu – niektóre modele Cylonów łudząco przypominają ludzi. Co więcej, czasem sami nie zdają sobie z tego sprawy do czasu ich aktywacji. Resztki ludzkości, oprócz walki z wrogiem zewnętrznym, muszą zatem być przygotowani na atak jego agentów ukrytych wśród przyjaciół.

Gracze (3-6 osób) wcielają się w postacie znane z ekranu. Jedna z nich będzie Cylonem. Co więcej, w określonym momencie gry kolejny Cylon może zostać aktywowany. Każda z postaci posiada dwie pozytywne i jedną negatywną cechę oraz umiejętności umożliwiające dostęp do określonego rodzaju kart.

Co turę gracze ciągnąć będą karty Kryzysu, które wspólnymi siłami będą musieli pokonać. Każdy Kryzys opisuje konsekwencje porażki i sukcesu oraz typy kart, które są przydatne w jego pokonaniu (jednocześnie pozostałe rodzaje karty będą w tym przeszkadzały). Każdy z graczy może dołożyć w zakryty sposób karty pomagające lub przeszkadzające. Następnie dodaje się dwie losowe zakryte karty, całość tasuje i odkrywa. Jeśli różnica wartości dobrych i złych kart będzie większa Kryzys udało się przezwyciężyć. Jeśli nie, załoga ma pecha… A może to nie pech, tylko świadome działanie agenta? Oczywiście gra oferuje o wiele więcej niż zwykłe dorzucanie kart. Gracze mogą poruszać się między statkami, zagrywać karty specjalne, mają miejsce ataki Cylonów i skoki nadprzestrzenne, trzeba zmagać się z wyczerpującymi się zasobami oraz, a może przede wszystkim uważnie obserwować towarzyszy, gdyż jeden z nich jest wrogiem.

Gra toczy się do momentu dotarcia do planety Kobol (czas rozgrywki to 2-3 godziny), zatem jest jeszcze sporo miejsca na ewentualne przyszłe dodatki obrazujące późniejsze wydarzenia.

Jak zwykle w wypadku Fantasy Flight Games wykonanie jest rewelacyjnie (karty obrazujące wydarzenia z serialu, żetony, plastikowe figurki statków) i jak zwykle jeszcze przed oficjalną premierą ukazał się pierwszy FAQ. Dostępna jest już również instrukcja, stąd wszyscy poszukujący bardziej szczegółowego opisu rozgrywki mogą po nią sięgnąć.
Ja grę kupię z pewnością i nie omieszkam podzielić się z Wami wrażeniami z rozgrywki. Oficjalna premiera już lada chwila. Póki co pozostaje podziwiać dostępne elementy i zastanawiać się, dlaczego wydawca zdecydował się urodziwą Number Six zastąpić nijakim kolażem wielu postaci. A Wam, która okładka podoba się bardziej?

3 komentarze

  1. Avatar

    Nie czytałem zasad, ale wydaje mi się, że przy 5-6 graczach jest dwóch Cylonów, nie jeden.

    Co do okładki, to sprawa wydaje mi sie prosta. Po prostu grafika z panią mówi zupełnie mniej o czym jest gra niż grafika z wieloma postaciami. Wyobraź sobie, że pytasz osoby nie mające pojęcia o serialu pokazując im tylko te dwie okładki. Ta z wieloma postaciami od razu budzi skojarzenia z załogą statku kosmicznego, lataniem w kosmosie i trudnymi wyborami.

  2. Avatar

    no tak, bo sądząc z okładki z panią, wyboru specjalnie nie ma, ale ten zdeterminowany porządek rzeczy też bywa frapujący ;)

  3. Avatar

    Em, Galactica nie jest ziemskim statkiem. :-P

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*