
Hab & Gut to gra giełdowa. Oczywiście, to nie jest nic specjalnie nowego, elementy rynku akcji są obecne w wielu grach, jak choćby cała seria pociągowa 18XX. W piątym numerze Świata Gier Planszowych, w felietonie z cyklu Kapusta planszowa Maciek opublikował grę giełdową opartą o termometr i gorączkującego pacjenta. W Polsce wydano kiedyś ciekawą grę Makler Giełdowy (chociaż nie ma tam obrotu akcjami, a raczej surowcami i produktami). Tak więc mamy oto zapowiedź kolejnej gry giełdowej, takiej jakich wiele.
Skąd więc moje zainteresowanie? Otóż autor wpadł tu na genialny w swej prostocie pomysł udostępnienia graczom części informacji na temat przewidywanych kursów akcji. Jak? Do manipulacji kursami używamy losowo wybranych kart, zawierających zwyżki i zniżki kursu jednego z sześciu walorów będących w grze. Rozgrywka ma dwie fazy, w każdej z nich gracze mają cztery rundy, w których oprócz kupowania akcji zagrywają po dwie takie karty. Jednak wybierają je ze stojaków umieszczonych po swojej prawej i lewej stronie. Na każdym z tych stojaków mają do dyspozycji osiem kart, które współdzielą z przeciwnikiem siedzącym na prawo albo na lewo. Tak więc każdy gracz ma dostęp do kart (i informacji o nich) razem ze swoimi sąsiadami przy stole. Na tej podstawie (a także obserwując zagrania sąsiadów) musimy prognozować kurs akcji w dalszej perspektywie czasowej i decydować, w którą spółkę inwestować.
Dodatkowa drobna modyfikacja tego czystego i pięknego mechanizmu giełdowego polega na przeznaczaniu akcji na cele dobroczynne. Gracze mogą (i powinni) w trakcie rozgrywki oddawać część zakupionych akcji na organizacje charytatywne. W efekcie te akcje są sprzedawane po kursie giełdowym i dochód z nich stanowi wkład gracza w lepszą przyszłość świata. Ten z graczy, który przeznaczy na ten cel najmniejszą kwotę, nie może wygrać gry, obojętnie jak dobrze mu poszło z pomnażaniem swojego własnego majątku. Bogactwo, którym nie chcemy się dzielić jest więc w tej grze nic nie warte.
Współdzielenie informacji, podgrywanie przeciwnikowi kart co do których miał on inne plany, szczypta blefu, czyhanie na niski kurs żeby zakupić akcje, krótka rozgrywka (45 minut) – to wszystko powoduje, że mam zamiar śledzić dalsze losy tego tytułu i obserwować uważnie wrażenia graczy. Gra jest przeznaczona dla 3-5 osób, przy czym sam autor wyznaje, że woli grać z kompletem przeciwników, bo choć kontrola nad grą jest mniejsza, to gra daje wówczas więcej zabawy.
Opis gry tutaj
Podobny mechanizm (choć nieco uproszczony) wymiany cząstkowych informacji na temat przewidywanych kursów akcji występuje już w Stock Market Guru. Tam gracze jednak nie współdzielą „stojaków”, ale wymieniają się karteczkami modyfikującymi kursy poszczególnych akcji (wyciągając je losowo z zakrytej ręki przeciwnika).