Home | Felietony | Dwa akapity | Dwa akapity: o oczekiwaniach

Dwa akapity: o oczekiwaniach
Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę

Kilka lat temu miałem przyjemność publikować na łamach magazynu „Portal” artykuł Johna Wicka pod tytułem „To nie był schab”. W tym sympatycznym felietonie Wick delikatnie zakpił z recenzentów, którzy „jadą po grach” zarzucając np. grze, że jest w niej zbyt mało magii, że jest zbyt nastawiona na wygrzew, czy też, że jej akcja ma miejsce w średniowieczu. „Recenzencie”, kpił Wick, „twoim celem jest odpowiedź na pytanie, czy gra, która jest nastawiona na wygrzew spełnia swoje założenia, i czy można się w niej fajnie postrzelać. Nie marudzenie, że chciałeś grę o templariuszach, a okazało się, że jest o marsjanach. Siedzisz przed talerzem z kotletem mielonym, który kupiłeś i płaczesz, że to nie jest schab…”. Zgadzam się z Wickiem w 100%. Kiedy oceniasz grę, oceniaj jak spełnia ona swoje założenia. Nie oceniaj, że założenia ci się nie podobają. Jak ci się nie podobają założenia, to po prostu do niej nie siadaj! Szaleństwem jest siadać do „Jungle Speeda” i po rozgrywce powiedzieć: „Zawiodłem się, bardzo mało taktyczna.”Wczoraj graliśmy w „Theby”. W ambitnym-lubiącym-Puerto-Rico-i-Wysokie-Napięcie gronie (wyłączając mnie!). Bawiliśmy się świetnie, mimo że gra jest skrajnie losowa, mimo że ciągnie się z woreczka żetoniki i człowieka krew zalewa, gdy poświęcił 6 tygodni czasu gry, pociągnął 8 żetonów i wśród nich trafił mu się jeden marny garnek wart 1 punkt. Dlaczego było fajnie? Bo wiedzieliśmy do czego siadamy. Wiedzieliśmy, że siadamy do losowej gry i że nie nalezy marudzić na losowość, lecz czerpać z niej frajdę. Bo to jest gra, która ma być losowa. Tak chcieli jej autorzy i wydawcy.

One comment

  1. Avatar

    Siedzisz przed talerzem z kotletem mielonym, który kupiłeś i płaczesz, że to nie jest schab…

    – Bo kupiłeś Periklesa (grę na 10 wg ŚGP), która warta jest może 5.
    – Bo naczytaleś się, nasłuchałeś, że Warrior Knights to konkurent Gry o Tron, a późnie okazuje się, że stawianie tych gier obok siebie, było jakąś zbiorową chorobą graczy, maligną.

    bo w karcie był błąd, bo kelner cos przeoczył, bo nie mozna było wcześniej spróbować.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*