
jakości wydanych w Polsce gier. Polski rynek dojrzał i spoważniał. Planszówkowe hobby rozpropagowało się na cały kraj.Do tej pory jedną z nielicznych polskich nagród związanych z wyborem najlepszych gier planszowych i karcianych był polska Gra Roku. Sądzimy, że nadszedł czas (a rynek dojrzał już do tego), że obok tej najważniejszej nagrody mogą powstawać inne tego typu inicjatywy. Tak jak w pokrewnych nam gałęziach: grach komputerowych, konsolowych czy RPG, jest całe mnóstwo nagród i wyróżnień wybieranych przez liczne stowarzyszenia, serwisy lub magazyny, tak i gry planszowe zasłużyły sobie na podobne przedsięwzięcia.
Tym samym Games Fanatic ma zaszczyt ogłosić wybór nagrody Gra Graczy. Wszelkie informacje o idei nagrody, jej zasadach, składzie jury, wreszcie o właśnie podanych nominacjach do Gry Graczy 2008 znajdziecie tutaj. Czekamy też na wasze komentarze.
Genralnie to fajnie że powstają nowe wyróżnienia, bo to faktycznie świadczy o rozwoju rynku. Natomiast nazywanie nagrody którą przyznajecie we czterech Grą Graczy uważam za pewne nadużycie. Gra Games Fanatic, Gra Planszostacji, czy nawet Gra Ekspertów to bym zrozumiał, ale tak???
No może ewentualnie Gra Czterech Graczy;)
Mówiąc bez żartów wiecie o co chodzi Panowie – to przerost formy nad treścią.
Aha, byłbym zapomniał. Po polsku nie pisze się jure tylko jury. tak jak juror;)
I oślina posród jadła, z głodu padła… :)
filippos – w zamysle to jest bardziej odwolanie do terminu 'gamers’ game’… nie gra OD kogo, tylko gra DLA kogo.
A no to bardzo wiele zmienia…
No trzeba doświadczalnie sprawdzić jakie są pierwsze skojarzenia większej ilości ludzi. Co im przychodzi na myśl gdy słyszą pierwszy raz Gra Graczy.
Mi się to w ogóle nie skojarzyło z gamer’s game choć termin ten znam doskonale, a raczej z nagrodą w której decyduje cała społeczność, gracze właśnie, a nie jakieś zamkniete grono.
Hmm, mam bardzo podobne odczucia, jak Filippos. A najciekawsze, że jak zobaczyłem nominacje, to stwierdziłem, że każdy z Was wybrałby z nich inną grę :-D
Ale bez przesady, nazywać to grą graczy – nazwijcie ją „Gra Games Fanatic”, albo lepiej (i szczerzej) „Gra Bazika, Don Simona, Ja_na i Pancha”
Lubie was i planszostacje, ale to juz przegiecie. Zebralo sie 4 gosci, jednoglosnie przeglosowalo swoja kandydature na jury i teraz wybierze „Gre graczy”.
Krejzole ;)
No ale na pionku się okaże czy panowie zostaną wygwizdani czy jednak nagroda znajdzie jakieś uznanie. Dla mnie to bez znaczenia. Takie tam naprowadzenie na co można zwrócić uwagę. Chociaż szczerze mówiąc walałbym zamiast tego recenzję gry.
Popieram przedmówców. Nazwa skojarzyła mi się również z grą wybieraną przez społeczność grających. Pomysł chyba nieco zbyt spontaniczny… ale kto tam wie ;)
„Gra Graczy” ??? To chyba najgorszy pomysł jaki słyszałem w tym roku, być może nawet w dziesięcioleciu gdyby nie powstała gra „Pola Naftowe” … której powstanie było jeszcze gorszym pomysłem.
1) Skojarzyłem, że chodzi o 'Gamers Game’ ale ten termin jest zwyczajnie głupi a kopiowanie go to już czysty geniusz zła. Nawet nie chodzi o to, że przyznaje ją czwórka osób – tylko o to, że sam tytuł jest bez sensu. Obiecuję, że jeśli mimo to powstanie „Gra graczy” to ja automatycznie powołuję komisję do przyznania nagrody „Gra niegraczy” … albo
– Gra jaszczurek
– Gra dla połamanych krzeseł
– Gra graczy, którzy lubią monopoly
2) Jestem absolutnie przekonany, że nie brakuje nam kolejnej nagrody. Pewnie mamy około 20 tytułów rocznie … wybieranie z tego dwóch nagród (i kilku wyróżnień) to paranoja. Wręcz sugeruję nowe powiedzonko: „chcesz dostać jakąś nagrodę roku – zrób grę planszową !”
3) … tak naprawdę to musimy wyjść z naszego małego zamkniętego kręgu dla pro-euro-graczy i skierować się do potencjalnych graczy, którzy jeszcze nie wiedzą o nowoczesnych planszówkach. Nagroda „Gra Graczy” zmierza dokładnie w przeciwnym kierunku.
Redakcja robi sobie jaja i działa zdecydowanie na szkodę rynku. Panowie, robicie tylko zamieszanie, które szkodzi i ośmiesza starania dużej części środowiska.
Nie lubię postować takich samych komentarzy w milionie miejsc jednocześnie, więc podaję linka do mojego zdania na ten temat:
http://forum.gry-planszowe.pl/viewtopic.php?p=81711#p81711
Spokojnie Panowie (i Panie jeżeli to czytają). Czekałem na waszą reakcje, komentarze i krytykę. Pozwólcie mi się do niej odnieść, bo w kilku punktach uważam, że poważnie przesadzacie. Jestem częścią planszówkowego środowiska jak wy i są dla mnie niezwykle cenne wasze opinie na temat wszystkiego co próbujemy stworzyć. Trochę zespół GF trzymał w tajemnicy całe przedsięwzięcie, stąd nie dziwne, że niektórzy z was są co najmniej zaskoczeni, jeżeli nie zszokowani. Ale o wszystkim da się spokojnie podyskutować i przemyśleć sprawę kierując się rozumem, a nie emocjami.
1. Nazwa. Jak już Bazik pisał w komentarzach na GF cel miał być inny niż ostatecznie wyszło (jak czytam z waszych komentarzy). Miało to być „wybierana przez doświadczonych graczy (w domyśle naszą skromną grupę i nikogo więcej) dla doświadczonych graczy”. Po części też odwołanie się do anglojęzycznego gamer’s games. Tyle. Nic ponad to.
Ale z waszych komentarzy widać, że odebraliście to zupełnie inaczej. Jakby nasza grupa chciała zawłaszczyć sobie wybór wszystkich w Polsce planszówkomaniaków (graczy). Jakbyśmy chcieli legitymować czymś co do nas nie należy. Niedobrze.
Możecie mi wierzyć albo nie, ale nie było to naszym zamiarem w żadnym wypadku. Wyszło przypadkowo. Dziwne, ale nie zapaliło się światełko alarmowe. Tak bywa, gdy coś tworzy się z pasją i dynamicznie. Ale to przecież żaden problem. Mówię przepraszam i zmienimy nazwę na bardziej adekwatną, taką, która będzie wyrażała albo, że to nagroda Games Fanatic albo jeszcze inaczej, ważne żeby nie była kontrowersyjna. Bo nie o to tu chodzi.
2. Jedne poglądy, jedna partia, jedna nagroda. A tutaj już się nie zgadzamy i to poważnie. Polska nagroda Gra Roku jest najważniejsza i najbardziej prestiżowa. Nikt nie ma zamiar podważać jej znaczenia. Będzie istnieć pewnie nieważne czy powstanie dziesięć czy sto innych nagród i przeżyje większość z nich.
Rynek i nasze środowisko w ostatnim roku zmieniły się, rozwinęły, dojrzały. Mam nadzieję, że wszyscy to zauważyli. W każdym normalnym hobby związanym z grami jak jest dużo gier, dużo graczy to zaczynają powstawać kolejne wyróżnienia. Swoje nagrody wymyślają pisma, blogi, serwisy, kto ma na to ochotę i taką potrzebę. Wydawnictwa z niektórych nagród korzystają na swoich pudełkach/stronach, a innych nie. Ich wola, wybierają co im się podoba. To jest normalne w grach komputerowych, konsolowych i wielu innych. Nagród w każdym z tych hobby jest gigantyczna liczba, mniej ważnych i bardziej ważnych. Dlaczego niby polski rynek miałby być wyjątkiem? Z jakiego powodu?
Właśnie taka jest ta nasza nagroda. Kolejne wyróżnienie powstałe z powodu tłoku na rynku, planszówkowego urodzaju w ostatnim roku. Może umrze, może przetrwa. Zobaczymy. Ale musiałbym być naprawdę gigantycznie zakompleksiony (albo kompletnie nie zauważył zmian), żeby komuś mówić co może robić, a co nie. Wściekać się, że serwis Polter.pl tworzy swoją nagrodę? Ryczeć, że Paradoks ma taki pomysł? Krytykować Krainę Gier, Spiellust czy kogokolwiek innego jakby chciał stworzyć własną nagrodę? Musiałbym się szaleju się najeść.
3.Elitarność. Parę razy zauważyłem jakiś wzięty znikąd zarzut o elitarności. Skąd taki pomysł? Bo COŚ sobie tworzymy? Skąd taka zawiść u co poniektórych? Przecież wynika to tylko z tego, że Games Fanatic działa półtora roku i wydaje się, że nasza, własna nagroda nie jest złym pomysłem. Nie powinno to być coś co nam się znudzi po dwóch tygodniach jakby to było z blogiem, który powstał wczoraj. Gdzieś się odcinamy od miłośników planszówek? Gdzie stajemy się hermetyczną grupką oszołomów? Gdzie się wywyższamy? Przecież jesteśmy takimi samymi graczami jak większość z was. Nie rozumiem zupełnie tych zarzutów…
Nie wiem już, może to słowo eksperci działa jak płachta na byka? Może o to chodzi?
W moim komencie „Ale bez przesady…” właśnie chodziło o to co napisał Pancho w pkt. 1. Gdybyście od razu nazwali to „Gra Games Fanatic” – żadnego szumu by nie było, sam bym przyklasnął. Chodzi tylko o tą nietrafioną nazwę (już meeplesa w logo przeboleję :D).
Nie bylem pewien, czy sie odnosic do sprawy, szczegolnie, ze jak widze emocje mocno podchoda w gore.
Fakt powstania kolejnej Nagrody nie jest niczym nowym (Wojenna Gra Roku) ani dziwnym, ani zlym. Kolejna nagroda, ktora bedzie walczyla o prestiż i swoje miejsce. Konkurencja jest lepsza niz monopol, to dobra liberalna zasada, ktora w wiekszosci przypadkow sie sprawdza.
Co do nazwy – faktycznie niezbyt fortunna, co tylko potwierdza regule, ze tlumaczenie doslowne z angielskiego nie zawsze jest najlepsze. Wydaje mi sie, ze GF ma juz taka marke wsrod Graczy (gamersów), że Nagroda Games Fanatic bylaby rownie dobra nazwa.
Khe, khe… ekspertów? A czym owi eksperci mogą się pochwalić poza faktem bycia grafomanami?
Tylko pytanie czy w Polsce nagroda dla „doswiadczonych” graczy ma jakikolwiek sens. Zwłaszcza ze nominowane sa same hity i w zadnym wypadku nic odkrywczego.
W mojej opini promowanie jednej i tylko jednej nagrody ma wiekszy sens o czym chociazby moglismy posluchac chociazby w ostatnim odcinku planszostacji.
Nie rozumiem jak to, ze wiekszosc gier wydanych w polsce (laureaci plus nominowani) ma naklejki grach ma propagowac granie w planszowki.
Przegrani zawsze moga sobie nakleic „gra miesiaca maja według pomimo…” czy co tam jeszcze.
Jakos nie widze celu tej nagrody.
Bardziej odpowiedni bylby konkurs na gre roku w stylu nagrody miesiaca bez takiego zadecia w traby a ewentualny wydawaca czy by ja uhonorawal jakims wpisem na pudelku czy nie to juz by lezalo w jego gesti.
pozdrawiam Kuba
Też mi się zdaje, że główny problem dotyczył nazwy. Pancho podlinkowuje komentarze na forum g-p.pl, to ja podlinkuję ostateczne uściślenie moich poglądów (po prostu nie mam już nic więcej do powiedzenia ;-):
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?p=81754#p81754
Ad. 3. Elitarność – pancho i ja_n byli ekspertami przy wyborze Gry Roku 2007. Teraz próbują stanąć ponadto. Za ekspertów uznali tylko osoby, które piszą na blogu. Zaczynacie tworzyć kółko wzajemnej adoracji, w którym nie liczy się żaden głos kogokolwiek innego z Polski.
Możecie sobie tworzyć nagrodę, ale zasady to istna parodia. Do tego robicie to w najgorszym możliwym momencie.
Draco – wiem, że bardzo się przejmujesz swoją rolą organizatora tegorocznej Nagrody Gry Roku, ale Twoje argumenty zalatują lekką hipokryzją. =)
Np. Ty zająłeś się Nagrodą Gry Roku i ktoś mógłby równie dobrze Tobie zarzucić „stawianie się ponad to” („ponadto” pisane razem to partykuła :-P) – nie wiem kto Cię wybrał na to stanowisko, chyba byłeś po prostu jedynym, któremu chciało się coś robić – i fajnie, ale nie rzucaj się przez to na innych, którzy są w podobnej sytuacji. =)
Na forum kwiatosz napisał, że o Nagrodzie Gry Roku można napisać to samo i też miał rację: sam kwestionowałem listę zaproponowanych ekspertów, która wzięła się nie wiadomo skąd, chociaż na proponowane przeze mnie publiczne nominacje ekspertów najwyraźniej nie było czasu.
Podsumowując: ja też odczułem pewien „snobizm” w tej nagrodzie i opisałem swoje odczucia na forum, ale podszedłem do tematu z chyba troszkę bardziej racjonalnymi i mniej obraźliwymi argumentami. ;-)
Aha – zdaje się, że największym problemem jest sama nazwa, która zostanie zmieniona. Reszta problemów to już kwestia własnej opinii na temat „taktownego” i „nietaktownego” postępowania (co do którego byłem niedawno pouczany na forum, hmmm), ale na pewno nie jakiś twardych faktów.
No Lim-Dul porządnie i elokwentnie wytłumaczyłeś Panu Draco o co chodzi. Brawo.
A co do samej nagrody – nazwa rzeczywiście nie jest trafiona, jeśli będzie inna, ja sie wcale nie przejmę, że na pudełku gry będzie dodatkowa nalepka. A jestem pewien, że taka nalepka (a co za tym idzie wyróżnienie) spowoduje, że wyróżniona gra będzie odbierana znacznie lepiej przez potencjalnego Kowalskiego
Daje nagrodzie jak najbardziej zielone światło.