Jedni nazywają to wiosennym przesileniem, ja nazywam zmęczeniem materiału. Przychodzę z pracy wypompowany, nie mam na nic ochoty. Bolą mnie stawy, mam inne dolegliwości… złośliwi powiedzą – starość nie radość – i będą mieli rację ;-) Miałem nadzieję wypocząć w trakcie świątecznego weekendu. Niestety nie udało się.
Kończę z narzekaniem. Święta Wielkanocne spędzamy w gronie rodzinnym. Nie inaczej było w tym roku. Jak zwykle, by zapełnić czas przy stole nie tylko jedzeniem ;-), zabrałem ze sobą kilka gier.
Ingenious. Abstrakcyjna gra logiczno-losowa pana Knizi. Jeśli nie poznaliście jeszcze tego tytułu, to proponuję mu się przyjrzeć. Bliższy opis, zalety i wady będą przy okazji recenzji w jednym z kolejnych Światów Gier Planszowych. Tu jedynie napiszę, że tytuł jest na tyle uniwersalny, że pozwala na zabawę w bardzo różnym wieku z bardzo różnymi ludźmi. Nie jest też tak mózgożerny na jaki wygląda.
Bridges of Shangri-La. Jeśli Ingenious okazał się lżejszy niż mi się wstępnie wydawało, to z Mostami sprawa wygląda odwrotnie. Gra mogłaby być sygnowana przez wspomnianego już dr Knizię. Jest to tytuł dość abstrakcyjny – mimo całej ciekawej otoczki – i bardzo logiczny. Jeśli nie lubicie gier przy których gotuje się w głowie, to omijajcie ten tytuł z daleka. Jeśli lubicie gry logiczne, to szukajcie go. Podobnie jak Ingenious recenzja tytułu wkrótce w ŚGP.
Kolejny tytuł jaki pojawił się na naszym stole, to Atomuuuówki. Jak już kiedyś, gdzieś wspomniałem, jest to gra bardzo lubiana przez moje dzieci. Ja osobiście nie jestem miłośnikiem tej gry, ale nie przeszkadza mi i gdy jestem do niej proszony, zagram prawie zawsze. Tym razem spróbowaliśmy w sześć osób. Przedział wiekowy 8-60 kilka lat ;-) Szóstka to za dużo. Po kilku rozgrywkach uważam, że najlepiej gra się w 4 osoby i tak też polecam. Jak zwykle było dużo losowości, sporo śmiechu… rodzicom tytuł chyba nie przypadł do gustu ;-)
Ostatni tytuł to nowość, której recenzja pojawi się w następnym numerze ŚGP. Nie wiem jak spodoba się recenzentowi, powiem tylko tyle, że obawiałem się tego tytułu. Lubię jej autora, bardziej niż lubię – to mój ulubiony twórca gier. Wydawnictwo które zaprezentowało tytuł, jest jednym z najlepszych pod względem wykonań. Jaki będzie mariaż? Czy się spodoba? Powiem tak, Colosseum – bo o nim mowa – to tytuł świąt mojej starszej córki i żony. U mnie gra już teraz zajmuje wysokie miejsce w rankingu. Jak będzie po kolejnych rozgrywkach, okaże się… czekam na grę w pięć osób, wszystko wskazuje na to, że to będzie TO…
a teraz idę się położyć i wygrzać stawy… ;-)
PS. Mimo zmęczenia, ciągle coś tam wymyślam, ostatnio dwie nowe gry logiczne… szczegóły wkrótce.
Zaczynam się obawiać, że niedługo nie będzie żadnych recenzji na GF, bo wszystkie będą szły do ŚGP. Nie ma nic przeciwko magazynowi, wręcz pewnie będę jego wiernym czytelnikiem ale czasem też bym coś przeczytał na GF.
Będą recki na GF, będą, bez obaw. Zbieramy siły i wenę.
Uff, to mi ulżyło ;-) Pozdrawiam
na rebelu Colosseum ma juz 2 pozytywne opinie: folko i Lim-Dula – czyli zapowiada sie niezle..
Jak dobrze pojdzie to w piatek bedziesz mogl sam ja przetestowac ;-)