Wróg u bram. Stalingrad 1942.
Obecnie przygotowuję recenzje tej gry, więc nie będę póki co nic o niej pisał. Muszę zebrać jeszcze wszystkie wnioski i wrażenia do kupy. Niemniej krystalizuje mi się ostateczna opinia, i dzięki za grę Pędrak, bo mogłem się w niej ostatecznie utwierdzić.
Zdjęcia
Gry planszowe: 66 zł |
Betrayal at House on the Hill
Niewiele wiedziałem o tej grze, więc chętnie przystąpiłem do rozegrania partii. Generalnie gra dzieli się na dwie części. Każdy z graczy wciela się w jakąś postać i chodzi sobie niczego się nie spodziewając po sporej posiadłości. Zwiedza pomieszczenia, zbiera przedmioty, odkrywa karty z wydarzeniami. W pewnym jednak momencie okazuje się, że jeden z graczy zostaje zdrajcą. Że specjalnie sprowadził nas do tego domu, żeby nas zgładzić. Wtedy wybierany jest jakiś konkretny scenariusz i gracz-zdrajca otrzymuje odpowiednią kartkę z opisem co ma zrobić, żeby pognębić resztę. Pozostali również otrzymują wprowadzenie co się właściwie dzieje i jak muszą postąpić, żeby uciec przed potworem w jakiego zamienił się zdrajca.
Przez większość czasu gra mi się wyjątkowo nie podobała. Takie łażenie po pomieszczeniach, wyciąganie kart (każda z mnóstwem opisów), żmudne czytanie, po czym sens karty najczęściej sprowadzał się do nakazu rzucenia kostkami. Nuda. Jednak jak już konkretny scenariusz wszedł w część finalną, poczułem klimat i sens zabawy. Zaczęło się trochę emocji i zastanawiania jak w to wygrać. Jednak pomimo zgranej ekipy (ja, pędrak i Grzechu) nie udało nam się uciec przed potworem (Don Simonem a jakże :) )
Reasumując gra może się podobać, ale wymaga odpowiedniego nastroju, wciągnięcia się w klimat. Bez tego ani rusz. Jest bardzo dużo opisów, które warto czytać, żeby poczuć odpowiednie napięcie. W końcu to gra symulująca horrory klasy B. Mnie osobiście jednak Betrayal at House on the Hill nie przypadł do gustu.
Zdjęcia
Rebel: 174.95 zł |
Cash’n Guns
W grę zagrałem trzykrotnie (opis samych zasad poniżej). Raz testowo z normalnymi zasadami, dwa razy z wariantem z tajniakiem. Gra większości osób bardzo przypadła do gustu. Było mnóstwo krzyku, wrzasków, wskazywania kto jest zdrajcą. Co chwila padały jakieś dowcipy i generalnie panowała superluźna atmosfera. Fajna gra do piwka i na imprezki. Poza tym bezcenna rzecz obserwować dorosłych mężczyzn celujących do siebie z zabawkowych pistolecików :)
To tyle z gier w które zagrałem. Jutro wyprawa na Smolną.
Zdjęcia
Milan-Spiele: EUR 24,90 |
Colossal Arena
Manila