Home / Aktualności / Stronghold Games vs Fantasy Flight Games

Stronghold Games vs Fantasy Flight Games

Stronghold Games jest wydawnictwem, które wdarło się na rynek planszówkowy znakomitymi wznowieniami starszych, już nie publikowanych gier. Wysokiej jakości komponenty i znakomita oprawa graficzna szybko stały się znakiem rozpoznawczym tej firmy. Wczoraj na targach w Essen wydawnictwo ogłosiło, że wznowi jednego z klasyków planszowego sci-fi – Merchant of Venus (niespodziankę zepsuł trochę Tom Vasel publikując za wcześnie specjalny wywiad z wydawcami: [link]). Pisałem o tym wczoraj  na naszym profilu na facebooku – w Polsce nie ma chyba aż tak wielu fanów tej gry i nie jest to dla nas aż tak duży news jak za oceanem. Inaczej by było gdyby miał być wznowiony Gwiezdny Kupiec 🙂

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy dzisiaj rano przeczytałem kolejną zapowiedź wznowiennia Merchant of Venus – tym razem przez Fantasy Flight Games. Jak się okazuje obie firmy podpisały kontrakt na wydanie tej gry – FFG prawie rok temu z Hasbro, właścicielem Avalon Hill, który wydawał tę grę w przeszłości. Stronghold Games natomiast bardzo długo szukało autora gry i to właśnie z nim podpisali kontrakt na wydanie tego tytułu. W oficjalnym oświadczeniu Stronghold Games utrzymuje, że to autor – Richard Hamblen jest obecnie właścicielem licencji na ten tytuł, a tym samym to Stronghold ma prawa do wydania Merchant of Venus. W najbliższych dniach z pewnością FFG wyda swoje oświadczenie – mam tylko nadzieję, że obie firmy szybko się porozumieją i obędzie się bez sądowych batalii, co na pewno odbiłoby się na fanach gry i wznowieniu tego tytułu.

6 komentarzy

  1. Duck Dealer podobno jest oparty na MoV. Jeśli tak, to o ile MoV może być dobrą grą, to nie bardzo wyobrażam sobie dużą ilość osób zainteresowanych graniem..

  2. A duża część fanów gry wcale nie jest specjalnie podekscytowana reprintem, nawet wręcz przeciwnie, bo do tej pory gra de facto była Print and Playem i masa ludzi zrobiła sobie legalnie egzemplarze (na BGG jest cała sekta print’n’playowców, nawet mają własnego Secret Santę), a niedawno Stronghold nakazał zdjąć pliki z sieci (co jest w pełni zrozumiałe) i nawet już jakąś awanturę zdarzyło mi się widzieć na tym tle. 😉

  3. Jeśli chodzi o gry planszowe, to osobiście obawiam sie takich klasyków sprzed lat. Niestety po latach często okazują sie słabo grywalne i przegrywają z nowoczesnymi grami.

  4. Merchant of Venus ma grono zagorzałych fanów ale raczej w USA niż w Polsce. W Polsce takimi klasykami są np Gwiezdny Kupiec czy Labirynt Śmierci.

    Sama gra interesuje mnie w nieznacznym stopniu (ekonomiczny pick-up-deliver w kosmosie ale momentami za losowy) to bardziej interesuje mnie właśnie spór Stronghold vs FFG. Ktoś sprzedał prawa do czegoś czego nie miał więc jestem ciekawy jak to w końcu wyjdzie

  5. Ogólnie przejęcie praw po AH przez Hasbro oznaczało czarne wieści dla całej branży. Zawsze gdy są jakieś komplikacje prawne, można postawić dolary przeciwko orzechom, że uwikłane jest Hasbro. Nie wiem, czy jest to kolejna odsłona serialu o złych korporacjach, czy też akurat tu Hasbro nie ma nic do rzeczy, ale wydaje mi się, że te prawa po AH zostały przez nich przejęte z całym bagażem dziur i wątpliwości prawnych i MoV nie jest wyjątkiem (inaczej nie byłoby w ogóle możliwe podpisanie osobnej umowy z autorem, a raczej można by to łatwo unieważnić w sądzie, co, jak mi się zdaje, nie wchodzi tu w grę). Innym tego typu casusem jest inna kultowa gra AH, Up Front (karcianka w skali taktycznej), którą od lat miało wznowić MMP, ludzie czekali, aż kilka miesięcy temu MMP oświadczyło po dobrych 10 latach niepewności, że tego wznowienia nie będzie, bo są komplikacje prawne. Inna sprawa, że to MMP, a oni nie są znani ze specjalnej efektywności. 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

fifteen − 7 =