Home / Aktualności / Mistrzostwa Świata i Polski w Agricoli

Mistrzostwa Świata i Polski w Agricoli

Z niezwykłą przyjemnością pragniemy poinformować, że Wydawnictwo LACERTA przyłącza się do współorganizowania Mistrzostw Świata w Agricoli. Mistrzostwa odbędą się w trakcie Spielefest 2011 w listopadzie we Wiedniu. Wiemy już, że startować będą reprezentanci kilku krajów.

W związku z dużą popularnością Agricoli w Polsce oraz sporym zainteresowaniem graczy w uczestnictwie, a nawet w przeprowadzeniu Mistrzostw Polski w Agricoli, postanowiliśmy połączyć te dwa wydarzenia. W ciągu najbliższych miesięcy przeprowadzone zostaną dwa turnieje Agricoli w Polsce mające na celu wyłonienie osób, które będą miały prawo reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata w Agricoli we Wiedniu. W ramach nagrody – prócz tytułu Mistrza Polski – Lacerta zapewni reprezentantom wyjazd na Mistrzostwa Świata do Wiednia.

Eliminacje odbędą się w trakcie najbliższego Festiwalu Gier Planszowych Gratislavia (we Wrocławiu) oraz Festiwalu FairPlay (w Nowym Sączu).

Regulamin Mistrzostw Polski w Agricoli zostanie opublikowany na naszej stronie w ciągu najbliższych kilku dni.

27 komentarzy

  1. bylem dosc mocno zainteresowany az przeczytalem ze wchodza w gre tylko peryferyjne miasta. zestaw Gramy + Pionek logistycznie byłby sensowny dla dużo większej częsci Polski – prawie każdy by miał na jedną z tych imprez w miarę blisko. wroclaw+nowy sacz odcina cala polnoc i mocno jest tez nieprzyjazne dla centrum (na nieszczescie gierek sie kochal w mieszkance katowic nie wroclawia)

  2. „tylko peryferyjne miasta”

    Skandal!!! Tylko w najwspanialszej Warszawie takie turnieje, a nie gdzieś na zadupiu, gdzie na dodatek w ogóle dojazdu nie ma!!!

  3. No i finał oczywiście też w Warszawie powinien być, a nie w jakimś peryferyjnym Wiedniu. Finał w Warszawie logistycznie byłby sensowny dla dużo większej części Świata.

  4. Popatrz bazik też, że jakbyś wygrał, to jeszcze trzebaby się gramolić do jakiegoś Wiednia. To jest dopiero daleko 🙂

  5. Lol Ale pojechał…

  6. scheherazade

    Jadac do Nowego Sacza zawsze mozna o Wawel zahaczyc 😉

  7. Tylko WROCŁAW!
    Pionek to spotkania zakamuflowanej opcji niemieckiej!

  8. skad wam sie warszawa wziela? czytanie ze zrozumieniem w narodzie ginie

  9. Ja bym narodu nie obrażał, jak zobaczył wtrącenie o Katowicach i Gierkówce i wyszła mu z tego Warszawa, to znaczy, że nie tylko rozumie co czyta, ale jeszcze kojarzy fakty.

    W każdym razie na hasło „peryferyjne” zakrztusiłem się zupą i miałem ryż w zatokach 😉
    Ja rozumiem, że to nie jest pójście na rękę mieszkańcom powyżej linii Poznań-Łódź-Lublin ale Gliwice i Gdynia to też nie jest jakieś optimum logistyczne.

  10. W sumie Bazik ma trochę racji. Z Warszawy do Nowego Sącza jeszcze nie tak daleko, ale z Gdańska, Szczecina, Olsztyna itp. to jednak kawał drogi. Przydałoby się jakieś miasto bliżej północy.

  11. Niestety GRAMY jest dopiero 5-6 listopada, a do tego czasu Lacerta musi mieć już wyłonionych finalistów 🙁

  12. Następny konwent „Rzuć kostką” jest na początku czerwca. Spokojnie wtedy mogłyby się odbyć eliminacje w Warszawie. Piszcie w tej sprawie petycje do Lacerty. Im więcej głosów, tym nasz głos lepiej słyszalny.

  13. Bazik: Czy gdzieś, ktokolwiek napisał, że Ty mówiłeś o Warszawie? To była tylko taka propozycja ułatwienia dla Ciebie, abyś mógł wziąć udział w mistrzostwach. Przecież nie przystoi, aby mieszkaniec STOLICY jeździł po jakiś peryferiach, także Twój własny (sic!) tekst „czytanie ze zrozumieniem w narodzie ginie” proponuje wziąć sobie głęboko do serca. No i nauka interpunkcji też by nie zaszkodziła.

    Z serdecznymi pozdrowieniami mieszkaniec peryferiów.

  14. @sandman: Ale zauważyłeś, że bazik zaproponował konkretną parę: Gliwice i Gdynia (inna sprawa, że jak się później okazało, nierealną). Więc nie pojmuję, skąd Twoja złośliwość pod adresem mieszkańca stolicy.

  15. W takich sytuacjach zawsze mi się to przypomina 😀 http://kungpao.pl/1835/0221__8874_3754_893.jpeg

  16. Ink, głupie uwagi pod kątem mieszkańców Warszawy to niestety normalka w tym kraju. Zupełnie tego nie rozumiem.

  17. Pod uwagę brane było jeszcze GRAMY, aby każdy w Polsce mógł mieć „w miarę blisko” do jednego z miejsc. Niestety GRAMY organizowane będzie dopiero w listopadzie, co uniemożliwia nam zgłoszenie uczestników do Mistrzostw Świata.
    Pionek (Gliwice) z kolei jest na tyle blisko Wrocławia, że nie wydaje się być zasadnym organizowanie eliminacji w dwóch miastach oddalonych od siebie o 1.5h jazdy samochodem.
    Warszawa ma spotkania cykliczne – miesięczne/tygodniowe tak jak pewnie każde inne większe miasto. Biorąc pod uwagę ten fakt – Warszawa byłaby równie dobrym miejscem co przykładowo Poznań, Szczecin czy Opole.
    Z racji ograniczeń czasowo-formalnych (wyznaczony termin na zgłoszenie uczestnictwa reprezentantów Polski do Wiednia) decyzja padła właśnie na Wrocław i Nowy Sącz.

  18. Jeżeli mowa o Opolu to w czerwcu robimy Nocne Spotkanie z Grami Planszowymi (http://www.facebook.com/event.php?eid=118791514868494) więc okazja by była 😉

  19. Geko: rozumiem, że według Ciebie pisanie o miastach nieleżących w pobliżu Warszawy „peryferyjne miasta” jest mądre i na miejscu, skrytykowanie takiego podejścia jest już natomiast „głupią uwagą pod kątem mieszkańców Warszawy”. Pięknie.

  20. MichalStajszczak

    @sandman> Wydaje mi się, że bazik użył przymiotnika „peryferyjny” nie w sensie wartościującym, tylko czysto geograficznym. Nie ulega wątpliwości, że Nowy Sącz leży zdecydowanie bliżej granicy niż środka Polski. Wrocław chyba też. I w dodatku oba te miasta są blisko tej samej granicy czyli południowej.
    Moim zdaniem powinno być tak, żeby prawie każdy potencjalny uczestnik eliminacji miał przynajmniej jedną lokalizację w zasięgu „jednodniowym”. To znaczy aby przynajmniej z każdego miasta wojewódzkiego dało się dojechać na zawody i wrócić do domu w dniu rozgrywek. Jeżeli eliminacje będą tylko we Wrocławiu i Nowym Sączu, to dla mieszkańców Gdańska, Olsztyna czy Białegostoku warunek ten nie będzie spełniony.

  21. Panie Michale: zdaje sobie sprawę z intencji Bazika i rozumiem, że dobór miast nie jest idealny dla wszystkich chętnych. Mimo wszystko można to inaczej określić. Pisząc w ten sposób, autor, musi liczyć się z negatywnym odbiorem swojej osoby, (jako bufona patrzącego na wszystko wyłącznie z własnej, warszawskiej, perspektywy). Nie tylko ja to w ten sposób odebrałem. Także stąd wynikał prześmiewczo-złośliwy komentarz i jeszcze raz podkreślę, że nie jest to jakiekolwiek generalizowanie w stosunku do mieszkańców stolicy.

  22. Dziwi mnie podejście Lacerty jako organizatora MP. Swego czasu proponowałem użyczenie miejsca na cele jednej z eliminacji MP podczas konwentu „Kostek” w Gdyni. Lacerta odmówiła, twierdząc, że jest to pierwsza edycja i może nie być chętnych.
    Przecież MP w gruncie rzeczy są dla „świadomych” graczy, a nie przypadkowych ludzi, którzy zaczynają przygodę z planszówkami.
    Wg mnie Lacerta obawia się braku zainteresowania MP i chce zrobić eliminacje przy okazji większej imprezy. Tym samym, w jej mniemaniu, zapewnia większą liczbę uczestników (tych przypadkowych).

  23. „jako bufona patrzącego na wszystko wyłącznie z własnej, warszawskiej, perspektywy”

    jest to też oczy w wiśle moja teza

  24. A ja się zastanawiam, czemu nie można zrobić 3 eliminacji w tym na wspomnianym Kostku??

    Jeśli boją się niskiej frekwencji a myślę, że samo Trójmiasto ma wielu graczy. To niech zrobią ankiete jak wielkie jest zapotrzebowanie na takie elimanacje na Północy.
    Chyba, że chcą być wydawnictwem sami dla siebie i sami od siebie kupować produkty. Takim zachowaniem moim zdaniem tracą na wizerunku.

  25. dygresja: w rozmowie ze znajomym homoseksualistą użyłem kiedyś zwrotu że ‚coś jest nienaturalne’. okazało się to być zwrotem dla rozmówcy drażliwym/obraźliwym. zbyt często taki zwrot słyszał w nieprzyjemnych dla siebie sytuacjach żeby na luzie słyszeć go w dowolnym kontekście.

    tu czuję się podobnie. bardzo przepraszam wszystkich dla których z tych czy innych względów słowo peryferia wiąże się z nieprzyjemnymi wspomnieniami. w kontekście dwóch małych wsi nie użyłbym tego zwrotu, tu wydawało mi się że kontekst i sama wilekość miasta sprawia że znaczenie jest oczywiste, ale jak widać nie doceniłem drażliwości tematu dla wrocławian.

  26. Czemu tak dramatyzujecie?

    Po prostu przyjedźcie w ostatni weekend czerwca do malowniczego Nowego Sącza:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

12 − 1 =