Home / Aktualności / DGT Cube – gadżet prawdziwego planszomaniaka

DGT Cube – gadżet prawdziwego planszomaniaka

autor zdjęcia: Mikko Saari

Jestem gadżeciarzem… Jestem gadżeciarzem odkąd pamiętam.  Hobby planszówkowe jest jednak dość ubogie w tego rodzaju dodatki. DGT Cube (a raczej samą koncepcję tej kostki) pokazywał mi już rok temu Bazik i wówczas stwierdziłem, że jest to ciekawy pomysł ale po co to komu. Natura gadżeciarza jednak wzięła górę i z niewielką pomocą (za którą serdecznie dziękuję) DGT Cube wpadło w moje ręce. Ale czym jest owe DGT Cube? Najprościej rzecz ujmując jest to coś w rodzaju zegara szachowego obsługującego do 6 graczy, stworzonym z myślą właśńie o grach planszowych. Najłatwiej jest jednak to pokazać niż opowiedzieć.

[youtube zTuovLYF8CU]

Więcej o DGT Cube na stronie producenta: http://www.dgtcube.com/


 

Facebook Comments

15 komentarzy

  1. Avatar

    pierwsza gra która wpadła mi do głowy robo rally:) zamiast klepsydry

  2. Avatar

    Tylko klepsydrę chyba łatwiej wszystkim na raz obserwować niż cyferki na wyświetlaczu kostki.

  3. Avatar

    Tak, do RR jednak lepsza jedna klepsydra.

    Kostka też piszczy jak się kończy czas więc spokojnie się nada i na pewno jest dokładniejsza od klepsydry 🙂

  4. Avatar

    No i za cenę kostki (120-150 zł) można kupić porządną grę. Liczenie czasu graczy to rzeczywiście fajny pomysł. Z kolei ustawianie limitu czasu na ruch, to dla mnie niepotrzebny czynnik stresujący. Gram tylko towarzysko i nie interesuje mnie narzucanie sobie i innym atmosfery walki z czasem, jeśli nie wynika to z mechaniki gry.
    Podsumowując, jak dla mnie zdecydowanie za mało korzyści w stosunku do wysokiej ceny.

  5. Avatar

    Nie ukrywam, że to jest gadżet. Ustawienie czasu per tura / gra genialnie się sprawdza, gdy mamy dłuższą grę i określony czas kiedy chcemy skończyć (np w klubie) – stres w takim przypadku zawyczaj i tak jest, bo wszyscy będą zerkać na zegarki żeby skończyć przed zamknięciem. Kostka wtedy właśnie tego stresu pozbawia – ok, wszyscy wyrabiają się w czasie więc wszystko jest dobrze i powinniśmy skończyć.
    Oczywiście nie sprawdzi się to w grach z bardzo dużym rozrzutem ilości tur które mogą wystąpić w grze, ale dla TTA to jest średnio 18 tur, dla Dominant Species około 9 (ale tutaj jest dużo przewracania kostki, bo to worker placement a’la Caylus czy Age of Empires III)

  6. Avatar

    1. jest dostepna w sklepie na R
    2. ciekawe jest tez po prostu wlaczyc liczenie ile kto mysli. jesli w grze wychodzi ze 2 osoby zuzyly 3 minuty a jedna 25, (nie do konca losowe liczby :)) to troche otwiera oczy…

  7. Avatar

    Fajny pomysł nr 2 bazika. Mam w swojej grupie planszówkowej paru “myślicieli” – może to im uświadomi ile marnują czasu swoich współgraczy 😛
    Natomiast od zawsze byłem zwolennikiem określonego czasu trwania tury. Niestety, ale w grach z minimalnym czynnikiem losowym wygra najczęściej ten, który zużyje więcej czasu na swoją turę. Wyrównanie czasu trwania tury powinno wyrównywać szanse (przynajmniej teoretycznie).

  8. Avatar

    W grach w gronie rodzinnym na grzyba to potrzebne , ale w rankingowych-turniejowych wiele fajnych rzeczy można z kostką powymyślać i mocno urozmaicić rozgrywkę.

  9. Avatar

    wajwa: w gronie rodzinnym może to być fajny dodatek. Jeżeli rodzina męczy Ticket to Ride od pół roku i znają grę na wylot, to gramy blitza: 15 sekund na ruch i patrzymy kto wymięknie 🙂

    Do turniejów i rankingów to jest dodatek obowiązkowy

    Do gier w klubach super sprawa żeby pobawić się tak jak pisze bazik w drugim punkcie, albo zmieścić kobyłę w określonym czasie.

    Dla grania od czasu do czasu kostka będzie ‘tylko’ fajnym gadżetem

  10. Avatar
    Gerard Heime

    Gdyby nie cena, to ja bym się skusił z jeszcze jednego powodu: to fajny gadżet dla projektanta gier. Umożliwia łatwe policzenie, ile trwa gra zależnie od ilości graczy, biorąc poprawki właśnie na down-timerów…

  11. Avatar

    Gerard: też o tym myślałem ale zapomniałem wspomnieć na filmie 🙂

  12. MichalStajszczak

    To jest nowość, więc cena musi być wysoka. Jeżeli gadżet się przyjmie, to za rok będzie do kupienia może nawet za 20 złotych.

  13. Avatar

    ta firma od lat robi zegary szachowe/go i jakos nie tanieja do 20tu zlotych, ani nie pojawiaja sie podrobki za 20 zlotych innych firm…

  14. MichalStajszczak

    W przypadku zegarów szachowych popyt jest od lat ustabilizowany, więc i ceny mogą być stałe. Ale patrząc na historię cen zegarków elektronicznych czy kalkulatorów, widać jak drastycznie spadły.

  15. Avatar

    Popyt na taką kostkę będzie raczej na poziomie zegarów szachowych niż zegarków na rękę czy kalkulatorów, więc nie liczyłbym na korzyści skali w tym przypadku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

four × two =